Znaleziono 0 artykułów
21.06.2018

Polka nominowana do pokojowej nagrody Nobla

Anna Alboth (Fot. Tomasz Urbanek)

Inicjatywa Civil March For Aleppo Polki Anny Alboth została nominowana do tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla.

Wszystko zaczęło się od wpisu na Facebooku. Anna Alboth – Polka, mieszkająca w Berlinie – dziennikarka, podróżniczka, autorka bloga The Family Without Borders (Blog otrzymał tytuł Bloga Roku 2011, przyznawany przez magazyn National Geographic Traveler i National Geographic), napisała na swoim profilu facebookowym o wojnie w Syrii i rzuciła hasło do wspólnego marszu, który nagłośniłby sprawę: „A może by tam pójść? Tłum Europejczyków idący do Aleppo? Poszlibyście też?”.

Odzew był na tyle duży, że 26 grudnia 2016 roku z Berlina wyruszyła grupa około 300 osób. Inicjatywę nazwano Civil March For Aleppo.

Reklama

Celem było piesze pokonanie drogi, którą codziennie wędrują tysiące uchodźców, przybywających do Europy, tylko w odwrotnym kierunku: przez Czechy, Austrię, Słowenię, Chorwację, Serbię, Macedonię, Grecję i Turcję do Syrii.

Organizatorom zależało na tym, aby ONZ oraz inne instytucje i organizacje usłyszały wołanie o pomoc. Marsz nie miał dawać konkretnych rozwiązań. Chodziło o zmobilizowanie osób, które takie rozwiązania powinny stworzyć i wdrożyć.

Chcemy podejmować wszystkie możliwe, pokojowe działania, korzystać ze wszystkich dostępnych środków, talentów, chęci działania i determinacji poszczególnych osób; chcemy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by powstrzymać zabijanie ludności cywilnej w Aleppo i innych miejscach w Syrii; chcemy głośno powiedzieć „Nie” wojnie, okrucieństwom i śmierci i stanąć po stronie naszych syryjskich przyjaciół – czytamy na stronie civilmarch.org.

– Chcemy przekazać politykom i innym decydentom, że mamy dość ich bezczynności i oczekujemy natychmiastowych decyzji i rozwiązań, które powstrzymają wojnę. Chcemy, zaprzestania ataków bombowych na cywili w Aleppo oraz żądamy korytarza humanitarnego, by cywile w Syrii mieli dostęp do pomocy, chcemy pokazać, że los Syryjczyków nie jest nam obojętny; chcemy, by wiedzieli, że jesteśmy z nimi solidarni; chcemy zwrócić uwagę ludzi na to, co się dzieje w Syrii. Chcemy by o tym rozmawiano, pytano i interesowano się, żeby kolejne wiadomości o sytuacji w Syrii pojawiające się na Facebooku nie były już pomijane czy przewijane w dół.

 

Raising awareness :) #CivilMarchForAleppo

Post udostępniony przez Anna Alboth (@annaalboth)

Różne osoby z Polski, Niemiec, RPA, Portugalii, Belgii, Meksyku, Włoch, Brazylii, a nawet Sri Lanki stworzyły Manifest, w którym przeciwstawiały się bierności rządzących i ludzi przed komputerami: „Nadszedł czas, aby działać. Nie możemy już dłużej siedzieć przed naszymi laptopami, patrzeć i nic nie robić. Mamy już dość klikania w facebookową ikonkę „przykro mi”, pisania „to straszne” i „jesteśmy tak bezsilni”. (…) Chcemy pójść i pomóc ludziom takim jak my, których jedyną winą jest to, że nie mieli szczęścia urodzić się w Berlinie, Londynie czy Paryżu. Cywile dla cywilów! Pójdziemy ramię w ramię z Berlina, przez Czechy, Austrię, Słowenię, Chorwację, Serbię, Macedonię, Grecję, Turcję do Aleppo”.

Szli 232 dni. Po drodze dołączali do nich ludzie z różnych krajów. W sumie w marszu cywilów do Aleppo wzięło udział blisko cztery tysiące osób z 62 krajów. A o akcji zainicjowanej przez mieszkającą w Berlinie Polkę usłyszał cały świat. Projekt został w tym roku doceniony i nominowany do tegorocznej Pokojowej Nagrody Nobla.

Wyprawie towarzyszył fotograf Janusz Ratecki, na stronie Civil March Photos można zobaczyć efekty jego pracy, a także codzienne życie wyprawy. Koszmarne zimno i upały. Temperatury wahające się od -16 do +40 stopni. Noclegi w szkołach, kościołach i meczetach. Dziesiątki kilometrów każdego dnia. 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu z obcymi ludźmi. Konflikty między uczestnikami. W sumie tylko pięć osób przemaszerowało z Niemiec do Granicy syryjskiej – a to z przerwami (ostatecznie marsz skończył się na granicy syryjskiej w towarzystwie rodziny z Aleppo).

 

How much is missed this habibi!!

Post udostępniony przez Anna Alboth (@annaalboth)

Mimo nominacji marszu do Nobla Anna Alboth nie liczy na poklask i nie chce przypisywać sobie zasług wyprawy. Uważa, że wszyscy jej uczestnicy zasłużyli na docenienie i wyróżnienie. Oni i ci, którzy dorzucili choć jedno euro. Proszę pamiętać, że ta nominacja jest dla każdego, kto dał nawet jedno euro lub jedną minutę swojego życia na marsz cywilny dla Aleppo – twierdzi.

Do was wszystkich, cywile z całego świata, którzy próbują coś zrobić dla innych cywilów: ten dowód uznania jest także dla was. Dla nas wszyscy jesteście nominowani!

 

We are absolutely touched to receive a Nobel Peace Prize nomination. This nomination is truly for everyone who was a part of the Civil March for Aleppo! That means around 3500 marchers from 62 countries, people of diverse cultures, people with disabilities, people from different religions. It is for all the online supporters, all the amazing people in Germany, Czech Republic, Austria, Croatia, Bosnia, Serbia, Macedonia, Greece, Bulgaria and Lebanon, who gave us places to sleep and food to eat, in schools, churches, mosques and community buildings, who helped us organise events, logistics and so much more. Our march was not organised by full-time professional activists with a lot of resources, but by ordinary people who donated their time, energy and money to the cause. The Civil March for Aleppo (CMFA) was a one-time action, that lasted around 9-months and proved that the power of grassroots civic activism and the value of an action with a low threshold of participation can make a real difference. At the Civil March, people were invited to walk with us or participate in any way that they could even if just for a few hours or a day, this made it possible for anyone to take part and show their solidarity. Despite what some media outlets or politicians may try to say: the war in Syria is not over. Despite the fact that a few development organisations and a few governments have offered help and funds for the reconstruction of infrastructure, the war is not over. Thousands of people cannot come back to their homes and remain displaced within Syria and outside its borders. On a continuing basis, every day, TODAY people hide from shelling and bombardment, are injured, starve and die. Even if one day the shelling stops, as long as civilians are not safe, the war is still ongoing - that includes protection for those who disagree with whoever is in power. It is so important to talk about people, their safety and freedom, because the longer we hold up the veil of silence, the longer we maintain the persecution and violence. To all of you, civilians around the world, who are doing or trying to do something for the other civilians: this recognition goes to you too!

Post udostępniony przez Anna Alboth (@annaalboth)

Ogłoszenie laureatów Pokojowej Nagrody Nobla odbędzie się 10 grudnia br. Trzymamy kciuki!

Marta Wroniszewska
Reklama
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę