Znaleziono 0 artykułów
13.09.2021

Młodzi zdolni fotografowie: Wzorek, Szulc, Grzelak

Fot. Mateusz Grzelak, Joanna Wzorek, Dorota Szulc

Na łamach wrześniowego „Vogue Polska” ukazały się zdjęcia zdolnych debiutantów, którzy zinterpretowali hasło przewodnie numeru „New Beginnings”. Przybliżamy ich sylwetki.

Joanna Wzorek (27 lat): Barwy z malarstwa

Fot. Joanna Wzorek

Marzyło jej się malarstwo, ale czuła, że jest na nie zbyt niecierpliwa. Zaczęła fotografować. Zachęcona sukcesem w internecie, startowała w konkursach i organizowała wystawy. Na studiach na filologii szwedzkiej wytrzymała semestr. Przeniosła się na roczny kurs Akademii Fotografii, później zgłosiła się na London College of Fashion. Szkoła pokazała jej, że fotograf nie musi się określać, a eksperyment jest metodą pracy. Tęsknota na emigracji pozwoliła jej znaleźć środki wyrazu. Jej prace są niemal patriotyczne. Wzorek czerpie przede wszystkim z Młodej Polski. – Wtedy artyści zwrócili się do własnych korzeni. Używali zdecydowanych barw, motywów narodowych i ludowych – tłumaczy. Źródłem inspiracji są dla niej stare książki, fotografie, artyści: Witkacy, Zamecznik, Nowosielski. – Jestem fotografką kreacyjną. Biorę aparat i po prostu fotografuję, bez zbędnego stresu – mówi. Często nie modelki, ale ludzi na ulicy czy obiekty w interesujących ją barwach. Dla nas sportretowała troje dzieci. Kadr nawiązuje do plakatów propagandowych z wystawy w Zachęcie, a główną inspiracją są fotografie Zofii Rydet. Brak koloru kontrastuje z radosną mimiką wywołaną upragnionym powrotem do szkoły.

Dorota Szulc (27 lat): Ruch utrwalony

Fot. Dorota Szulc

Moja dusza jest surferska – mówi Dorota Szulc. Już w młodości zakręciła się wokół fotografii sportowej. Pasję do zdjęć odziedziczyła po tacie, który fotografował profesjonalnie i hobbystycznie. W wodzie i ruchu zakochała się na Helu, gdzie od lat spędza lato. – Zwykle zaczynam fotografować z plaży i nagle orientuję się, że stoję po szyję w wodzie – śmieje się. – Żeby robić takie zdjęcia, musisz mieć szybkie i świeże oko. Zdjęcie i scenę trzeba przeżyć, chodzi o emocje, nie wystarczy tego wyreżyserować. Jeśli chcesz sfotografować paczkę przyjaciół podróżującą kamperem, to warto tę podróż odbyć, chociaż przez chwilę – dodaje. Podobają jej się radosne zdjęcia Petera Lindbergha i Bruce’a Webera. Jej zdjęcia są ciepłe, miękkie, przyjemne dla oka. Chce pokazywać tę ładniejszą stronę życia. Chciałaby kiedyś zrobić kampanię dla Vansa. To nie znaczy, że inspiruje ją wyłącznie sport. Szulc sięga też do sztuki. Jej ukochanym artystą jest Jean-Michel Basquiat. – Dzięki niemu zrozumiałam, jak ważne jest patrzenie na świat z dziecięcej perspektywy – mówi. Na potrzeby „New Beginnings” chciała uchwycić naturalny dla dzieci moment ruchu.

Mateusz Grzelak (26 lat): Portrety podrysowane

Fot. Mateusz Grzelak

Wrzesień skojarzył się fotografowi z końcem zbierania plonów. Myślami wrócił do rodzinnego Kosakowa koło Gdyni. Zdjęcie wykonał na Cyplu Rewskim, który dzieli morze na dwie zatoki: łagodną i płytką Pucką oraz wzburzoną Gdańską. Zdjęcie przedstawia stojącego na plaży modela. To retrospektywny autoportret. – Odgrywa dawnego, rozdartego mnie w momencie przełomowym. Z jednej strony lubiłem prostotę życia i bliskość natury, z drugiej nie odnajdywałem się w małomiasteczkowej mentalności – tłumaczy. To miejsce stało się jego symbolicznym początkiem. Z Kosakowa przeprowadził się do Trójmiasta, gdzie zrozumiał, że zdjęcia mogą być nie tylko hobby, lecz także sposobem na życie. W Warszawie zatrudnił się jako asystent w studiu, a w weekendy dojeżdżał do Poznania na studia artystyczne. Zgłębiał warsztat i proces twórczy jednocześnie. Uczelnię niechętnie porzucił na ostatniej prostej. Opłaciło się, bo szybko poszedł na swoje. Dziś fotografuje dla Reserved i Magdy Butrym, pracuje z najlepszymi lokalnymi magazynami. Zaczęło się od nauczycielki, która kiedyś zachęciła go do wzięcia udziału w konkursie fotograficznym. Ale jego pierwszego fotobloga już w sieci nie znajdziecie. – Wyczyściłem internet z błędów młodości – żartuje. Swoją twórczością chce podejmować tematy społeczne. – Fotografia modowa nie musi być czymś wykreowanym, baśniowym. U mnie to coś pomiędzy dokumentacją a kreacją – tłumaczy.


Maja Zimnoch, Vogue Polska wrzesień 2021 / (Fot. Andrew Jacobs / East)

Więcej w nowym numerze "Vogue Polska".

Kamila Wagner
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę