Znaleziono 0 artykułów
02.05.2019

Kultowe momenty gali MET

Anna Konieczyńska

Bal w Costume Institute nowojorskiego MET odbywa się już od 1948 roku, ale dopiero w latach 70., dzięki Diane Vreeland, stał się najważniejszym wydarzeniem towarzyskim sezonu. Na chwilę przed tegoroczną galą przypominamy najważniejsze chwile z chlubnej historii imprezy.

W 1948 roku dziennikarka Eleanor Lambert wpadła na pomysł, żeby organizować bal, podczas którego zbierane byłyby pieniądze na rzecz powstałego właśnie Costume Institute w nowojorskim MET. Bilet wstępu kosztował początkowo 50 dolarów. Prestiż wydarzenia wzrósł w latach 70., gdy doradczynią instytucji została Diana Vreeland. Od 1995 roku nad galą czuwa Anna Wintour, która ustala listę gości. Ich obowiązkiem jest dostosowanie się do tematu wystawy dress codem na czerwonym dywanie. W tym roku hasłem przewodnim jest kamp, rok temu katolicyzm, w ostatnich latach także punk, chińskie inspiracje i moda Alexandra McQueena. W oczekiwaniu na niedzielną galę, przypominamy najpiękniejsze zdjęcia z minionych lat. 

1/12Bill Blass i Diana Vreeland w 1981 roku

Diana Vreeland, była redaktor naczelna amerykańskiego „Vogue'a” pełniła od 1972 roku funkcję doradczyni Costume Institute. Aż do swojej śmierci w 1989 roku dbała o to, żeby na czerwonym dywanie przed MET pojawiały się największe gwiazdy. To ona uczyniła z gali najważniejsze wydarzenie towarzyskie Nowego Jorku. 

Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę