Znaleziono 0 artykułów
21.02.2018

Aktywistki na wybiegi

Chromat (Fot. IMaxTree)

Moda stała się orężem w walce o wolność i równość. A nowymi supermodelkami są dzisiaj aktywistki. Podczas nowojorskiego tygodnia mody, po wybiegach przeszły kobiety walczące z rasizmem, seksizmem, homofobią, transfobią i wykluczeniem zawodowym. Pośród nich szczególne miejsce zajęły te, które zmagały się lub nadal zmagają z rakiem piersi.

W pokazie marki Chromat (jesień-zima 2018) wystąpiła Ericka Hart, aktywistka, performerka i edukatorka seksualna, która chorowała na raka piersi. Hart jest czarnoskórą, nieheteroseksualną kobietą, identyfikującą się z kulturą queer (gałąź kultury, sztuki i nauki, która zajmuje się, między innymi, niejednoznaczną i nienormatywną tożsamością seksualną – przyp. aut.). Była też wolontariuszką etiopskiego Peace Corps HIV/AIDS. 

W 2014 roku u Hart wykryto nowotwór. Niezbędna była podwójna mastektomia. Zrekonstruowane, pokryte bliznami piersi stały się dla Ericki Hart narzędziem walki i symbolem dumy. – Mój „toples aktywizm” nie polega wyłącznie na eksponowaniu piersi, ale też na umieszczaniu samej siebie wewnątrz narracji, z których jestem przez innych wykluczana – tłumaczyła Hart w wywiadzie dla „Cosmopolitan”. Aktywistka zwróciła też uwagę na problemy i tragedie czarnoskórych, homoseksualnych i transseksualnych kobiet, które w wielu dziedzinach życia są niewidoczne.

Ericka Hart (Fot. Marvin Joseph, Getty Images)
Reklama

Moja chirurg plastyczna bardzo długo szukała przykładu [fotografii] podwójnej mastektomii u czarnej kobiety. Pomyślałam wtedy, że związane jest to z bazą jej klientów, dlatego zaczęłam robić własne badania. Po wpisaniu do wyszukiwarki Google frazy „podwójna mastektomia”, okazało się, że wyniki dotyczą prawie wyłącznie białych kobiet. Gdzie są przykłady czarnoskórych ludzi, którzy przeszli taką operację? – napisała oburzona Hart, tym razem na stronie Afropunk.com.

Ericka Hart (Fot. Arun Nevader, Getty Images dla Art Hearts Fashion)

Na pokazie Chromatu Ericka Hart wystąpiła w ażurowej, neonowej, zielono-żółtej sukience. W pewnym momencie odsłoniła piersi. I'm beautiful – to hasło, które Hart wykrzykuje często.  Zazwyczaj robi to, gdy jest topless.

Becca McCharen-Tran na pokazie Chromat (Fot. Andrew Toth, Getty Images)

Dom mody Chromat założyła z kolei wyoutowana lesbijka, Becca McCharen-Tran. Projektantka tworzy głównie designerskie kostiumy kąpielowe i stroje sportowe. Jej pokazy mody to jednocześnie spektakle afirmujące kobiece ciała o bardzo różnych rozmiarach, kształtach i typach seksualności. McCharen-Tran jest świeżo upieczoną gwiazdą amerykańskiej mody. W 2017 roku zdobyła prestiżową nagrodę CFDA/Vogue Fashion Fund. Jej projekty, oprócz Ericki Hart, noszą między innymi: Beyoncé, Madonna, FKA Twigs, Taylor Swift, Tyra Banks i Nicki Minaj.

Kilka dni później w Nowym Jorku odbył się pokaz bielizny Ana Ono. Wszystkie modelki, które wzięły udział w wydarzeniu, były po zabiegu mastektomii. Marka Ana Ono zaprosiła do współpracy kobiety różnych ras i rozmiarów, zarówno te, które zrekonstruowały piersi, jak i te, które nie zdecydowały się tego zrobić. Gospodynią wieczoru była laureatka Złotego Globu i Oscara Mira Sorvino, jedna z najaktywniejszych uczestniczek akcji #meetoo. Po wybiegu przeszła też Ericka Hart.

Chromat (Fot. Neilson Barnard, Getty Images)
Modelki na wybiegu podczas Project Cancerland i pokazie kolekcji Ana Ono  (Fot. Arun Nevader, Getty Images dla Art Hearts Fashion)

Nierówność w branży IT

Nadzwyczajne zwyczajne kobiety wystąpiły również w pokazie PH5. Nowojorski dom mody założyły Wei Lin, fabrykanta i producentka dzianin, oraz Mijia Zhang, kreatorka mody. Nazwa marki odnosi się do czternastostopniowej skali pH, według której mierzy się kwasowość i zasadowość roztworu wodnego. Lin i Zhang przełożyły ją na skalę płci – poziom zero oznacza według nich kobiecość, 7 to unisex, a 5, to eksperymentująca, prawie androgeniczna kobiecość.

Znakiem rozpoznawczym marki są dzianiny. Dzianinowe majstersztyki PH5 stworzone są albo z geometryczno-architektonicznych bloków, albo z wielobarwnych, czasem też trójwymiarowych fal i pasów. W pokazie kolekcji jesień-zima 2018 – zamiast profesjonalnych modelek – wystąpiły między innymi: pielęgniarka Nowell Boardman, rzeźbiarka Dina Nur Satti, której prace nawiązują do starożytnych kultur Afryki, De’Ara Balenger, współtwórczyni kampanii Hilary Clinton, Kimberly Drew, kuratorka Metropolitan Museum of Art i założycielka bloga Black Contemporary Art, oraz Adriana Chavez i Danielle Mullan z Girls Who Code.

Modelka i aktywistka Munroe Bergdorf na pokazie Gypsy Sport (Fot. ImaxTree)

GWC to działająca w USA organizacja pozarządowa (funkcjonuje w 50 stanach), która zajmuje się wyrównywaniem szans w branżach technologicznych. W sektorze IT i na studiach inżynierskich przewaga mężczyzn ciągle jest miażdżąca. W programach edukacyjnych Girls Who Code biorą udział kobiety ze wszystkich grup społecznych, zarówno uczennice prestiżowych szkół, jak i kobiety bezdomne.

Gypsy i Telfar

Pokaz Telfar (Fot. IMaxTree)

Podobnych przykładów było znacznie więcej. Telfar, nowatorska marka mody, która zdobyła główną nagrodę CFDA/Vogue Fashion Fund 2017, zamiast klasycznego pokazu urządziła koncert. Muzycy wykonali nową wersję gospelowej pieśni Grateful. Zrezygnowano z wybiegu, a na scenie wystąpiły czarnoskóre przedstawicielki nowej muzycznej awangardy: Kelela, która bardzo często opowiada o doświadczeniach czarnoskórej kobiety queer, pracującej w przemyśle muzycznym, i Kelsey Lu, autorka utworu I Respect You Black Man. W pokazie Gypsy Sport – to kolejna gwiazda amerykańskiej awangardy, na którą warto zwrócić uwagę – wystąpiła z kolei modelka i aktywistka Munroe Bergdorf, pierwsza transgenderowa modelka, która została twarzą kampanii L’Oréal.

Bronią w politycznej walce, która toczy się dziś także na wybiegach, są prawdziwe ciała i rzeczywiste biografie. Ta walka nie zaczyna się i nie kończy w trakcie tygodnia mody, jest esencją życia wielu kobiet żyjących w erze Donalda Trumpa. Heroiczne aktywistki zostały przez świat mody uhonorowane, a moda dzięki nim stała się jeszcze bardziej zaangażowana. Tak zaangażowana i tak bliska nienormatywnemu ciału nie była nigdy wcześniej. 

Marcin Różyc – dziennikarz, krytyk mody, wykładowca. Autor książek: „Nowa moda polska”, „Chrysalis”, „Dźwięki i Szwy”, „Helena Bohle-Szacka. Lilka” (red.). Kurator wystaw, m.in.: „Krzyk Mody" (MSN w Warszawie), „Warsaw Calling. Chrysalis" (International Fashion Showcase London), „Wykrój. Miasto. Tarnów" (BWA Tarnów) i „Helena Bohle-Szacka. Mosty/Die Brücken” (Galeria im. Sleńdzińskich). Współpracuje z magazynem „K MAG”.

Marcin Różyc
Reklama
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę