Znaleziono 0 artykułów
25.07.2019

Yuna: Różowe rejestry

Yuna (Fot. Materiały prasowe)

Na swoim czwartym albumie „Rouge” pochodząca z Malajów Yunalis Binti Mat Zara’ai z umiarkowanie popularnej folkowej artystki przeistoczyła się w globalną gwiazdę popu. Nosząca hidżab Yuna nie boi się głośno wyrażać swoich poglądów, śpiewając o uprzedzeniach świata Zachodu wobec muzułmanów.

Urodzona 33 lata temu w Kedah na Malezji Yuna dorastała w Kuala Lumpur, a teraz pomieszkuje także w Los Angeles. Właśnie w Kalifornii nagrała najnowszą płytę „Rouge”, już po raz trzeci związując się z kultową wytwórnią fonograficzną Verve Forecast, której podopiecznymi są m.in. Elvis Costello, Jamie Cullum czy Lizz Wright.Yunalis grać na gitarze i i pisać piosenki zaczęła w wieku 14 lat. Za swój debiutancki album, który wydała w 2008 roku, zgarnęła pięć nominacji do malajskiego odpowiednika nagrody Grammy. Niedługo później talent Malajki w hidżabie został zauważony w Ameryce, czego efektem było amerykańskie wydawnictwo „Decorate” z 2011 roku. Pochodzi z niego utwór „Live Your Life” wyprodukowany przez samego Pharrella Williamsa. Piosenkarka zyskała opinię nowej diwy popu. Trzeci amerykański album Yuny, zatytułowany „Chapters”, doczekał się znakomitych recenzji. Magazyn „Rolling Stone” uznał go za jeden z najlepszych dwudziestu albumów r’n’b 2016 roku, trafił też na top listę krytyków Billboardu. Przez kilka lat Yuna była również współwłaścicielką ekskluzywnego butiku Iamjetfuel, przemianowanego później na November Culture, dla którego projektowała autorskie kolekcje ubrań i akcesoriów z dwoma pop-up store’ami działającymi w Nowym Jorku i Los Angeles. A piosenki Yuny to subtelne połączenie Sade z Lisą Stansfield z pobrzmiewającym gdzieniegdzie echem Aaliyah.

Yuna (Fot. Materiały prasowe)

Na najnowszym albumie wokalistki jej liryczny sopran otula brzmieniem jak najdroższy jedwab. – Zawsze chciałam nagrać szykowny album na najwyższym poziomie. Wreszcie jestem kobietą, jaką całe życie chciałam być.W styczniu 2018 roku Yuna wzięła ślub z malajskim reżyserem Adamem Sinclairem.Ale teksty Yuny wcale nie są łagodne. W utworze „Likes”, w którym udziela się wokalnie również raper Kyle Harvey, opowiada o uprzedzeniach, jakich doznaje jako muzułmanka. – Jestem muzułmanką, kompozytorką i wokalistką, ale nigdy się tak nie określałam. Ta etykieta stała się dla mnie jednak bardziej oczywista, odkąd przeprowadziłam się do Los Angeles – mówiAlbumowi towarzyszą trzy teledyski do piosenek „Forevermore” „Black Marquee” oraz „Pink Youth” z brytyjską aktorką i wokalistką Little Simz. Razem z Yuną ratują świat przed złymi mocami. – Gdy pisałam tę piosenkę, chciałam celebrować, uczcić bycie dziewczyną i kobietą. Gdy byłam młodsza, wiele osób nie wierzyło we mnie tylko dlatego, że byłam dziewczyną. Tę piosenkę dedykuję wszystkim dziewczynom na świecie, które nigdy nie dostały wsparcia, poparcia i zachęty, na jakie zasługują – mówi. Nie muszę wróżyć Yunie światowej kariery, bo ona właśnie się wydarza. Okazuje się, że współczesna muzyka pochodząca z Azji to nie tylko k-pop.

Yuna "Rouge" (Fot. Materiały prasowe)

 

Maciej Ulewicz
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę