Znaleziono 0 artykułów
06.10.2020
Artykuł sponsorowany

Towarzysz aktywności

06.10.2020
(Fot. materiały prasowe)

Huawei Watch Fit, łączący funkcje smartwatcha i fitness trackera, pozwolił mi zdopingować się do zwiększonej aktywności fizycznej, lepiej nią zarządzać i dzięki temu pełniej cieszyć się życiem.

Choć prowadzę bardzo aktywny tryb życia, nie nazwałabym się fanatyczką fitnessu. Nie jestem na żadnej specjalnej diecie, nie spędzam długich godzin na siłowni, nie prowadzę dzienniczka codziennej aktywności fizycznej. Dlatego gdy otrzymałam przesyłkę z Huawei Watch Fit, inteligentnym zegarkiem dla fanów fitnessu, początkowo podeszłam do niego odrobinę sceptycznie. Sądziłam, że takie gadżety przydać się mogą jedynie sportowcom i pasjonatom wyciskania z siebie siódmych potów na treningach, a nie zabieganej i zapracowanej mamie, żonie i dziennikarce. Moje wątpliwości zaczęły się jednak rozwiewać już po otwarciu pudełka.

(Fot. materiały prasowe)

Pierwsze wrażenie – oto prawdziwie stylowy i dizajnerski gadżet. Otrzymałam go w kolorze różowym, dostępne są też w czerni i zieleni. Korpus jest minimalistyczny i prostokątny, jak przystało na nowoczesnego smartwatcha. W niczym nie przypomina sportowych zegarków, projektowanych z myślą o mężczyznach. Podłużny wyświetlacz o przekątnej 1,64 cala idealnie pasuje na rękę, wyróżnia się i dodaje charakteru każdej stylizacji, nie tylko sportowej. Co więcej, koperta jest bardzo lekka, płaska i cienka, waży jedynie 34 gramy i nie przeszkadza w żadnej czynności, codziennej, ani niecodziennej. Umieszczono ją na giętkim pasku z przyjemnego dla skóry i elastycznego tworzywa sztucznego. Nosiłam zegarek przez tydzień przez całą dobę, nic mnie nie uczuliło ani nie obtarło. Huawei Watch Fit jednocześnie świetnie wygląda i wygodnie się nosi.

Po uruchomieniu czeka nas dalszy ciąg pozytywnych wrażeń estetycznych. Do wyboru mamy aż 200 tarcz na wyświetlaczu, spośród których nawet najbardziej wybredni znajdą coś dla siebie. Można je zmieniać za pomocą dedykowanej aplikacji w zależności od nastroju, pory dnia czy aktualnie założonych ubrań. Huawei Watch Fit naprawdę potrafi zaskakiwać pod względem estetycznym, może za każdym razem być trochę inny i dostosowuje się do nas. Dotykowy panel ma bardzo dobrą czułość, wyświetlane elementy są czytelne, barwy intensywne, kontrasty wyraziste, szkiełko imituje efekt głębi, a wyświetlacz automatycznie dostosowuje jasność do poziomu oświetlenia. Z przyjemnością się na niego patrzy!

Czas sprawdzić go w akcji. Czytam w instrukcji, że Huawei Watch Fit oferuje aż 96 trybów sportowych, w tym ćwiczenia na siłowni, bieganie, jazdę na rowerze, pływanie czy jogę. Już same te możliwości zachęcają mnie do zdwojenia treningowych wysiłków. Postanawiam pojechać do biura na rowerze. Technologia Always on Display reaguje na podniesienie ręki i wyświetla potrzebne mi aktualnie informacje – pokonany dystans, spalone kalorie, tempo jazdy. Zapisuje także historię każdej aktywności, co takiej osobie jak ja również pozwala się lepiej zmotywować. Każdy rekord jest na bieżąco rejestrowany i wynagradzany grafiką z gratulacjami.

Gdy podjeżdżam pod górę, ostrzega mnie, że tętno zaczyna zbyt szybko rosnąć. Powinnam odpuścić, żeby trening miał sens. Huawei Watch Fit współpracuje ze mną na każdym kroku. Rozbudowany moduł monitorowania tętna i analiza pracy serca pozwoliły mi nie tylko lepiej zarządzać swoją aktywnością fizyczną, ale także sprawdzić jakość snu w nocy oraz poziom stresu w ciągu dnia. Otrzymując taką informację zwrotną, mogłam uspokoić się i głębiej odetchnąć – zdecydowanie poprawiło to moją jakość życia.

Gdy po pracy chcę chwilę potrenować, nie muszę zapisywać się na zajęcia. W domu mogę odbyć pełnowartościową sesję dzięki wsparciu Huawei Watch Fit, który pokazuje mi animowane programy ćwiczeń. Dzięki nim mogę precyzyjnie powtórzyć poszczególne pozycje i ruchy. 

Obsługa smartwatcha nie wymagała ode mnie żadnych specjalnych zabiegów. Ładuje się indukcyjnie w półtorej godziny, co wystarcza nawet na 10 dni pracy. Jego wodoodporności nie można nic zarzucić – brałam w nim prysznic i chodziłam na basen. Nie trzeba go zdejmować w żadnej sytuacji. Co więcej, świetnie działa sparowany z telefonem – obsługiwałam za jego pomocą odtwarzacz muzyczny, odczytywałam wiadomości i ogarniałam powiadomienia.

Jednocześnie nie wymaga ode mnie żadnych dodatkowych działań, a stanowi charakterystyczny dodatek do codziennej stylizacji. Nie jest to gadżet dedykowany wyłącznie maniakom fitnessu, na pewno przyda się każdej aktywnej osobie. Pozwala zadbać o zdrowie i kondycję w naprawdę dobrym stylu.

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij