Znaleziono 0 artykułów
30.06.2022

Dakota Johnson o trudnej pracy na planie „50 twarzy Greya”

30.06.2022
Fot. Getty Images

Dakota Johnson została gwiazdą z okładki wakacyjnego wydania magazynu „Vanity Fair”. W szczerym wywiadzie opowiedziała o roli w filmie „Pięćdziesiąt twarzy Greya”. – Proces produkcji był szalony. Drugi raz nie zdecydowałabym się na tę rolę – wyznała gwiazda. 

W 2015 roku powieść erotyczna E.L.James – „Pięćdziesiąt twarzy Greya” – doczekała się ekranizacji. W rolę niedostępnego milionera wcielił się Jamie Dornan, a Dakota Johnson zagrała niewinną studentkę literatury Anastasię Steele. Na początku zdjęć aktorka miała zaledwie 23 lata. Siedem lat po premierze filmu gwiazda opowiedziała o udziale w produkcji. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Vanity Fair (@vanityfair)

 

Kiedy zainteresuję się jakimś projektem, chcę wiedzieć o nim wszystko. Nie miałam problemu z rozbieranymi scenami, ale zgłosiłam się do zrobienia zupełnie innej wersji filmu, niż ta, którą ostatecznie nakręciliśmy – wyznaje aktorka na łamach „Vanity Fair”. Atmosferę na planie określa jako „toksyczną”. – Autorka książki miała kontrolę nad każdą scenę. Wymagała, aby niektóre fragmenty książek pojawiły się na ekranie, choć się do tego nie nadawały, choćby mój monolog wewnętrzny, który był niewiarygodnie tandetny. I dodaje: – Robiliśmy ujęcia do obrazu, który chciała nakręcić Erika, a potem robiliśmy „naszą” wersję. Noc wcześniej przepisywałam sceny ze starymi dialogami, żeby dodać jakiś tekst. To był istny chaos.

Dakota zaprzeczyła jednak plotkom, że nie dogadywała się z Jamiem Dornanem. – Nie kłóciliśmy się. On jest dla mnie jak brat. Kocham go bardzo, bardzo, bardzo mocno. I naprawdę byliśmy dla siebie oparciemm musieliśmy sobie ufać i chronić się nawzajem – powiedziała o odtwórcy roli Christiana Greya.

Gwiazda wyznała również: – Byłam młoda. Miałam zaledwie 23 lata. To było przerażające i szalone. Nigdy nie byłam w stanie mówić o tym szczerze, bo chciałam promować film.

Na koniec dodała, że nie żałuje udziału w produkcji. W końcu rola w głośnym filmie zapewniła jej rozpoznawalność. – Wszystko wyszło tak, jak powinno, ale było mi trudno. Gdybym wtedy wiedziała, że tak to będzie wyglądać, nie zgodziłabym się na udział w filmie. To było psychotyczne doświadczenie.

Aleksandra Kupras
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę