Znaleziono 0 artykułów
28.10.2019
Artykuł sponsorowany

Testujemy tusz do rzęs Bambi Eye od L’Oreal Paris

Bambi Eye L’Oreal Paris (Fot. Materiały prasowe)

Zadaniem maskary jest podkreślenie spojrzenia. Pod warunkiem że ma dobrą szczoteczkę i się nie rozmazuje. Sprawdzamy, jak się nosi Bambi Eye, za pomocą której uzyskamy spojrzenie inspirowane oczami sarenki Bambi z bajki Disneya.

Razem z marką L’Oréal Paris organizujemy konkurs. Odpowiedz na pytanie: „Czym jest dla Ciebie efekt Bambi?” i wygraj maskarę Bambi Eye False Lash L'Oréal Paris. 

Kosmetyk, który zabrałabyś ze sobą na bezludną wyspę, to…? Najczęstsza odpowiedź na to pytanie brzmi: tusz do rzęs. Na tropikalnej wyspie wprawdzie bardziej przydałby się krem z wysokim filtrem, ale to czarny tusz do rzęs pozostaje podstawą makijażu kobiet z całego świata niezależnie od wieku czy typu urody. A gdyby tak mieć spojrzenie Bambi? Sarenka z kreskówki Disneya tym razem zainspirowała makijażystów i markę L’Oreal Paris do stworzenia maskary, która maksymalnie podkreśli rzęsy. Wydłużone i i zagęszczone, powiększają optycznie oko, podkreślają jego oprawę. Krótko mówiąc – wyglądają tak, jakbyś się z nimi urodziła. 

Sprawdzam, czy najnowsza maskara Bambi Eye L’Oreal Paris wszystko to potrafi.

Bambi Eye L’Oreal Paris (Fot. Materiały prasowe)

Piękna z natury

Przez kilka sezonów maskary traciły na popularności, bo rósł w siłę rynek sztucznych, przedłużanych rzęs. Dziś tendencja odwraca się zgodnie z hasłem #naturalbeauty. Clue dobrego makijażu to znów naturalny wygląd. Podkład ma być jak druga skóra, a rzęsy –nawet pomalowane lub doklejone – mają przypominać twoje własne. 

Jeśli tego właśnie oczekujesz od makijażu, a przy tym chcesz, żeby przetrwał cały dzień, powinnaś poszukać tuszu, który będzie niemal niewyczuwalny – podkreśli rzęsy, ale ich nie usztywni. Będą elastyczne jak naturalne włoski. Tuszu o takiej formule, która sprawi, że nie będzie się rozmazywał ani pod dolną linią rzęs, ani na tej górnej.

Oprócz formuły ważna jest szczoteczka. Przy jej wyborze zawsze na pierwszym miejscu pojawia się pytanie: klasyczna z włosia czy silikonowa? I następne: duża czy mała?

Najczęściej osoby, które mają naturalnie długie i gęste rzęsy, wybierają szczoteczki o większej powierzchni czeszącej. Natomiast osoby z krótszymi i rzadszymi rzęsami chętniej sięgną po te mniejsze. Istotny jest też kształt – im więcej szczoteczka ma cienkich włosków, tym lepiej wychwyci nawet najkrótsze rzęsy. 

Sama zwykle wybieram szczoteczki z naturalnego włosia i ciężko mnie przekonać do silikonowych. Do Bambi zatem początkowo nie podchodzę zbyt entuzjastycznie…

Bambi Eye L’Oreal Paris (Fot. Materiały prasowe)

Włos po włosku

Bambi Eye L’Oreal Paris to tusz do rzęs z silikonową szczoteczką, która ma dziesiątki elastycznych, sprężystych włosków. Dzięki temu już podczas nakładania pierwszej warstwy tuszu pokrywa nim niemal każdą rzęsę. Przy okazji rozczesuje rzęsy od samej nasady, wydłużając je i podkręcając. 

Dla mnie idealną porcją Bambi Eye są trzy warstwy tuszu. Nawet przy ostatniej szczotka tak dokładnie wyczesuje włos po włosku, że nie ma mowy o sklejeniu. 

Efekt makijażu maskarą Bambi? Oko wydaje się większe i jest naturalnie podkreślone. Rzęsy wyglądają na dłuższe, ciemniejsze i są lekko podkręcone, od pierwszych trzech krótkich włosków w wewnętrznym kąciku oka, po te ostatnie – najdłuższe, w kąciku zewnętrznym. Rzęsy wyglądają na dużo dłuższe niż przed pomalowaniem. Co więcej, są idealnie rozczesane, czego przy pomocy maskary ze zwykłą szczoteczką często nie da się osiągnąć. Jestem pozytywnie zaskoczona. Może silikonowe szczoteczki zagoszczą w mojej kosmetyczce na dobre?

Bambi Eye L’Oreal Paris (Fot. Materiały prasowe)

Bambi kontra panda

Nie ma lepszego testu maskary niż codzienne aktywne życie pracującej mamy. Zwykle wychodzę z domu rano, wracam wieczorem, a w tym czasie jeżdżę komunikacją miejską, spotykam się służbowo i siedzę na placu zabaw, ślęczę przed komputerem i śmigam hulajnogą. Pod koniec dnia makijaż oczu często pada ofiarą prawa grawitacji i zaczyna się w okolicy dolnej części oczodołu. Tzw. efekt pandy nigdy nie wygląda dobrze i niepotrzebnie dodaje twarzy kilku lat. 

Wiele kobiet z cerą tłustą lub mieszaną doświadcza tego efektu z uwagi na większą niż przeciętna produkcję sebum na skórze twarzy. Im trudniej jest trafić na maskarę, która po kilku godzinach aktywnego życia wygląda świeżo jak o poranku.

Bambi Eye L’Oreal Paris (Fot. Materiały prasowe)

Na szczęście są na to sposoby. Podstawa to dobry korektor, ale sprawdza się też nakładanie na okolicę oka satynowych cieni do powiek w tonacji pudrowo-beżowej. No i oczywiście odpowiednia maskara, która nie rozmazuje się pod okiem. 

Testując Bambi Eye L’Oreal Paris, nie oszczędzałam się. Po całym dniu biegania po mieście i wytężania wzroku przed komputerem oraz aktywnościach na podwórzu i w piaskownicy zupełnie zapomniałam, że mam pomalowane rzęsy. Bambi Eye L’Oreal Paris jest tak lekka i elastyczna, że nie czułam jej działania. Nie kruszy się, nie opada na skórę pod oczami (a zdarza się to maskarom selektywnych firm) i się nie rozmazuje. Wygląda jak ciemniejsze, dłuższe i gęstsze wydanie moich własnych rzęs. 

Nie czułam jej na oku w ciągu dnia ani późnym wieczorem, kiedy poszłam zmywać makijaż. Do jej zmycia wystarczy jedynie płyn micelarny, więc demakijaż nie zajmuje zbyt wiele czasu. 

Jeśli mam więc do wyboru maskarę z efektem sarenki Bambi lub taką, która rano wygląda wspaniale, pod wieczór zamienia mnie w pandę, zdecydowanie wybieram Bambi.

Konkurs:

Razem z marką L’Oréal Paris organizujemy konkurs. Odpowiedz na pytanie: „Czym jest dla Ciebie efekt Bambi?”.

Nagrodą dla dziesięciu wybranych osób jest maskara Bambi Eye False Lash L'Oréal Paris.

Odpowiedzi należy przesłać mailowo na adres konkurs@vogue.pl.

Regulamin konkursu dostępny pod linkiem.

 

Dziękujemy za zgłoszenia. Konkurs został rozwiązany, nagrodziliśmy następujące osoby:
Katarzyna Czapska
Adrianna Frąckowiak
Magdalena Jelińska
Agnieszka Koper
Olga Krystianik
Alina Marciniak
Edyta Martyniuk
Paulina Mieszczak
Katarzyna Politowicz

Małgosia_6455
 

Maria Kowalczyk / nostressbeauty
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę