Znaleziono 0 artykułów
13.12.2021

Wystawa archiwów Manolo Blahnika

(Fot. Materiały prasowe)

Manolo Blahnik – najsłynniejszy, obok Louboutin’a, projektant luksusowych szpilek na świecie – otworzył wirtualne muzeum. Zobaczycie w nim wiele niepokazywanych dotąd ilustracji mistrza obcasa i kreski. 

Rozwój cyfrowej rzeczywistości, którą zachłannie odkrywają dziś twórcy mody, to nie tylko kreowanie nowych światów. To również narzędzie do prezentowania materialnego dziedzictwa. The Manolo Blahnik Archives: A New Way of Walking to fascynujące wirtualne i interaktywne muzeum, w którym można obejrzeć realne ilustracje butów. Projekt powstał z okazji 50. urodzin domu mody Manolo Blahnik, a jego kuratorką jest Judith Clark, profesorka London Collage of Fashion i ceniona kuratorka, której głos słychać po wybraniu opcji Guide Tour

(Fot. Materiały prasowe)

W galeriach znajdziecie przepastną kolekcję rysunków najsłynniejszego, obok Louboutin’a, kreatora luksusowych butów, a także trójwymiarowe, obracające się skany zrealizowanych projektów. Towarzyszą im krótkie, treściwe opisy, cytaty, referencje i reprodukcje inspiracji. Całość podzielono na pięć wirtualnych sal: The Palette poświęcona jest kolorom, The 70. opowiada o najważniejszym okresie twórczości, Friendship przedstawia przyjaciółki; są jeszcze The Golden Room i Our Family

Jaszczurki z La Palmy

Manolo Blahnik urodził się w 1942 roku na wyspie La Palma. Pochodził z zamożnej rodziny. Jego mama, Hiszpanka, była właścicielką plantacji bananów w Santa Cruz de la Palma. Tata urodził się w Czechach, gdzie prowadził firmę farmaceutyczną. Manolo Blahnik uznawany jest za Hiszpana, który, tak jak Cristobal Balenciaga, wpłynął na światową historię luksusowej mody.

(Fot. Materiały prasowe)

Na jego twórczość oddziaływały niewątpliwie krajobrazy i przyroda Wysp Kanaryjskich. Podobno mały Manolo, bawiąc się w ogrodzie, tworzył z pozłotek ubrania i buty dla zwierząt. W wirtualnym muzeum zobaczycie niebotyczne szpilki ozdobione jaszczurkami, które pięknie oplatają kostki. 

Erudyta Manolo Blahnik

Manolo Blahnik jest geniuszem projektowania i rysowania butów. Zmienia je w poetyckie metafory lub inteligentne żarty. Majstersztyki rzemiosła i designu wypływają często z wielkiej literatury i malarstwa. Blahnik to erudyta. – Jestem niewolnikiem literatury – mówi w nagraniu towarzyszącym rysunkowi buta nawiązującego do postaci amerykańskiego pisarza Gore’a Vidala. Żółty satynowy bucik obsypany czerwonymi płatkami goździka przywołuje postać wybitnego hiszpańskiego poety Federica Garcíi Lorki. Można wysłuchać jego wiersza.

Manolo Blahnik w nowojorskim butiku, 1982 rok (Fot. Getty Images)

Czerwony Goździk, narodowy kwiat Hiszpanii, to wyraz miłości do tamtejszej kultury. Źródłami modelu Prado (różowe buty z kokardą i skromną falbanką) są płótna mistrzów z madryckiego Museo del Prado ​– romantycznego Goi oraz barokowych Zurbarána i Ribery. W wirtualnym muzeum zobaczycie też buty inspirowane kubistycznym malarstwem Picassa i abstrakcyjnym autoportretem Kazimierza Malewicza z 1915 roku. 

Projekty Manolo Blahnika cechują rokokowa rozpusta, futurystyczna fantazja, lecz także modernistyczna wstrzemięźliwość i surrealizm, który objawia się w rysunku butów wykonanych z jedwabnych rękawiczek. 

Dużo też w jego pracach urodziwych detali: cebulek, truskaweczek, płatków kwiatów, liści lilii i paproci, owadożernych roślin czy pomponików. 

Pierwszy mężczyzna na okładce „Vogue’a”

„Wrzecionowate, delikatnie rozszerzone u podstawy obcasy przypominają nóżkę kieliszka do szampana, która rozszerza się, by ucałować czaszę. Wydłużony, szpiczasty nosek z lekko zaokrąglonym czubkiem przypomina gładki dziób łabędzia” – pisała o szpilkach Manolo Blahnika redaktorka „T: The New York Times Style Magazine” Alexa Brazilian. 

Archiwa wirtualnego muzeum opowiadają o kobietach, które pokochały niespotykane kształty butów i ich twórcę. Biografie przyjaciółek mistrza to jednocześnie historia magazynu „Vogue” i opowieść o słodkim i bogatym życiu. Do stworzenia butów namówiła Blahnika charyzmatyczna Diana Vreeland. Błogosławieństwo redaktorki „Vogue’a” skazało go na sukces. 

Manolo Blahnik i Anjelica Huston na okładce "Vogue'a" (Fot. Materiały prasowe)

Franca Maria to model poświęcony zmarłej w 2016 roku redaktorce naczelnej „Vogue Italia” France Sozzani. 

W wirtualnej sali Friendship wisi zdjęcie i nagranie z wypowiedzią muzy projektanta, Grace Coddington: – Fenomenalny. Buty Manola można rozpoznać z odległości miliona mil. Świetne rzemiosło. Kocham jego humor. Stwierdzenie, że buty wyrażają humor, może się wydawać niedorzeczne, ale on to jakimś cudem robi

Anna Wintour, jedna z najwierniejszych klientek Blahnika: – Manolo nie patrzy na to, co robią inni. Jest absolutnie skupiony na własnej wizji. Dzięki temu zbudował lojalną grupę kobiet, które noszą jego buty, bo są seksowne, kobiece i sprawiają, że stopy wyglądają w nich cudownie. Nie martwi się o to, czy podąża za modą, on po prostu stworzył własną modę.

Specjalnie dla Wintour projektant przerobił inspirowany Marią Callas model Callasli.

Sala Friendship oddaje też hołd Brytyjce Isabelli Blow, która miała 120 par butów Manolo Blahnika i traktowała je jak rzeźby do noszenia, Włoszce Annie Piaggi, dzięki której marka zadebiutowała w „Vogue’u”, i Biance Jagger, która miała na stopach szpilki Manola, gdy wjeżdżała konno na urodzinowe przyjęcie w klubie Studio 54.

Z aktorką Anjelicą Huston Blahnik pozował dla brytyjskiego „Vogue’a” i stał się pierwszym mężczyzną na okładce magazynu. Stylizowana przez Grace Coddington sesja autorstwa Davida Baileya powstała na Korsyce w 1974 roku. 

The Golden Room: Galeria przepychu 

The Golden Room, w ozdobnych złotych ramach, na czarnej ścianie przyciągają wzrok szpilki Jiu Jiu, których detale wykonane są z osiemnastokaratowego złota. Projekt Joya ozdabiają krople uformowane z pereł otoczonych złotem. Szpilki Borealis nawiązują do złotego słońca, emblematu króla Francji Ludwika XIV. Do butów Rayuela (połączenie kozaka i ciżemki) doczepione są małe dzwoneczki wykonane z brązu w kolorze złota. Buty ze złotej satyny. Kozaki skąpane w złotych frędzlach. Szpilki z piórami zanurzonymi w złocie. Klasyczne mule ze złota klamrą wysadzaną kryształami. Buty inspirowane cesarzową Sissi graną przez Romy Schneider w filmie „Ludwig” Luchino Viscontiego. W The Golden Room króluje bogactwo i przepych. 

(Fot. Materiały prasowe)

Czego Manolo Blahnik szuka w starożytności

Wyjątkową rolę pośród pasji Manolo Blahnika zajmuje kultura starożytna. Buty Olympus odwołują się do wzgórza, na którym mieszkali greccy bogowie i boginie. – Gdy byłem nastolatkiem, wpadłem w obsesję na punkcie perfekcyjnych proporcji stóp greckich rzeźb – zdradza projektant.

Pierwszym obiektem, który omawia Judith Clark, jest rysunek modelu Tiber, czyli Tybr – rzeka przepływająca przez Rzym. Sandały na bardzo wysokim i cienkim obcasie ozdobione są elementami wykonanymi z bursztynu i brązu. Tworzywa i kształt nawiązują do starożytno-rzymskiej biżuterii, którą Blahnik podziwiał w British Museum w Londynie i Muzeach Kapitolińskich w Rzymie, a także do sandałów znanych z antycznych rzeźb. Tiberowi towarzyszy komentarz znawczyni epoki Mary Beard, profesorki University of Cambridge.

Motyw lotosu nawiązuje z do architektury egipskiej. Architektonicznych odniesień jest z twórczości Manolo dużo więcej. Projekt Onion czerpie z cebulastych kopuł moskiewskich cerkwi. Kozaki Castillo naśladują kształt murów obronnych średniowiecznych iberyjskich miast. 

(Fot. Materiały prasowe)

„Seks w wielkim mieście” zapewnił marce Manolo Blahnik globalną sławę

Wirtualna wystawa The Manolo Blahnik Archives: A New Way of Walking to fascynującą i wielowątkowa opowieść o dziedzictwie genialnego kreatora i artysty, którego środkiem wyrazu są buty. 

Po wizycie lub przed wizytą w archiwum obejrzyjcie stary serial, który właśnie wrócił. Manolo Blahnik Archives o nim nie wspomina, chociaż to „Seks w wielkim mieście” zapewnił marce globalną sławę. Grana przez Sarę Jessicę Parker Carrie Bradshaw uczyniła ze szpilek Blahnika symbol kobiecości i seksapilu. W pierwszym odcinku „I tak po prostu”, kontynuacji, zamężna Carrie, patrząc na swój prywatny regał wypełniony Manolami, mówi do nich: „Cześć, kochankowie”. 

Marcin Różyc
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę