Znaleziono 0 artykułów
25.06.2020

BTS: Królowie z Korei

(Fot. Getty Images)

Południowokoreański zespół przekracza granice muzyki, mody i popkultury. Czemu RM, J-Hope, Suga, Jin, V, Jimin i Jungkook zawdzięczają swój międzynarodowy sukces?

W kwietniu mieli zagrać koncert na stadionie olimpijskim w Seulu. Zamiast tego ich wytwórnia, Bit Hit Entertainment, wyemitowała „Bang Bang Con”, darmowy dwudniowy live stream z archiwalnymi nagraniami. Ponad 2 mln fanów (znanych jako Armia) śledziło relację na żywo, a łączna liczba wyświetleń przekroczyła 50 mln. W połowie czerwca BTS zagrał też 90-minutowy koncert online w trybie pay-to-watch. „Bang Bang Con: The Live” przyciągnął rekordową liczbę odbiorców.

Ale popularność chłopaków nie ogranicza się do działalności muzycznej. Równie sprawni są w mediach społecznościowych. Na początku roku Jungkook zgromadził ponad 2 mln polubień pod pięcioma tweetami, bijąc rekord ustanowiony przez Baracka Obamę. Jest on również najczęściej wyszukiwanym artystą K-popu w Google i na YouTubie, a w 2019 r. BTS był najczęściej wyszukiwanym w Google boys bandem na świecie. Jakim cudem zespół z Korei zrobił karierę na całym świecie?

(Fot. Getty Images)

BTS nie znają granic

BTS zamiast wydawać pojedyncze płyty, tworzy trylogie oraz serie. Przemyślenia chłopaków, ciągłe poszukiwanie kreatywności i szczerość są źródłem inspiracji dla milionów fanów. BTS potrafi skrytykować system w „No More Dream” (J-Hope śpiewa: „Buntuj się przeciwko temu piekielnemu społeczeństwu”) albo zastanawiać się nad swoją artystyczną przyszłością w „Black Swan”.

Nie obawiają się też eksperymentów, łącząc gatunki. „Blood, Sweat & Tears” z 2016 r. godzi trap, moombahton i tropical house, a teledysk inspirowany jest  powieścią Hermanna Hessego „Demian: Dzieje młodości Emila Sinclaira” z 1919 r. Jungowska psychologia stanowiła także podstawę serii „Map of the Soul” z 2019-2020 r.

(Fot. Monica Kim)

BTS płynnie przechodzi od epickich ballad („Spring Day”) i nastrojowych hymnów emo („Fake Love”) do trzęsących tłumem hitów („Fire”) i turbo popu („Jake Boy With Luv” nagranego z Halsey).

Przełomowym utworem w dyskografii jest „DNA”. To ich pierwszy klip, który na YouTubie miał miliard wyświetleń. Piosenka weszła na amerykańskie i brytyjskie listy przebojów.

BTS szerzą optymizm

Jeon Jung-kook, najmłodszy członek zespołu znany jako „Złoty Maknae”, bo jest dobry we wszystkim, co robi, był najczęściej wyszukiwanym w Google idolem 2019 r. Jungkook jest jednym z najbardziej aktywnych w mediach społecznościowych członków zespołu, ale jego koledzy nie pozostają daleko w tyle – ich posty regularnie osiągają 2 mln polubień za posty, które równie dobrze mogliby publikować przyjaciele, a nie celebryci.

(Fot. Monica Kim)

Karierę zawdzięczają właśnie mediom społecznościowym, YouTube’owi oraz V Live, bo światowe radia nie grałyby przecież piosenek z Korei Południowej, gdyby nie baza fanów zdobyta wcześniej na całym świecie. Od 2017 r. regularnie występują w amerykańskiej telewizji. Ich wywiady w talk-show są naturalne, spontaniczne, odrobinę chaotyczne. Choć tylko jeden członek zespołu mówi po angielsku, BTS zdobywa kolejnych fanów poczuciem humoru, które przekracza granice kulturowe.

James Corden z „The Late Late Show” był pierwszym prowadzącym, który poświęcił zespołowi uwagę. „Ciągle jestem pod wrażeniem ich etyki pracy” – napisał nam Corden w e-mailu. „Szanują ludzi wokół i siebie nawzajem. Obserwowanie ich rozwoju, od pierwszego wystąpienia w naszym show, do miejsca, gdzie są dzisiaj, jest oszałamiające. Ich radość udziela się innym”.

BTS łamią reguły

(Fot. Getty Images)

Chłopcy z zespołu sprzeciwiają się stereotypom genderowym. Nie godzą się na uprzedmiotawianie – ani kobiet, ani mężczyzn. W tekstach piosenek skupiają się na samorealizacji, niezależnie od tożsamości seksualnej, a w teledyskach noszą róż, cekiny, falbanki, spódnice, torebki, chokery i gorsety. Chociaż zazwyczaj nie współpracują z domami mody, bo wolą nosić to, co im się podoba, a nie to, co narzucałyby im kontrakty, podpisali umowę z Diorem. Marka stworzyła ubrania na zeszłoroczną trasę koncertową „Love Yourself: Speak Yourself”. Dyrektor kreatywny Diora, Kim Jones, powiedział wówczas: – Uwielbiam BTS, bo kochają modę. Każdy w nim ma swój osobisty gust, ale świetnie wyglądają razem. Wszyscy, których znam, szaleją za nimi!

BTS mówią prawdę

W 2018 r. zespół zaproszono do siedziby ONZ w ramach akcji Generation Unlimited. – Jak większość ludzi, popełniłem wiele błędów. Mam wiele wad i wiele obaw, ale zaczynam powoli kochać siebie – powiedział wtedy RM.

Członkowie zespołu przekazują też darowizny na pomoc zwierzętom, fundusze stypendialne, organizacje charytatywne wspierające walkę z nowotworami czy banki żywności. Ich współpraca z UNICEF-em została utworzona, by dzieci i młodzież były wolne od przemocy i zastraszania. BTS podniósł świadomość na temat kampanii UNICEF-u #ENDviolence na całym świecie. Zarówno osobiście, jak i przez swoją muzykę i media społecznościowe, pomogli młodym ludziom otworzyć się na doświadczenia związane z przemocą, zastraszaniem i zachęcali ich do miłości i życzliwości.

(Fot. Monica Kim)

Ich działania są globalne. Zespół przekazał milion dolarów na Black Lives Matter, co od razu podchwyciła armia ich fanów, która często równolegle organizuje zbiórki, gromadząc w kampanii #MatchAMillion 1 026 531 dolarów w ciągu 24 godzin.

BTS wystąpił także w pożegnaniu licealistów „Dear Class of 2020” z Barackiem Obamą, Beyoncé i Lady Gagą. – Jeśli jesteście zagubieni w obliczu wątpliwości lub niepewności albo presji, nie śpieszcie się – powiedział Jin.

(Fot. Monica Kim)

BTS są autentyczni

Chłopcy nakręcili już żartobliwy show „Run BTS!” i nagrania zza kulis – „Bangtan Bombs”. Powstał też dokument „Burn the Stare”, a następnie film pełnometrażowy.

Trzeci dokument, „Break the Silence”, po raz kolejny wpuścił fanów do życia BTS. Zamiast ekscentryczności wolimy teraz autentyczność. Sława nie powinna przysłaniać gwiazdom prawdziwego życia. W jednej ze scen RM w ekskluzywnej restauracji pokazuje ścianę półkę z drogim winem, mówiąc z niedowierzaniem: – Nawet na rozdaniu nagród Grammy zastanawiam się, co ja tu właściwie robię. Ciężko nie polubić najpopularniejszego zespołu na świecie, widząc, że sława nie uderzyła im do głowy.

Taylor Glasby
Sortuj wg. Najnowsze
Komentarze (2)

Gość27.06.2020, 10:37
Pięknie :) BTS

Wczytaj więcej
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę