Znaleziono 0 artykułów
05.08.2019

Artyści, których warto usłyszeć na Salt Wave Festival

Jastarnia (fot. materiały prasowe festiwalu)

Zapowiadany jako pierwszy butikowy festiwal muzyczny nad polskim morzem, Salt Wave Festival (23–24 sierpnia) rysuje się intrygująco: w ciągu dwóch dni na lotnisku w Jastarni wystąpi szesnaścioro artystów. Wśród nich dobrze znani polskiej publiczności The Cinematic Orchestra, Fisz Emade Tworzywo i The Dumplings. Ale to niekoniecznie dla nich warto wpaść na Hel. Oto artyści, których nostalgiczne brzmienia oddają melancholijny nastrój schyłku lata.

Jacob Banks

Jacob Banks / Fot. materiały prasowe

Banks to bratnia dusza Sevdalizy. Z irańską gwiazdą łączą go kosmopolityczna wrażliwość i pełne rozmachu aranżacje w mollowo-ekstatycznym nastroju, łączące muzykę jego rodzinnego kraju z trip-hopem, elektroniką i R&B. Urodzony w Nigerii, a wychowany w Birmingham wokalista zachwyca głębokim barytonem. Jego wibrato można porównać jedynie z wokalistą Antony and the Johnsons. 

Oscar Jerome

Oscar Jerome ( Fot. Denisha Anderson)

Muzyka Oscara Jerome’a, który zrobił furorę na tegorocznym Montreux Jazz Festival, spodoba się fanom George’a Bensona i Wesa Montgomery’ego. Młody gitarzysta z Londynu z łatwością łączy jazzowe, soulowe i bluesowe inspiracje, przekuwając je na własny niepodrabialny styl. O swojej muzyce mówi, że jest „kolorowa, funkowa, praktyczna”, a inspirowana „jazdą na deskorolce”. Do tego jest nieustraszonym wokalistą, który nie boi się ani rapu, ani wokaliz àla Bobby McFerrin.

Skarby

Skarby /(Fot. materiały prasowe)

Skarby to muzyka kolektywnej pamięci. Producent i didżej Tomasz Stempniewicz reinterpretuje w tym projekcie polską muzykę rozrywkową, jazzową i bigbeatową, zsamplowaną z nagraniami terenowymi dźwięków Warszawy i klasyką kina. W utworach z płyty „Skarby Wisły” wykorzystano fragmenty kroniki filmowej oraz takich filmów jak „Niewinni czarodzieje”, „Nie lubię poniedziałku” czy „Kanał”. W efekcie muzyka Skarbów teleportuje w przeszłość, przypominając soundtrack wakacyjnychpodróży samochodem, szemrzącej w tle telewizji, pierwszych samodzielnych wycieczek na miasto. Nie trzeba kochać Czerwonych Gitar, żeby docenić Skarby. Można do nich po prostu tańczyć. Remiks „Co z tobą mała” Ireny Santor to hit na miarę włoskiej divy Miny. W sierpniu cała Jastarnia zaśpiewa razem z Santorką: „Życie jak alkohol wchodzi w krew”.

PRO8L3M 

Pro8l3m /(Fot. materiały prasowe)

Tegoroczni laureaci Fryderyka za album „Ground Zero Mixtape” to hip-hopowy duet ceniony za poszukiwania formalne. Ich mixtape „Art Brut” był albumem koncepcyjnym: utwory oparto na samplach z polskiej muzyki rozrywkowej lat 70. i 80., m.in. piosenek Haliny Frąckowiak, Krystyny Prońko, zespołu Dwa Plus Jeden. Ich nowy album „Widmo” jest zaangażowany, findesieclowy, oparty na syntetycznych podkładach. Pojawia się na nim gościnnie melodeklamujący Artur Rojek. Twórcy podjęli też współpracę z fundacją WWF. Choć na poprzedniej płycie rapowali: „Życie mówi mi: mam plany”, mocno je teraz rewidują, snując katastroficzne wizje roku 2050, oparte na głośnym raporcie dotyczącym zmian klimatycznych. 

EABS 

EABS, czyli Electro-Acoustic Beat Sessions, to septet z Wrocławia grający „jazz z ducha hip-hopu”. Ich wydana przed dwoma laty debiutancka płyta „Repetitions” była hołdem dla Krzysztofa Komedy. „Slavic Spirits” z tej wiosny jest inspirowana słowiańską melancholią. Jak twierdzą artyści, w swojej muzyce próbują nawiązać kontakt z nieodwracalnie utraconą kulturą niepiśmiennych Słowian. W swoich poszukiwaniach EABS konsultowali się z muzykami, historykami, dziennikarzami, pisarzami i psychoanalitykami. Na kanwie tych rozmów powstały kompozycje, w których co prawda wciąż pobrzmiewa Komeda, ale zsamplowany z głosami ptaków, syntezatorami i pierwszorzędnymi solówkami saksofonu tenorowego. 

Hauntologia i retromania będą szeroko reprezentowane na sierpniowym festiwalu. Obok elektronicznej muzyki tanecznej (AGIM, Flirtini, Rosalie, The Dumplings) nuta nostalgii będzie wyraźnie wyczuwalna u grających hipsterski electropopKampów!, najbardziej znanych ze współpracy z Brodką przy singlu „Dancing Shoes”, oraz w muzyce trio z KopenhagiWho Made Who. Choć ich brzmienie przypomina znane i lubiane piosenki disco i indie dance, a przede wszystkim styl zespołu New Order, Who Made Who nie popadają w pastisz.

„Wczoraj widziałam jesień we śnie”,śpiewa Rosaliew nowym singlu Taco Hemingwaya. Jesień nadejdzie w tym roku wcześnie, łapcie więc babie lato!

Ada Arendt
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę