Znaleziono 0 artykułów
11.05.2021

Netflix, TikTok i protesty: Tym żyje generacja Z

Fot. Getty Images

Protesty w obronie praw kobiet były momentem politycznego przebudzenia dla pokolenia Zet. Pierwszy raz mogli zobaczyć na ulicy zarówno koleżankę z czasów podstawówki, jak i ulubionego rapera. Aktywizm i posiadanie stanowiska w tej sprawie stało się nie tylko czymś normalnym, ale też po prostu „cool” – mówi Marta Majchrzak, psycholożka, badaczka społeczna, założycielka firmy badawczej Herstories.pl.

Generacja Z wychowała się na Netfliksie? 

Tak, ta platforma ma ogromy wpływ na kształtowanie gustów i postaw Zetek. Promuje wartości związane z tolerancją, różnorodnością i otwartością na drugiego człowieka. A polscy duchowni drżą, perorując o jego tęczowości.

Często słyszę od rodziców nastolatków, że ich dzieci spędzają całe życie w telefonie. Media społecznościowe są dla nich ważne?

Tak, dzięki nim mogą zaspokoić potrzebę przynależności. W mediach społecznościowych tworzą własną przestrzeń, bańki, w których czują się akceptowani i akceptowane. To tam mogą znaleźć osoby podobne do siebie, nawet jeśli w swoim miejscu zamieszkania czują się inaczej niż reszta rówieśników i rówieśniczek. Pandemia wzmocniła znaczenie mediów społecznościowych w tej grupie wiekowej, bo wszystkie przyjaźnie i znajomości przeniosły się online. Moja ekspertka od Zetek Julia Święch podkreśla, że nie wyobraża sobie stanu psychicznego i skali samotności tego pokolenia w pandemii, gdyby nie namiastka relacji, jaką mogli mieć z bliskimi im osobami w internecie.

Fot. Getty Images

Jakie wymagania stawiają przedstawiciele pokolenia Z w pracy?

Pracodawcy postrzegają ich jako trudnych. Inny ekspert od pokolenia Z, z którym współpracuję, Ryszard Szlosarek, podkreśla, że przedstawiciele pokolenia Z mają zawyżone oczekiwania przez seriale, prasę i ogólną narrację o konieczności utrzymywania work-life balance oraz spełniania się w pracy, która ich pasjonuje. Oczekują zbyt wysokich pieniędzy na start i ambitnych zadań, a nie potrafią zbyt dobrze współpracować. Z drugiej strony, są zazwyczaj dobrze wykształceni, świetnie radzą sobie z technologią, angielski nie jest dla nich żadnym problemem, są wszechstronni, tolerancyjni, wyrozumiali na cudze błędy i świetnie dostosowują się do zmieniających warunków. Czy są roszczeniowi? W oczach starszych pokoleń, zdecydowanie. W ocenie własnej – wiedzą, czego chcą i dążą do tego.  

Cenią sobie autentyczność?

Tak. Młodzi ludzie mają czuły radar na ściemę, hipokryzję i reklamowe sztuczki.

Jakie jeszcze wartości są dla nich ważne?

Nie da się mówić o wszystkich młodych jednym głosem. W obszernym raporcie Świat Młodych (IQS) podzieliliśmy ich na pięć plemion. Pierwszym są Ziomki (33 proc. populacji młodych), dla których najważniejsza jest grupa. Definiuje się przez relacje. To plemię zanurzone w wartościach kolektywnych, indywidualizm jest dla nich niebezpieczny. Nie interesuje ich polityka, w protestach biorą udział dla towarzystwa.

Drugim dużym plemieniem są Lifehakerzy (28 proc.), którzy na pierwszym miejscu stawiają własny sukces, są skrajnymi indywidualistami. Są dość konserwatywni, prawie połowa z nich wierzy, że dyscyplina i posłuszeństwo to ważne wartości, ponad 40 proc. stara się żyć zgodnie z naukami Kościoła, tradycja jest dla nich bardzo ważna. Dobrze zorientowani politycznie Lajfhakerzy dzielą się na dwie grupy: jedni nie uczestniczą w protestach i są im przeciwni, drudzy są na nich z poczuciem, że walczą o lepszą Polskę.

Fot. Getty Images

Trzecia grupa to Domisie (28 proc.), którzy realizują się na gruncie relacji rodzinnych. Ważna jest dla nich tradycja i ojczyzna. Bardziej niż pozostali pragną dla Polski silnego przywództwa. Raczej nie uczestniczą w Strajkach Kobiet, a jeśli spotkacie ich na protestach, to dlatego, że są one ważne dla kogoś, kto jest ważny dla Domisia.

Z kolei Regrety (10 proc.) to najbardziej sfrustrowane plemię młodych. Ich codzienność to ciągła walka o przetrwanie i uznanie. Ich pierwszą potrzebą jest normalność. Ich marzeniem jest normalna praca, normalny kraj, spokój i bezpieczeństwo na co dzień. Regrety są na protestach, bo chcą wykrzyczeć gromadzącą się w nich od dawna frustrację i złość.

Hipsterzy to niewielkie plemię (9 proc. populacji młodych). Jedyne, o którym można powiedzieć, że jest kosmopolityczne, otwarte na inność. Hipsterzy najmniej ze wszystkich plemion potrzebują autorytetów, czują się obywatelami świata, są wrażliwi na problemy globalne.

Łączą ich te same konteksty popkulturowe?

Ziomek nie chce się wyróżniać. Na drugim biegunie są Hipsterzy, którzy wyrażają się przez ubiór. Z kolei Lajfhakerzy to plemię pragnące wyrażać aspiracje statusowe przez marki. Dla Domisiów i Regretów moda ma mniejsze znaczenie. Z jednej strony Zetki śledzą globalne trendy, co pokazują chociażby popularne piosenki, które trendują na całym świecie, lub ogólnopolsko na TikToku, z drugiej strony każdy i każda z Zetek ma osobiste preferencje i prywatnie słucha czasami nieco innej muzyki. 

Kto jest dla nich autorytetem?

Przede wszystkim youtuberzy i instagramerzy. Wolą oglądać nieznaną im osobę tłumaczącą jakiś problem na TikToku niż słuchać w telewizji starszych panów, którzy dawno stracili w ich oczach wiarygodność. Dla politycznego zaangażowania Zetek dużą rolę odegrać mogą influencerzy i zaangażowani rówieśnicy, którzy dzielą się swoją aktywistyczną pasją przez media społecznościowe. 

Fot. Getty Images

A czym jest dla nich Strajk Kobiet?

Dla wielu z nich to pierwsza aktywność polityczna, w jaką się zaangażowali. To moment  zdobycia świadomości politycznej. Dotyczy to szczególnie 13-, 14-, 15-latków.

Podobnym pokoleniowym zdarzeniem były strajki przeciwko ACTA kilka lat temu. Młodzi ludzie nie gromadzili się wokół lidera, tylko wokół wartości. Zetki poczuły, że chcą aktywnie opowiedzieć się po stronie dobra. Oczywiście pandemia wzmocniła naturalną potrzebę budowania. Opowiadając o własnym udziale w proteście, wiele Zetek snuje narrację o emocjach podobnych do tych, doświadczanych na koncercie – uskrzydlające uczucie przynależności, wspólnoty i mocy sprawczej z niej płynącej.

Jak to bywa w przypadku pokolenia Z, obserwować można zaangażowanie na krótką metę. Aktywizm stał się cool. Niby protestujemy, ale trochę sobie robimy jaja – traktujemy protesty jako wydarzenie towarzyskie. Dziś jesteśmy wojownikami o demokrację i równość, a jutro nam się już nie chce. Trochę klniemy na władzę, a trochę chcemy sobie po prostu głośno poprzeklinać.

Pokolenia formowały się też wokół śmierci Jana Pawła II czy katastrofy smoleńskiej…

Ryszard Szlosarek uważa, że lewicowy światopogląd młodych w nikłym stopniu przełoży się na wyniki wyborów, bo Zetki są bardzo mało aktywne politycznie. Niewiele wiedzą na temat obecnej sytuacji politycznej, opierają się na ogólnikach. Być może powodem jest styl uprawiania obecnej polityki. Mężczyźni w garniturach mówią niezrozumiałym językiem. Opozycja nie znalazła sposobu dotarcia do młodych ludzi.  

Fot. Getty Images

Moją nadzieję budzi to, że jeśli popatrzymy na wskaźnik odsetka deklaracji wzięcia udziału w wyborach wśród młodych Polaków – odnotowano duży skok, bo aż o 10 punktów procentowych w stosunku do 2019 r. (z 67 proc. do 77 proc.). Wynik ten jest wciąż nieco niższy od uzyskanego w odniesieniu do ogółu społeczeństwa, ale także stanowi rekord w historii pomiarów. 

Jak pokolenie postrzega Kościół katolicki?

W zależności od plemienia, możemy obserwować pełne spektrum postaw: konserwatywne i raczej szanujące instytucję Kościoła Domisie i Lajfhakerzy, obojętne Ziomki i ustawione w kontrze wobec Kościoła plemiona Hipsterów i Regretów. Ogólnie można zauważyć trend odchodzenia od Kościoła, nawet w przypadku osób wierzących.

Badania dla CBOS pokazały, że w tej grupie wiekowej jest najwięcej lewicowych postaw światopoglądowych. Czy to może przełożyć się na wyniki wyborcze?

W komunikacie CBOS czytamy, że w 2020 r. odsetek młodych Polaków (18-24 lata) o poglądach lewicowych wzrósł niemal dwukrotnie w stosunku do poprzedniego roku, osiągając najwyższy poziom w historii naszych badań (30 proc.) i po raz pierwszy od blisko dwóch dekad był wyższy od odsetka młodzieży o poglądach prawicowych.

Za rekordową liczbę deklaracji lewicowych odpowiadają przede wszystkim młode Polki. Z lewicą utożsamia się aż 40 proc. z nich (najwyższy wynik w historii naszych badań i skok o ponad 20 punktów procentowych w stosunku do poprzedniego roku), wobec 22 proc. wśród młodych mężczyzn.

Julia Święch podkreśla, że młodzi mają określone wartości. Oczywiste jest, że przełoży się to na wyniki wyborcze. A których ugrupowań politycznych? Uważam, że w najbliższych miesiącach kluczowe będzie zaangażowanie młodego pokolenia przez ruchy społeczne oraz zadbanie o ich interesy przez partie polityczne. To najwyższy czas, by politycy i polityczki, niezależnie od opcji politycznych, wzięli pod uwagę przyszłość najmłodszego pokolenia i wysłuchali ich w kwestiach takich, jak prawa kobiet i klimat.

Artykuł jest częścią cyklu poświęconego pokoleniu Z, którego wybrani przedstawiciele zaprojektowali najnowszą odsłonę kolekcji Reserved Re.Design.

Arkadiusz Gruszczyński
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę