Znaleziono 0 artykułów
20.04.2021

Kontrowersyjne kreacje kostiumografek na Oscarach

(Fot. Getty Images)

Rolą kostiumów filmowych jest opowiadanie historii. W podobny sposób kostiumografki myślą o stylizacjach na czerwony dywan. Prawdziwe buntowniczki odrzucają kanony na rzecz przesłania. Przypominamy osiem kostiumografek, które zostały gwiazdami Oscarów. 

Eiko Ishioka, 1993 rok

(Fot. Getty Images)

Nieżyjąca już kostiumografka na uroczystość w 1993 roku wybrała czarno-czerwoną kreację z jedwabiu. Jej strój odwoływał się do peleryny Gary’ego Oldmana z filmu „Dracula”, za który tamtego wieczoru otrzymała statuetkę. 

Lizzy Gardiner, 1995 rok

(Fot. Getty Images)

Lizzy Gardiner, australijska kostiumografka, która otrzymała Oscara w kategorii najlepsze kostiumy do filmu „Priscilla, królowa pustyni”, na czerwonym dywanie pojawiła się w sukience wykonanej z 254 złocistych kart American Express. Gardiner wyjaśniła, że kreacja została wykonana na potrzeby produkcji, ale ze względu na to, że ostatecznie nie pojawiła się na ekranie, sama ją założyła, bo „była spłukana i nie miała co na siebie założyć”. – Widziałam reakcje gości. Wiele kobiet denerwowało, że nie potraktowałam uroczystości z należytą powagą. Miłośników mody na całym świecie urzekła kreatywność Lizzy, a w 2017 roku dom mody Vaquera złożył hołd jej słynnej sukni, projektując podobną z kart kredytowych z logo marki.

Rita Ryack, 2001 rok

(Fot. Getty Images)

Nominowana za „Grinch: Świąt nie będzie” wniosła bożonarodzeniowego ducha na ceremonię rozdania Oscarów w 2001 roku. Miała na sobie szkarłatny płaszczyk z aksamitu obszyty białym futerkiem w stylu pani mikołajowej. 

Patricia Field, 2007 rok

(Fot. Getty Images)

Patricia Field – projektantka strojów z „Seksu w wielkim mieście”, nominowana za kultową garderobę bohaterek „Diabeł ubiera się u Prady” – pozostała wierna własnemu stylowi. Jej suknia w krwistej czerwieni pochodziła od innego kostiumografa, Davida Dalrymple’a. Założyła do niej szpilki od Payless oraz naszyjnik z archiwów Bulgari wysadzany diamentami, rubinami i szafirami. 

Jenny Beaven, 2016 rok

(Fot. Getty Images)

Odbierając nagrodę za kostiumy do „Mad Max: Na drodze gniewu”, Jenny Beaven pojawiła się na scenie w skórzanej kurtce w klimacie filmu. Do tego założyła szal imitujący tkaninę umorusaną olejem silnikowym, buty motocyklowe i dżinsy. Jeden paznokieć pomalowała na kolor błyszczącego chromu „na cześć metalu z filmu”. Zdjęcie, na którym stoi obok Cate Blanchett w bardziej tradycyjnej sukni, stało się wiralem. – To był hołd dla „Mad Maxa” – mówiła Beaven. – W sukienkach wyglądam śmiesznie, a ze względu na bóle kręgosłupa nie mogę nosić obcasów. Opowiadam historie, nie interesuje mnie sama moda.

Ruth E. Carter, 2019 rok

(Fot. Getty Images)

Ruth E. Carter przeszła do historii za sprawą kostiumów do „Czarnej Pantery”, za które otrzymała statuetkę Oscara. W filmie widzieliśmy afrofuturystyczne stroje czerpiące z tradycji regionu. Na czerwony dywan Ruth wybrała suknię zgodną z kanonami Hollywood, ale i nutą ekstrawagancji „Czarnej Pantery”. Brokatowe rękawy i tren nawiązywały do kreacji królewskich bohaterów produkcji, a naszyjnik do zbroi wojowników Wakandy. 

Arianne Phillips, 2020 rok

(Fot. Getty Images)

Tuż przed 92. uroczystością Akademii Filmowej, kostiumografka Adrienne nominowana za „Pewnego razu… w Hollywood” skontaktowała się z Jeremym Scottem. We współpracy z projektantem odmieniła kreacje z metką Juana Carlosa Obando, którą miała na sobie podczas Oscarów w 2012 roku, gdy była nominowana za film „W.E.”. Z jedwabi w odcieniach czerni i fuksji Scott uszył gorsetową suknię z bufiastymi rękawami z tiulu i obszerną spódnicą. – To było niesamowite widzieć, jak stylizacja, która przez osiem lat wisiała w mojej szafie, zyskała drugie życie – mówiła Phillips w rozmowie z „Vogiem”. – Za pomysłem nie kryła się jedynie troska o planetę, ale również moja własna historia. To był swego rodzaju talizman, jak w przypadku panien młodych, które trzymają się zasady „coś starego, coś nowego, coś pożyczonego”.

Sandy Powell, 2020 rok

(Fot. Getty Images)

Garnitur weteranki branży filmowej ewoluował przez cały sezon nagród w 2020 roku. Sandy Powell brała w nim udział w różnych ceremoniach, a mijając największe gwiazdy Hollywood, prosiła o składanie autografów na kremowej tkaninie stroju. Po ceremonii rozdania Oscarów przeznaczyła go na aukcję charytatywną na rzecz ocalenia domu zmarłego artysty Dereka Jarmana. Zwycięzca licytacji za garnitur sygnowany nazwiskami m.in. Roberta De Niro i Renée Zellweger wpłacił na konto fundacji ponad 22 tys. dol.

Oryginalny tekst ukazał się na Vogue.com.

 

Christian Allaire
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę