Znaleziono 0 artykułów
29.01.2020

Wartości „Vogue’a”: Manifest na nową dekadę

(Fot. Materiały prasowe)

Różnorodność, odpowiedzialność i szacunek to słowa klucze do zrozumienia współczesności. Dlatego 26. edycji „Vogue’a” łączy siły, żeby razem zmieniać świat – już nie tylko w piękniejsze, lecz także lepsze miejsce do życia dla wszystkich.

Nie trzeba interesować się modą, żeby wiedzieć, czym jest „Vogue”. To jedna z tych marek, które bez względu na szerokość geograficzną budzą te same skojarzenia: moda, luksus, styl, kultura, klasa. Od czasu, gdy w 1892 r. w Stanach Zjednoczonych ukazał się pierwszy numer, „Vogue” stał się wpływowym liderem prasy kobiecej, kształtując świat mody, jaki dzisiaj znamy. 

Wiele karier miało swój początek na łamach magazynu. Czy to za sprawą ubrania pokazanego w sesji zdjęciowej, nazwiska w napisach pod nią czy twarzy na zdjęciu – jeśli istniejesz w „Vogue’u”, istniejesz w branży. Ale jego wpływy, nie tylko na modę, ale i na jej odbiorców, czyli nas wszystkich, sięgają dużo dalej – „biblia mody” dociera dzisiaj do ponad 268 mln ludzi na całym świecie. Działalność na taką skalę to nie tylko przywileje, lecz także odpowiedzialność za przekazywane treści. Dlatego we wrześniu ubiegłego roku redaktorzy naczelni wszystkich 26 edycji spotkali się w Paryżu, żeby wspólnie zastanowić się nad przyszłością.

– W dzisiejszych czasach cokolwiek robisz, musisz myśleć o środowisku. Dotyczy to nie tylko produkcji czy kupowania ubrań, lecz także wydawania prasy. Dlatego najczęściej powtarzanym słowem było „sustainability”. Rozmawialiśmy o tym, jak wydawać pismo w sposób bardziej zrównoważony – mówi Filip Niedenthal, redaktor naczelny polskiej edycji. To on wymyślił tytuł „Vogue Values” dla manifestu, który był jednym z efektów paryskiej narady.

Manifest na nowo definiuje rolę magazynu w świecie i ma być swego rodzaju przewodnikiem dla jego pracowników. Brzmi tak:

„Od ponad wieku >>Vogue<< wspiera twórczą myśl oraz kunszt rzemiosła, umożliwia ich rozwój, celebruje modę i zwraca uwagę na sprawy istotne w danym czasie. >>Vogue<< to zdjęcia prowokujące do myślenia, a także inteligentna narracja. Jesteśmy oddani idei wspierania twórców z rozmaitych dziedzin. Patrzymy w przyszłość z optymizmem, a nasza wizja nadal jest globalna. Dla dobra przyszłych pokoleń pozostajemy wierni praktykom, które podkreślają różnorodność kultur i mają na uwadze los naszej planety. Mówimy wspólnym głosem w 26 edycjach >>Vogue’a<<, z których każda opowiada się za różnorodnością, odpowiedzialnością i szacunkiem dla jednostek, społeczności i środowiska naturalnego”.

– Zobowiązanie, jakim są „Wartości Vogue’a”, to przykład tego, jaką siłę może mieć globalna marka, kiedy potrafi się zjednoczyć i działać wspólnie – mówi Roger Lynch, CEO wydawnictwa Condé Nast. – „Vogue” ma moc, żeby wzruszać, inspirować i mieć realny wpływ na innych, dlatego tak ważne jest, żeby zabierał głos w istotnych sprawach – dodaje Lynch.

Według badań przeprowadzonych w sierpniu 2019 r. na zlecenie Condé Nast 74 proc. czytelników deklaruje, że zrównoważona moda jest dla nich ważnym tematem, a 78 proc. oczekuje od „Vogue’a”, że będzie polecał marki produkujące w zrównoważony i odpowiedzialny sposób.

Okładka Vogue Italia / (Fot. Materiały prasowe)

W styczniowym numerze wszystkie edycje magazynu opublikowały manifest. Niektóre poszły o krok dalej, wdrażając teorię w życie. „Vogue” brytyjski pokazał sesje zdjęciowe z używanymi ubraniami, włoski – w celu zminimalizowania śladu węglowego – zrezygnował z produkcji sesji, łącznie z okładkową na rzecz ilustracji. Anna Wintour jako gwiazdę okładki otwierającej nową dekadę wybrała Stellę McCartney – nie markę, lecz jej założycielkę pozującą z czwórką dzieci. – Jej pionierska praca na rzecz zrównoważonej mody to przykład pomysłowości i prawdziwej wizji. „Vogue” zawsze był dobrym miejscem do tego, żeby celebrować kreatywny i optymistyczny sposób myślenia. Dzisiaj, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, musimy głośno mówić o tym, w co wierzymy, otwarcie słuchać tak wielu różnych głosów jak to możliwe, i być przykładem dla innych – tłumaczy Wintour.

Okładka Vogue Italia  (Fot. Materiały prasowe)

W polskiej edycji utworzono stanowisko „sustainable officer”. – Jego funkcja polega na konsultowaniu, doradzaniu i pilnowaniu, czy to, co robimy, np. w ramach organizowanych przez nas eventów i spotkań, jest zgodne z ideą zrównoważonego rozwoju – wyjaśnia Filip Niedenthal. Naczelny polskiej edycji, który po Warszawie porusza się autobusem, przyznaje, że ma świadomość, że jeszcze długa droga do tego, żeby świat mody zaczął ograniczać konsumpcję i zaczął poważnie traktować los planety. – W polskiej edycji na pewno bardziej teraz o to dbamy i staramy się, żeby w każdym numerze poruszać ten temat – dodaje.

Różnorodność, odpowiedzialność i szacunek to słowa klucze do zrozumienia dzisiejszego świata, nie tylko tego związanego z modą. To, że „Vogue” otwarcie się za nimi opowiada napawa optymizmem. W końcu z naszą planetą jest tak, jak z ubraniami – czy się tego chce, czy nie, dotyczą nas wszystkich.

Maja von Horn
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę