Znaleziono 0 artykułów
07.05.2021

14. Międzynarodowy Konkurs Lutniczy: Liczy się dźwięk

Fot. Ji Hwan Park

88 wyjątkowych instrumentów stworzonych przez mistrzów lutnictwa z 14 krajów świata. Międzynarodowe jury składające się z utalentowanych skrzypków i lutników. Już 8 maja w Poznaniu rozpocznie się 14. edycja Międzynarodowego Konkursu Lutniczego im. Henryka Wieniawskiego.

– W czasie wojny Polska utraciła wiele cennych instrumentów, stąd pomysł powołania do życia konkursów lutniczych, które miały odbudować rzemiosło i umożliwić skrzypkom zdobycie nowych instrumentów – opowiada historię poznańskich konkursów lutniczych Alina Kurczewska, organizatorka wydarzenia, prezeska Towarzystwa Muzycznego im. Henryka Wieniawskiego. Historia Międzynarodowego Konkursu Lutniczego sięga 1957 roku. – Pomysłodawcą był Zdzisław Szulc, założyciel Muzeum Instrumentów Muzycznych w Poznaniu, a kontynuatorem Włodzimierz Kamiński. W czasie trzynastu edycji Konkursów Lutniczych im. H. Wieniawskiego jurorzy ocenili ponad 1700 instrumentów. Wiele z nich zostało w Polsce w Narodowej Kolekcji Instrumentów Lutniczych Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego i służy młodym muzykom do dziś. Poznański konkurs jako najstarszy na świecie od początku cieszył się dużym zainteresowaniem lutników – wyjaśnia Kurczewska.

Fot. Materiały prasowe

Międzynarodowy Konkurs Lutniczy jest jednym z czterech największych tego typu wydarzeń na świecie (pozostałe odbywają się w Cremonie, Pekinie i Mittenwaldzie). Konkurs dzieli się na kilka etapów. Najpierw nadesłane skrzypce przechodzą w Poznaniu weryfikację lutniczą. Dopuszczone instrumenty międzynarodowe jury złożone z pięciu lutników i dwóch skrzypków ocenia pod kątem budowy i brzmienia. Następnie rozpoczynają się otwarte dla publiczności przesłuchania. W tym roku odbędą się online na kanale YouTube Wieniawski.pl. Transmitowany będzie też koncert galowy na zwycięskich instrumentach. Wystawa najlepszych konkursowych instrumentów będzie otwarta dla publiczności.

Fot. Ji Hwan Park
Fot. Materiały prasowe

Podczas III etapu konkursu lutniczego – otwartych przesłuchań – ani jurorzy, ani widzowie nie widzą instrumentów. Skrzypkowie grają skryci za parawanem. Co więcej, uczestnictwo jest anonimowe, więc jurorzy, oceniając zgłoszone instrumenty, nie znają nazwisk lutników. Każdy instrument ma przypisany numer. W ocenie mają więc kierować się wyłącznie dźwiękiem. Jak podkreśla jurorka Laura Hamilton, koncertmistrzyni Metropolitan Opera w Nowym Jorku i pedagożka NYU, to właśnie on jest tu najważniejszy. – Kluczowy jest dźwięk, ale jego ocena nie jest tak prosta, jak mogłoby się wydawać – przekonuje Hamilton. Zwraca uwagę na bogate, ciepłe i złożone brzmienie, moc i siłę dźwięku zdolnego przebić się ponad orkiestrę, poziom dynamiki, a także zrównoważoną na wszystkich strunach artykulację. 

Fot. Ji Hwan Park

Międzynarodowy Konkurs Lutniczy skupia lutników i skrzypków z całego świata. Na przestrzeni lat wśród laureatów dominowali Czesi, Portugalczycy, Włosi i Polacy. Jakiś czas temu dołączyli do nich lutnicy z Japonii i Korei Południowej.

Zwycięzca ostatniej edycji MKL z 2016 roku, Koreańczyk Ji Hwan Park, mieszka w Cremonie, gdzie uczył się rzemiosła. – Najważniejsza jest umiejętność rozróżnienia i określenia, co to znaczy dobre brzmienie skrzypiec. Gdy skrzypce nie brzmią, nie mają dobrego dźwięku, to nigdy nie usatysfakcjonują ani muzyka, który na nich gra, ani publiczności – przekonuje lutnik.

Fot. Ji Hwan Park
Ji Hwan Park z Korei Południowej, ostatni zwycięzca MKL w 2016 r. (Fot. Materiały prasowe)

Główną nagrodą w tegorocznym Międzynarodowym Konkursie Lutniczym jest 16 tys. euro. Zwycięskie skrzypce zostaną w Polsce i zasilą Narodową Kolekcję Instrumentów Lutniczych. – Wielu polskich, szczególnie młodych skrzypków gra na instrumentach współczesnych, a ta tendencja pozwala rozwijać się naszym lutnikom. Międzynarodowy Konkurs Lutniczy pozwala promować i zaznaczyć wysoką pozycję polskiego lutnictwa na świecie – przekonuje Alina Kurczewska.

Natalia Jeziorek
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę