Znaleziono 0 artykułów
27.01.2019

Bogate wnętrze

Fot. Getty Images

Rumień, wysypka, zmęczenie. Brak równowagi w jelitach ‒ naszym drugim mózgu ‒ może prowadzić do stanów zapalnych skóry. Chcesz mieć piękną skórę, lśniące włosy i lepszy nastrój? Zatroszcz się o trawienie!

W 1998 roku neurobiolog Michael Gershon opublikował pracę „The Second Brain” (drugi mózg). Układ pokarmowy to drugie co do wielkości skupisko neuronów w organizmie człowieka. Mieści kilkaset milionów komórek. Jest coraz więcej dowodów na powiązania między neuronami w brzuchu i głowie. Motyle w brzuchu? To przykład reakcji sieci neuronów w naszych jelitach na stres emocjonalny. Diagnozowany ostatnio niezwykle często zespół jelita nadwrażliwego do niedawna był łączony jedynie z psychiką i stresem. A okazuje się, że kluczowa jest tu mikroflora jelitowa. Inną, niemalże cywilizacyjną chorobą, która wiąże się z naszym brzuchem, jest nieszczelność jelitowa. I ta dolegliwość ma konkretne powiązania z naszą urodą. A raczej jej brakiem. Dlaczego przy problemach ze skórą poza dermatologiem warto odwiedzić też dietetyka? Co wspólnego mają wysypka i jelita?

Po nitce do kłębka

Naukowcy coraz częściej publikują badania dowodzące, że praca jelit bezpośrednio przekłada się na to, jak wyglądamy. Ich obserwacje pokrywają się z wiedzą takich nauk, jak ajurweda czy tradycyjna medycyna chińska. – Jednym z najważniejszych czynników warunkujących zdrowie skóry jest przepuszczalność jelit oraz mikrobiom (inaczej mikroflora). Błona śluzowa jelita cienkiego pokryta kosmkami jelitowymi stanowi barierę ochronną pomiędzy przewodem pokarmowym a krwiobiegiem. Jeżeli jest uszkodzona, przechodzą przez nią duże cząsteczki niestrawionego jedzenia, alergeny, mikroby lub inne toksyny. Dochodzi do reakcji zapalnej. Możemy wtedy zaobserwować np. obrzęk, zaczerwienienie i bolesność, które potem ustępują na skutek obronnej reakcji organizmu – tłumaczy Matylda Grela, specjalistka dietetyk z gabinetu Warsztat Piękna. – Gdy jest to stan przewlekły, może dojść do powstania zespołu nieszczelnego jelita. Jego objawy? Trądzik w dorosłym wieku, egzema, trądzik różowaty oraz rozmaite zapalenia skóry. W zdrowych jelitach ok. 85 proc. mikrobiomu stanowią korzystne mikroorganizmy, a w 15 proc. negatywne. Te dobre są niszczone przez różnorodne czynniki: infekcje bakteryjne i wirusowe, doustne tabletki antykoncepcyjne, terapię antybiotykami i niesteroidowymi lekami przeciwzapalnymi, radioterapię, dużą zawartość tłuszczu i białka przy jednocześnie małej ilości błonnika pokarmowego w diecie, nadużywanie alkoholu, długotrwały wysoki poziom stresu, a nawet zmiany klimatu spowodowane podróżami. Gdy mamy przewagę niekorzystnych bakterii, mogą one m.in. powodować osłabienie nabłonka jelitowego, i w następstwie przedostanie się do krwiobiegu toksyn powodujących reakcje zapalne w organizmie – dodaje dietetyczka. Skład mikroflory jelitowej u każdego z nas jest inny. Można wręcz powiedzieć, że niepowtarzalny jak odciski palców. Czy istnieje więc szansa na ustalenie jednej diety przyjaznej jelitom?

Fot. Getty Images

Niebezpieczne związki

– Za powstawanie dziur w jelicie cienkim odpowiada zonulina, białko kontrolujące połączenia międzykomórkowe w ścianie jelitowej (odkryto ją dopiero w 2000 roku!). Jej wydzielanie w jelicie cienkim uruchamia szkodliwe bakterie oraz gluten, który wywołuje nieszczelność jelita w ciągu pięciu godzin od spożycia. U osób zdrowych uszkodzenia ustępują po 36 godzinach, natomiast u osób z celiakią lub nadwrażliwością na gluten nie ustępują same. Nadmierne spożycie glutenu w dłuższej perspektywie (od kilku do kilkudziesięciu lat) może doprowadzić do nieszczelności jelit, które nie będą w stanie poradzić sobie z regeneracją – zauważa Matylda Grela.

– Źle tolerowane pokarmy zawierające gluten prowokują rodzaj skórno-jelitowej patologii, choroby Duhringa, określanej jako skórna manifestacja celiakii – potwierdza dermatolog Ewa Rudnicka z Prime Clinic. – Często nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo mikroflora jelitowa jest związana z wyglądem naszej skóry. Brak równowagi w jelitach może prowadzić do stanów zapalnych, które manifestują się jako wypryski, rumień czy atopowe zapalenie skóry – dodaje.

Fot. Getty Images

Akcja: eliminacja

Przy problemach skórnych odstawiamy gluten. Co jeszcze drażni jelita? Największym wrogiem mikroflory jelitowej jest dieta bogata w produkty wysoko przetworzone, czyli junk food. Zawiera ona zbyt dużo soli kuchennej, tłuszczu, cukru, sztucznych dodatków i barwników. Unikajmy też picia wody chlorowanej, ponieważ chlor zabija wszystkie bakterie, również te dobroczynne. Bądźmy ostrożni i rozsądni, przyjmując leki bez recepty (uwaga na suplementy o niewiadomych, niesprawdzonych właściwościach), a także antybiotyki. Naszym jelitom nie pomagają też infekcje, stres oraz brak lub nadmiar (!) ruchu. Ogromnym obciążeniem są dla nich zabiegi chirurgiczne w znieczuleniu. – Błędem w diecie są także pokarmy zbyt pikantne, za gorące lub za zimne – uzupełnia Ewa Rudnicka.

Fot. Getty Images

Szczęście wewnętrzne

Jeśli skóra i samopoczucie dają nam znaki, że coś jest nie tak, zacznijmy od diety. ‒ Do wprowadzenia w życie od zaraz: zmniejszenie ilości glutenu, niezależnie od tego, czy cierpimy na celiakię, czy nie. Zwiększenie w diecie produktów dostarczających L-glutaminy (produkty mięsne, mleko, jogurt, serek wiejski, szpinak, natka pietruszki, czerwona kapusta) i kwasu masłowego (jest wytwarzany przez korzystne bakterie z błonnika pokarmowego dostarczanego wraz z dietą bogatą w warzywa, owoce, kasze i orzechy). To składniki kluczowe dla prawidłowego funkcjonowania nabłonka jelitowego i mikroflory jelitowej oraz zmniejszające stany zapalne – wylicza Matylda Grela.

Dodajmy za to produkty bogate w probiotyki, prebiotyki, polifenole i produkty fermentowane. Jest w czym wybierać, na tej liście są np. jogurt, kefir, sery pleśniowe, serek wiejski, kiszone kapusta i ogórki, marynaty, mięso, jabłka, banany, cytrusy, kiwi, oliwki, szparagi, cebula, czosnek, bakłażan, cykoria, por, karczochy, rośliny strączkowe, czarna i zielona herbata, otręby, miód, gorzka czekolada, siemię lniane, nasiona chia… Efekty będą odczuwalne, a po ok. trzech miesiącach także widoczne gołym okiem.

Jedzenie bogate w kwasy omega 3  (Fot. Getty Images)

Idealne dopełnienie

Na dobrą sprawę suplementacja i dieta powinny być dobierane indywidualnie: dopasowane do stanu zdrowia i charakteru danej osoby. Wszystko jest ważne – od stylu życia po miejsce zamieszkania. Przy powracających problemach skórnych warto jednak wziąć pod uwagę dodatkowe uzupełnienie niektórych elementów. Należą do nich: L-glutamina, która odbudowuje nabłonek jelitowy, zabezpiecza błonę śluzową i zapobiega nieszczelności jelita. Następne na liście są probiotyki odnawiające mikroflorę jelitową, zalecane szczególnie przy trądziku różowatym i łuszczycy. Kwasy omega-3 zmniejszają natomiast stany zapalne i koją reakcje atopowe. Cynk ma działanie przeciwzapalne (z wiekiem zapotrzebowanie na niego wzrasta!). Witaminy z grupy B pomagają w leczeniu trądzików oraz egzem. Dodatkowy atut: nadają skórze gładkość i elastyczność.

Zadbajmy więc o nasz drugi mózg. A sprawi, że będziemy lepiej się czuć i wyglądać. To transakcja wiązana, na której możemy jedynie skorzystać.

Maja Mendraszek-Goser
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę