Znaleziono 0 artykułów
29.08.2021

Dlaczego należy więcej mówić o dermatillomanii

Talllulah Willis / Getty Images

„Cześć – oto ja, czerwona i pokryta strupami” – taki podpis umieściła pod swoim selfie bez makijażu córka Demi Moore, Tallulah Willis. Dalej napisała: „Czuję brak kontroli, więc wyrównuję go czymś, co MOGĘ kontrolować. Stąd spotkanie paznokci z twarzą, westchnięcia kosmetyczki i dermatologa, rozpoczął się proces gojenia”.

To nie pierwszy raz, gdy Willis – ilustratorka, projektantka mody i działaczka na rzecz zdrowia psychicznego – ze szczerością mówi o swojej walce z dermatillomanią, znaną również jako neurotyczne drapanie skóry lub patologiczne skubanie skóry. To zaburzenie obsesyjno-kompulsywne, które wiąże się z ciągłym skubaniem własnej skóry. Publiczne mówienie przez Willis o jej zmaganiach z tym problemem, według International OCD Foundation dotykającym nawet 1 na 20 osób, częściej kobiet niż mężczyzn, okazuje się nieocenioną pomocą w zwiększaniu świadomości na jego temat i osłabianiu stygmatyzacji z nim związanej.

Biorąc pod uwagę, jaki wpływ na nasze zdrowie psychiczne ma pandemia, to dobry moment, by przyjrzeć się bliżej temu, czym jest patologiczne skubanie skóry, jak przejawia się w sferze fizycznej i psychicznej oraz jak można je leczyć. Oto opinie trzech niezależnych ekspertów. 

Czym jest dermatillomania?

Wszyscy czasami skubiemy skórę, jednak osobom cierpiącym na dermatillomanię może być bardzo trudno przestać – wyjaśnia dr Lisa Zakhary, dyrektor medyczna Massachusetts General Hospital (MGH), Center for OCD and Related Disorders (CORD) oraz współzałożycielka MGH Comprehensive Skin Management Clinic. Według Zakhary schorzenie to charakteryzuje się nawracającym skubaniem, częstymi próbami zaprzestania skubania oraz wynikającym z niego cierpieniem i zaburzeniem normalnego funkcjonowania. Skubanie najczęściej dotyczy takich okolic ciała, jak twarz, plecy, ramiona, nogi, dłonie i stopy, a osoba na nie cierpiąca zazwyczaj wykorzystuje do niego paznokcie. Psycholożka dr Jenny Yip, założycielka Renewed Freedom Center, podkreśla, że dermatillomania należy do kategorii powtarzających się zachowań skoncentrowanych na ciele, w skład której wchodzą również takie zaburzenia jak obgryzanie paznokci, skubanie ust oraz trichotillomania (wyrywanie włosów). Piąta edycja Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders klasyfikuje powtarzające się zachowania skoncentrowane na ciele jako część zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych, jednak – choć wykazują pewne podobieństwa – nie są dokładnie tym samym. 

Jak wyglądają fizyczne objawy dermatillomanii? 

Z perspektywy dermatologa oznaką zaburzenia jest duża liczba wtórnych uszkodzeń skóry, takich jak zadrapania, nadżerki, wrzody oraz strupy, bez obecności pierwotnej choroby skóry. – Chroniczne skubanie skóry może prowadzić do niekończącego się cyklu swędzenia/drapania, infekcji oraz wielu problemów natury estetycznej, takich jak hiperpigmentacja, reaktywne grubienie skóry oraz gruzełki – wyjaśnia Evan Rieder, dermatolog pracujący dla NYU Langone. W wielu przypadkach osoby cierpiące na dermatillomanię skubią wszelkie niedoskonałości, które łatwo wyczuć i zobaczyć. – Gdy widzą jakąś niedoskonałość, czują silną potrzebę, by zacząć ją skubać – wyjaśnia Yip. – To uczucie podobne do tego, gdy mamy strupek, który zaraz odpadnie, ale pojawia się silna potrzeba, by natychmiast się go pozbyć. Gdy cierpimy na patologiczne skubanie skóry, ta potrzeba jest sto razy silniejsza.  

Jakie są psychologiczne objawy dermatillomanii?

By zwiększyć świadomość tego, czym jest dermatillomania, Zakhary chce obalić powszechne błędne przekonanie, że jest to stosunkowo łagodne zaburzenie lub, jak mówi, nie gorsze niż jakikolwiek inny zły nawyk, na przykład wpatrywanie się w ekran telefonu przed snem. Oprócz poważnych fizycznych konsekwencji wiele osób cierpiących na patologiczne skubanie skóry wycofuje się z życia społecznego w obawie, że inni ludzi odkryją ich problem. – Może to wpływać na życie rodzinne i zawodowe, a także prowadzić do depresji i zaburzeń lękowych – mówi Zakhary.

Jak podkreśla Yip, częścią walki z patologicznym skubaniem skóry jest poradzenie sobie ze wstydem i poczuciem winy. – Ludzie cierpiący na dermatillomanię nie czerpią przyjemności ze skubania skóry – często mają za sobą historię bezskutecznych prób poradzenia sobie z tym zaburzeniem – wyjaśnia. – W związku z tym, gdy już to robią i dojdą do momentu, gdy ich skóra zaczyna krwawić, pojawia się ogromne zakłopotanie, wstyd i poczucie winy. To jak zaklęty krąg, ponieważ czując wstyd, zakłopotanie i winę, stresujesz się tym, a stres wyzwala potrzebę skubania skóry. Poziom stresu wzrasta, a sprawdzoną odpowiedzią na stres jest skubanie

Jak lockdown może wpływać na osoby cierpiące na dermatillomanię? 

Bodźce prowokujące do skubania mogą być dwojakiego rodzaju: jest to albo nuda i brak stymulacji, albo stres i poczucie przytłoczenia –wyjaśnia Yip. – Pandemia stworzyła idealną przestrzeń do rozwoju obu tych sytuacji. Stresujesz się pandemią, wszystkimi nowymi regulacjami, ludźmi umierającymi wokół ciebie, ale nie masz na czym się skupić, ponieważ wszyscy są w kwarantannie. Rieder zauważa jednocześnie, że wzmożone korzystanie z Zooma ma niekorzystny wpływ na to, jak jego pacjenci postrzegają sami siebie. – Obserwuję wzrost zainteresowania szczegółami dotyczącymi stanu skóry pacjentów, w dużej mierze wynikający z nadmiernego polegania na mediach społecznościowych i wideokonferencjach – wyjaśnia Rieder. – Niektóre z tych zachowań wiążą się z próbami poprawy lekkich lub zauważalnych niedoskonałości skóry. 

Jak leczyć dermatillomanię? 

Skubanie skóry to zazwyczaj schorzenie przewlekłe, z okazjonalnie występującymi zaostrzeniami, a pomóc na nie mogą leczenie dermatologiczne, terapia oraz leki – jednak różni pacjenci potrzebują różnych form wsparcia. – Zrozumienie, co u danej osoby wyzwala potrzebę skubania, może pomóc w wyborze odpowiedniego leczenia – wyjaśnia Zakhary. – Na przykład osoby, u których skubanie wynika z choroby skóry, takiej jak trądzik, mogą uzyskać pomoc w trakcie konsultacji dermatologicznej. Jednak gdy skubanie jest efektem smutku, złości, niepokoju lub bardziej uogólnionej silnej potrzeby, zaleca się spotkanie z psychologiem. 

Aby uświadomić sobie, jakie bodźce wyzwalają skubanie u konkretnej osoby, konieczne jest zidentyfikowanie miejsca, czasu i okoliczności, w jakich się ono zaczyna – podkreśla Yip.  – W większości przypadków, gdy ludzie skubią skórę, mówią, że wpadają w stan podobny do transu – wyjaśnia. – Brakuje im świadomości, jak bardzo skubali skórę, zanim im ulżyło. Gdy uda się dokładnie określić, co wyzwala skubanie, większość ekspertów zaleca specjalistyczną terapię poznawczo-behawioralną. – Uczy ona strategii pozwalających na opanowanie skubania, takich jak kontrola stymulantów modyfikująca otoczenie pacjenta w taki sposób, by zredukować możliwość skubania – wyjaśnia Zakhary, podając przykłady takich zmian: obcinanie paznokci na krótko, zakładanie rękawiczek w momentach potrzeby skubania lub zajmowanie rąk gadżetami antystresowymi. Inną możliwością jest terapia odwracania nawyków (HRT), w której uczy się systematycznego zastępowania potrzeby skubania nieszkodliwymi zachowaniami, których nie da się pogodzić ze skubaniem. – Chodzi o to, by stworzyć bariery zapobiegające skubaniu skóry – wyjaśnia Yip, prowadząca terapię odwracania nawyków w Renewed Freedom Center. – Możesz mieć też pod ręką kolczastą piłeczkę antystresową, która zapewnia podobne wrażenia dotykowe jak skubanie skóry. Jeśli masz tendencję do skubania w czasie gotowania, spróbuj ciągle trzymać narzędzia kuchenne, tak by nigdy nie mieć wolnych rąk. Nie istnieją żadne zaaprobowane przez amerykańską agencję FDA leki, które można by wykorzystać do leczenia patologicznego skubania skóry. Jednak Zakhary wspomina o dowodach wskazujących na to, że pomocne mogą się okazać selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny (SSRI) oraz N-acetylocysteina (NAC), będąca suplementem antyoksydacyjnym. 

W celu odbudowy bariery ochronnej skóry Rieder poleca substancje obojętne, takie jak wazelina oraz kremy oparte na ceramidach. – Najlepiej sprawdzają się w naprawie upośledzonej bariery naskórkowej, bez ryzyka zapalenia skóry spowodowanego substancjami drażniącymi lub alergizującymi – wyjaśnia. – Ludzie często chcą użyć kosmetyków do stosowania miejscowego, z substancjami czynnymi lub właściwościami zapobiegającymi starzeniu i rozjaśniającymi przebarwienia, ale to niezmiennie prowadzi do problemów. Kluczem zawsze okazuje się spersonalizowana terapia behawioralna. – Ludzie żyjący z patologicznym skubaniem skóry muszą być zaangażowani w leczenie, chętni, by również w domu wykonywać pracę mogącą im pomóc, oraz regularnie spotykać się z terapeutą (czasem nawet co tydzień) – mówi Rieder. – Zwiększona świadomość społeczna może pomóc w znalezieniu odpowiedniej osoby mogącej poprawić jakość życia ludzi zmagających się z tym chronicznym, trudnym do opanowania schorzeniem. 

Artykuł oryginalnie ukazał się na Vogue.com.

Lauren Valenti
Komentarze (1)

Sylwia Hawryszczak22.09.2021, 11:49
ale masakra, nie zazdroszcze, mnie męczylo nawet odbudowanie wlosow po zwyklym wypadaniu...
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę