Znaleziono 0 artykułów
11.05.2020

Salvador Dalí: Artysta totalny

(Fot. Getty Images)

Wielki ekscentryk, prowokator i mistrz autokreacji. Artysta totalny. Malował, pisał, tworzył rzeźby, grafiki, meble, kostiumy i scenografie teatralne oraz artystyczne wynalazki. Był autorem kilku okładek „Vogue’a”, a jego przyjaźń z Elsą Schiaparelli zaowocowała serią niezwykłych projektów. Na współczesnych projektantów też wywiera wpływ. 

Jeden z najsłynniejszych artystów XX wieku, urodzony 11 maja 1904 w katalońskim miasteczku Figueres, imiona (Salvador Domènec Felip Jacint Dalí i Domènech, marquès de Dalí de Púbo) dostał po zmarłym dziewięć miesięcy wcześniej bracie. Matka uznała, że chłopiec jest nowym wcieleniem utraconego dziecka, a Salvador jej wierzył.

Rodzice szybko dostrzegli talent artystyczny Salvadora, który od 10. roku życia pobierał lekcje rysunku i tworzył własne obrazy. Gdy dorósł, dostał się na Królewską Akademię Sztuk Pięknych, ale nigdy jej nie skończył – dwa razy skreślono go z listy studentów. Przeświadczony o własnym geniuszu, za nic miał rady i nakazy profesorów. Uważał, że ma lepsze kwalifikacje niż osoby, które miałyby go egzaminować. Z uczelnią rozstał się bez żalu.

Będąc u szczytu sławy, Dalí powiedział, że jeden jego obraz jest wart więcej niż wszystkie dzieła Picassa razem wzięte. Ale kiedy jako początkujący artysta odwiedził Picassa w paryskim atelier, był pod ogromnym wrażeniem. Przyjaźń z Picassem i Joanem Miró sprawiła, że Dali, który wcześniej fascynował się malarstwem prerafaelitów i metafizycznymi obrazami Giorgia de Chirica, zwrócił się w stronę surrealizmu. Dzięki rekomendacji Miró został oficjalnie przyjęty do kręgu tworzących w tym nurcie artystów. Wydarzenie to miało wpływ na twórczość Dalego, ale też na jego życie prywatne. Tam poznał Galę – swoją żonę i muzę. Pełniła rolę menedżerki, pomagała sprzedawać jego dzieła i kreować wizerunek.

(Fot. Getty Images)

But na głowie, homar między udami

O wizerunek Salvador Dalí dbał obsesyjnie. Genialny surrealista nie tylko tworzył dzieła sztuki, ale stawał się jednym z nich. Integralną częścią jego życia była moda. Sam projektował kapelusze i marynarki, w tym słynny model z kieliszkami w roli ozdób. Tworzenie ich stawiał na równi z rzeźbiarstwem, bo uważał modę za pełnoprawną dziedzinę sztuki.

Kiedy Gala przedstawiła Dalemu Elsę Schiaparelli, natychmiast stało się jasne, że stworzą razem coś wyjątkowego. Okres ich współpracy był najbardziej kreatywny w karierze Schiaparelli. Powstały wówczas projekty takie jak marynarka z szufladami zamiast kieszeni, kapelusz w kształcie buta, suknia z wypustkami układającymi się w kształt ludzkiego szkieletu, wieczorowa kreacja z welonem czy wreszcie słynna Lobster Dress.

Homar powracał w twórczości Dalego od połowy lat 30. Pojawiał się na jego obrazach i rysunkach, a także w surrealistycznych obiektach artystycznych, takich jak telefon, w którym pełnił funkcję słuchawki. Miał znaczenie erotyczne, powiązany był też z bólem i ukrytymi pragnieniami. Dalí mawiał, że „homary są jak młode dziewczęta. Tak jak one stają się czerwone, gdy sprawiasz, że są gotowe do skonsumowania”.

Wiosną 1937 roku Schiaparelli podczas lunchu poprosiła Dalego, by stworzył rysunek homara na potrzeby sukni, którą planowała uszyć. Artysta zrobił to natychmiast, zamiast kartki używając papierowej serwetki. Suknia w kolorze niewinnej bieli, z krwiście czerwonym homarem umieszczonym poniżej talii, pomiędzy udami, na stałe zapisała się w historii mody. Lekką jak piórko, według projektantki ważącą niespełna pół funta kreację z jedwabnej organzy, kupiła bohaterka największego skandalu obyczajowego ówczesnej Anglii – Wallis Simpson. Kobieta, dla której król zrezygnował z tronu, odrzuciła jednak sugestię Dalego, by suknię ozdobić prawdziwym majonezem.

(Fot. Getty Images)
(Fot. Getty Images)

Chanel i dolary

Schiaparelli nie była jedyną projektantką, z którą Dalí połączył siły. Przyjaźnił się również z Coco Chanel. Mawiał, że Coco jest oryginalna w odwrotny niż on sposób – on bezwstydnie obnaża swoje myśli, ona zaś mało mówi, ale to, co ma w głowie, wyraża poprzez modę. I choć Chanel stawiała na elegancję i minimalizm, a Dalí na przesadę i nieskrępowaną wyobraźnię, udawało im się współpracować.

Po raz pierwszy połączyli siły, pracując przy balecie „Bachanale”. Dalí tworzył scenografię, Coco kostiumy. Potem spotkali się przy kilku przedstawieniach Ballets Russes. Pod wpływem Chanel Dalí zaczął tworzyć perfumy, współpracował z nią przy biżuterii. To w jej willi La Pausa na Lazurowym Wybrzeżu namalował serię obrazów „Niekończąca się tajemnica”.

Równolegle ze współpracą ze światem mody Dalí tworzył obrazy, rzeźby, a także meble, takie jak słynna sofa w kształcie ust Mae West. Brał też udział w projektach filmowych, przede wszystkim w debiucie Luisa Buñuela, „Psie andaluzyjskim”. Złośliwi twierdzą, że jego działalność na tak wielu polach wynikała nie tyle z niespożytej energii artystycznej, ile po prostu z chciwości.

Faktem jest, że kochał splendor i przepych. To sprawiło, że część kolegów odwróciła się od niego. W 1939 roku André Breton wykluczył Dalego z grupy surrealistów. Wcześniej wymyślił dla niego przydomek, będący anagramem jego imienia i nazwiska: Avida Dollars, czyli „chciwy dolarów”. Dziś wielu uważa, że to Gala z utalentowanego dziwaka zrobiła rozpoznawalną na całym świecie markę. To ona poznawała Dalego ze słynnymi znajomymi, ona promowała jego twórczość, tak że osiągała coraz wyższe ceny. Wreszcie to dzięki jej wpływom artysta dostawał intratne zlecenia. Takie jak projekt okładek dla „Vogue’a”, które stworzył na przestrzeni lat 1939–1944.

Z Galą (Fot. Getty Images)

Dalí wiecznie żywy

Niektórzy biografowie twierdzą, że Dalí miał skłonności homoseksualne, że był impotentem, a jego małżeństwo było raczej transakcją biznesową niż romantyczną relacją. Bez wątpienia jednak bez Gali nie potrafił żyć. Po jej śmierci zaczął gwałtownie podupadać na zdrowiu. Stopniowo pogrążał się w szaleństwie, twierdził, że posiadł tajemnicę nieśmiertelności, i jednocześnie próbował wprowadzić swój organizm w stan sztucznej hibernacji. Zmarł 23 stycznia 1989 roku z powodu niewydolności serca. Jego ciało pochowano w krypcie w Muzeum Salvador Dalí w Figueres, która dostępna jest dla osób zwiedzających to miejsce.

Dziedzictwo Dalego i jego wpływ na sztukę wciąż są żywe. Echa jego stylu można odnaleźć między innymi w twórczości Martina Margieli i jego projektach takich jak marynarka uszyta z rękawiczek. Surrealistyczną estetykę znakomicie przekłada też na swój język Alessandro Michele. Niezwykle symboliczna sztuka katalońskiego artysty, jego obrazy nawiązujące do świata przyrody, pełne motyli, ciem i przerysowanych kwiatów są niewyczerpanych źródłem inspiracji. Nawiązania do niej można odnaleźć m.in. w tegorocznych wiosennych kolekcjach Ricka Owensa, Thomasa Browne’a.

Wydaje się, że Salvadorowi Dalemu w pewnym sensie udało się spełnić marzenie o nieśmiertelności.

Natalia Jeziorek
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę