Znaleziono 0 artykułów
09.10.2020

Wielka Warszawska: Królowa polskich gonitw

Obserwatorzy zawodów. Od prawej generał Bronisław Regulski, hrabia Józef Potocki z żoną Krystyną, hrabina Róża Mycielska, hrabia Roman Potocki (Fot. materiały prasowe)

Szampan, kapelusze i konie – wzorowana na legendarnym wyścigu Grand Prix de Paris, Wielka Warszawska organizowana jest w stolicy od 1895 roku. Wydarzenie to do dziś pozostaje jednym z najciekawszych i najbardziej prestiżowych w historii miasta. Tegorocznych zwycięzców gonitwy poznamy już 11 października na Torze Wyścigów Konnych Służewiec.

Z Paryża do Warszawy

W XIX wieku wyścigi konne stały się jedną z najpopularniejszych rozrywek europejskiego mieszczaństwa. Prym wiódł oczywiście Paryż, gdzie od 1863 roku organizowano Grand Prix de Paris, która szybko stała się najważniejszą gonitwą na kontynencie. Każdego roku na wydarzenie zjeżdżała światowa śmietanka towarzyska, by podziwiać zmagania jeźdźców i ich zjawiskowych wierzchowców. Wyścigi były również miejscem spotkań ważnych osobistości – arystokratów, polityków, artystów. „To nie jest zwykły wyścig, to wydarzenie historyczne” – mówiono o gonitwie. Udział w otoczonym elegancką oprawą wydarzeniu potwierdzał status uczestników i stanowił przepustką do elitarnego grona.

Zainspirowany prestiżowym charakterem wydarzenia hrabia August Potocki, ówczesny Prezes Towarzystwa Wyścigów Konnych w Królestwie Polskim, postanowił zorganizować bliźniaczą gonitwę nad Wisłą. Tak narodziła się Wielka Warszawska.

Po dekoracji, 1973 rok (Fot. materiały prasowe)

„Tym, czym dla Paryża i Europy, a nawet świata, jest Nagroda Łuku Triumfalnego, zaś dla Niemców Preis von Europa w Kolonii, tym dla Warszawy i warszawiaków oraz całej wyścigowej Polski jest Wielka Warszawska” – pisała o wydarzeniu dziennikarka i znawczyni wyścigów Małgorzata Caprari.

Najlepsi z najlepszych

Tworzona na wzór francuskiej Grand Prix de Paris, a później słynnego Prix de l’Arc de Triomphe, czyli Nagrody Łuku Triumfalnego, Wielka Warszawska jest międzynarodową gonitwą porównawczą dla koni trzyletnich i starszych. W konkursie każdego roku biorą udział najlepsze wierzchowce z kraju i zza granicy, które ściagają się na dystansie 2 600 metrów. Na zwycięzców czekają prestiżowy tytuł Konia Roku oraz nagroda pieniężna – w tym roku uczestnicy zawalczą o imponującą kwotę 220 tysięcy złotych.

– O potędze, randze i legendzie Wielkiej Warszawskiej, stanowią jej bohaterowie – przede wszystkim znakomite konie, a także słynni jeźdźcy, wybitni trenerzy, wytrawni hodowcy. I niezapomniane spektakle, które wspominane są później przez dziesiątki lat – mówią organizatorzy warszawskiej gonitwy.

(Fot. materiały prasowe)

Tradycyjnie wydarzenie było organizowane w pierwszą niedzielę października. Była to szczególna data dla miłośników wyścigów – w tym właśnie dniu odbywały się gonitwy w Paryżu, Kolonii i Warszawie. W związku z wybuchem pandemii zdecydowano jednak o zmianie terminu. Tegoroczna edycja odbędzie się wyjątkowo niespełna dwa tygodnie później, czyli 11 października.

Symbol dawnej Warszawy

Swój niezwykły klimat Wielka Warszawska zawdzięcza również miejscu – gonitwy odbywają się na Torze Wyścigów Konnych Służewiec. Tor zaprojektowany w dwudziestoleciu międzywojennym przez cenionego architekta II Rzeczpospolitej, Zygmunta Plater-Zyberka otwarto w 1939 roku. Był on w tym czasie największym i najnowocześniejszym obiektem tego typu w Europie. Dziś Tor na Służewcu pozostaje jednym z wciąż żywych symboli dawnej Warszawy.

Tegoroczna edycja Wielkiej Warszawskiej ma jubileuszowy charakter – gonitwy odbędą się tu po raz 75 na Torze Służewiec (a po raz 107. w historii całego wydarzenia).

(Fot. materiały prasowe)

Elegancki obowiązek

„W życiu prawdziwego warszawiaka liczą się tylko trzy daty: śłubu, Powstania i Wielkiej Warszawskiej” – mawiał Julian Jabłkowski, bohater serialu „Jan Serce”. Postać grana przez Wiesława Michnikowskiego była stałym bywalcem wyścigów. Oglądanie gonitw w międzynarodowym gronie stanowiło element jego tożsamości, podobnie jak wielu innych mieszkańców stolicy. Wielka Warszawska była prawdziwym wydarzeniem, na które z niecierpliwością czekało się cały rok. Nie tylko dla sportowych emocji, ale również dlatego, że była to okazja do zaprezentowania swoich najlepszych kreacji.

Podobnie jak w Paryżu, na wydarzeniu obowiązywał elegancki dress code. Szyte na miarę sukienki i garnitury, zjawiskowe kapelusze i najmodniejsze dodatki – specjalnie na tę okazję uczestnicy i uczestniczki wybierali kreacje zgodne z najnowszymi trendami. Wydarzenie miało również znaczenie lokalne – było miejscem integracji, spotkań i ożywionych dyskusji, nie tylko sportowych.

Otwarcie nowego toru wyścigowego. Goście na trybunie honorowej zwanej członkowską. Widoczni od lewej ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Anthony J. Drexel Biddle Jr.  (Fot. materiały prasowe)

Ten niezwykły charakter wydarzenia udało się zachować do dziś. Wielu warszawiaków do dziś kultywuje tradycję, oglądając wyścigi, tak jak wcześniej ich rodzice i dziadkowie. Szczególna atmosfera, niepowtarzalny klimat Warszawy (zarówno tej z przeszłości, jak i tej współczesnej), lokalny folklor i jesienna oprawa sprawiają, że Wielka Warszawska zachowuje niepowtarzalny urok, pozostając wyścigowym świętem, na które czeka się cały rok.

Wielka Warszawska 2020 rozpocznie się 11 października o godz. 12:00 na Torze Wyścigów Konnych Służewiec w Warszawie (ul. Puławska 266). Ze względu na obostrzenia, wyścigi będzie można śledzić za pośrednictwem transmisji online pod linkiem.

Julia Właszczuk
  1. Styl życia
  2. Społeczeństwo
  3. Wielka Warszawska: Królowa polskich gonitw
Proszę czekać..
Zamknij