Znaleziono 0 artykułów
16.11.2020

Pielęgnacja w rozsądnej cenie

Fot. Getty Images

Dermatolodzy uważają, że nie warto przepłacać za kosmetyki do higieny, szampony i balsamy do ciała, za to opłaca się wydać więcej na dobry krem pod oczy czy krem na noc. Przedstawiamy kosmetyki dobre i niedrogie, genialne w swojej prostocie, godne polecenia teraz i na zawsze.

Skuteczny demakijaż

Fot. materiały prasowe

Płyn dwufazowy do demakijażu Nivea Visage poradzi sobie nawet z wodoodpornym tuszem do rzęs, wodoodpornym eyelinerem i trwałą, matową pomadką. Ten niedrogi kosmetyk jest dostępny w wygodnym opakowaniu, które mieści się w każdej kosmetyczce. Można go też zabrać na wakacje. Po nałożeniu na płatek kosmetyczny nie wymaga pocierania, co przy demakijażu oczu i powiek jest kluczowe (dzięki temu nie powodujemy podrażnień mechanicznych na cienkiej i delikatnej skórze). Nie powoduje łzawienia, jest niezwykle delikatny, odpowiedni nawet dla cery wrażliwej.

Czysta przyjemność

Fot. materiały prasowe

Płyn micelarny 3 w 1 Czysta Skóra Garnier (z różową nakrętką) to konkurencja dla miceli z apteki. Dokładnie zmywa zanieczyszczenia: resztki makijażu, kosmetyków pielęgnacyjnych, kurzu czy sebum, a przy tym nie zaburza równowagi hydrolipidowej naskórka, czyli nie przesusza skóry ani nie pozostawia uczucia ściągnięcia.

Dokładne oczyszczanie

Fot. materiały prasowe

SA Wygładzający Żel do Mycia CeraVe pokochają wszystkie osoby z cerą mieszaną, tłustą, łojotokową lub z drobnymi niedoskonałościami. Zmywa zabrudzenia z powierzchni twarzy i szyi. Zawiera kwas salicylowy o lekko złuszczającym i antyseptycznym działaniu. Przy niedoskonałościach warto go potrzymać do trzech minut jak maseczkę na twarzy i dopiero spłukać. Wówczas kwas salicylowy będzie mógł zadziałać przeciwzapalnie. Oprócz tego w żelu do mycia SA CeraVe są także ceramidy i kwas hialuronowy, dzięki którym produkt nie wywołuje przesuszenia naskórka. Pory po jego użyciu są odblokowane, cera czysta, a na skórze pojawia się uczucie świeżości.

Świeże oko

Fot. materiały prasowe

Najlepszy produkt pod oczy, jaki znam. Eye Serum Basic Lab rozjaśnia sińce, redukcje obrzęk i wygładza zmarszczki wokół oczu. To kosmetyk z tak zwanym „bezpiecznym botoksem”, czyli przeciwzmarszczkowym 10-procentowym peptydem Argireline (Acetylo[W1]  Hexapeptide-8). Zawiera też nawilżający kwas hialuronowy, wygładzający niacynamid i poprawiającą mikrocyrkulację kofeinę. Najlepiej trzymać serum w lodówce i co rano serwować skórze pod oczami jako pobudzający zastrzyk na dzień dobry. Żelowa konsystencja to gwarancja, że zanim się skończy pić pierwszą kawę, serum zdąży się wchłonąć i zadziałać jak najlepszy zabieg u kosmetyczki. Wygładzenie, rozjaśnienie i napięcie delikatnej skóry są spektakularne – polecam zwłaszcza osobom z obrzękami i sińcami.

Skóra bez podrażnień

Fot. materialy prasowe

Za kremy z prawdziwym retinolem trzeba zapłacić trochę więcej. Podobnie jak za kosmiczne technologie. Natomiast krem bazowy może być tańszy. Do zeszłego roku najlepszym dla mnie kremem bazowym był Tolérance Extrême Avène. Ale kiedy pojawił się Prebiotyczny Krem do Twarzy do cery wrażliwej polskiej marki Gift of Nature, zmieniłam zdanie. To kosmetyk w cenie dwóch czarnych kaw w kawiarni, który zmienia jakość skóry o 180 stopni. Zawiera 97 procent składników pochodzenia naturalnego, w tym obłędny olej z czarnuszki i olej babassu, a także emolient z oliwek, kompleks lipidowy z ekstrakcji dębu korkowego i oleju kokosowego. Zaczerwienienia i przesuszenia znikają, podrażniony naskórek nie ma z tym kremem szans.

Gładka twarz i ciało

Fot. materiały prasowe

Z niedowierzaniem czytam, że kosmetyk nadaje się do wszystkiego. Ale balsam wielozadaniowy Supreme Balm Samarité sama nakładam i na ciało, i na twarz, i na usta, i na spierzchnięte dłonie, i na zmęczone stopy. Zawiera naturalne lipidy, które sucha skóra uwielbia. Supreme Balm ma w składzie olej ze słodkich migdałów (najlepszy dla cery atopowej), wosk pszczeli, lanolinę, masło shea, olej z nasion konopi oraz masło z nasion kakaowca. I to właśnie ten ostatni składnik jest wyczuwalny na skórze najmocniej (pachnie ciastkiem kakaowym).

Przyjemność w kostce

Fot. materiały prasowe

Mydła Purité to nowa jakość kąpieli i oczyszczania dłoni. Są bogate w naturalne olejki i ekstrakty. Jednym z najwspanialszych mydeł jest to turkusowe, z zawartością soli z Morza Martwego, która obłędnie zmiękcza skórę. Świetna jest też kostka z zieloną glinką oraz z aktywnym węglem drzewnym – doskonała do skóry tłustej. Purité to jedne z tych mydeł, które nie wysuszają skóry nawet podczas częstego mycia, pięknie pachną, a oprócz tego doskonale wyglądają w łazience.

Aromaterapia w kąpieli

Fot. materiały prasowe

Peeling do ciała Lemo Scrub Senkara to jeden z najprzyjemniejszych kosmetyków do domowego spa. Nie dość, że już podczas aplikacji nawilża i odżywia skórę, to na dodatek aromat cytryny pozostaje bardzo długo zarówno na ciele, jak i w całej łazience. Jest dokładny w złuszczaniu i wygładzaniu skóry, co jest zasługą zawartości dwóch wielkości drobin ścierających: większych kryształków cukru i drobniejszych, zmielonych pestek moreli. W peelingu Senkara znajduje się też olej brzoskwiniowy, który zawiera idealny dla skóry zestaw kwasów tłuszczowych, a przy tym nie zatyka porów.

Lipidy w sztyfcie

Fot. materiały prasowe

Pachnący śliwkami w czekoladzie balsam do ciała Śliwka Ministerstwo Dobrego Mydła ma formułę sztyftu, który po rozgrzaniu na ciele, w kontakcie ze skórą, zamienia się w lekki olejek. Ten sztyft to prawdziwa bomba lipidowa idealna do skóry suchej lub bardzo suchej (dla osób wrażliwych na zapachy jest też dostępny sztyft bezzapachowy). Zawiera masło shea, masło kakaowe, masło illipe i wosk pszczeli, które zapobiegają odparowywaniu wody z naskórka i wspaniale zmiękczają skórę ciała. A olej z pestek śliwki – oprócz obłędnego zapachu – nawilża, zmiękcza i uelastycznia naskórek.

Stopy i dłonie księżniczki

Fot. materiały prasowe

Hypericum marki Szmaragdowe Żuki rozpieszcza skórę. Zawiera naprawczy macerat z dziurawca, który odbudowuje mikrourazy na dłoniach i stopach, a przy tym wykazuje właściwości antybakteryjne. A także napar z lnu, olej z wiesiołka, olej z rokitnika i olej śliwkowy. Pachnie naturalnymi olejkami eterycznymi jak niszowe kosmetyki z najwyższej półki. Gdyby nie niewielka pojemność, smarowałabym się nim wszędzie.

 

Maria Kowalczyk / nostressbeauty
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę