Znaleziono 0 artykułów
21.12.2020

Galeria Sztuki Starożytnej: Więź z przeszłością

21.12.2020
Papirus mitologiczny śpiewaczki Amona Ta-hem-en-Mut, ukazujący zmarłą adorującą boga Re-Harachte i bóstwa zaświatów, Egipt, XXI dynastia (ok. 1069–945 p.n.e.), papirus (Fot. Piotr Ligier / Muzeum Narodowe w Warszawie)

Około 1800 zabytków starożytnych cywilizacji Egiptu, Bliskiego Wschodu, Grecji i Rzymu zgromadzonych na przeszło 700 mkw. Jedna z najważniejszych ekspozycji sztuki starożytnej w Polsce – Galeria Sztuki Starożytnej – po dziesięciu latach niebawem ponownie otworzy się dla zwiedzających. – Pokazujemy ludzi, którzy żyli dawno temu, ale byli tacy jak my – mówi Dyrektor Muzeum Narodowego w Warszawie Łukasz Gaweł.

Skąd pochodzą zgromadzone na wystawie obiekty?

Trzonem wystawy jest kolekcja Muzeum Narodowego w Warszawie. Część artefaktów pochodzi też z Luwru, z którym od wielu lat współpracujemy. Historia pozyskania obiektów jest bardzo różna. Przez lata z muzeum związany był profesor Kazimierz Michałowski, najwybitniejszy chyba polski archeolog, egiptolog i historyk sztuki. Profesor wychował uczniów, którzy również pracowali w naszym muzeum. Był trochę jak Indiana Jones – pracował w muzeum, a z wykopalisk przywoził skarby. Mówi się: „Chcesz zostać archeologiem? Wyjdź w teren, nie siedź w bibliotece”. Profesor Michałowski łączył te dwa aspekty pracy – był wybitnym naukowcem teoretykiem, a jednocześnie uznanym praktykiem. W dużej mierze właśnie dzięki niemu kolekcja naszego muzeum jest kolekcją klasy europejskiej. Zbiory obejmują starożytny Egipt i Mezopotamię, Grecję i Rzym – stanowią kompletną opowieść o świecie starożytnym.

Portret chłopca, Egipt, Fajum, 2 poł. II w. n.e. 
drewno, enakustyka (Fot. Muzeum Narodowe w Warszawie)

Ponowne otwarcie Galerii Sztuki Starożytnej będzie wielkim wydarzeniem, zwłaszcza w czasie ograniczeń w przemieszczaniu. Sztuka pozwala podróżować bez opuszczania miejsca zamieszkania?

Sztuka prowokuje do tego, by podróżować. Ale oczywiście w czasach, kiedy możliwości podróżowania są mocno ograniczone, galeria może stać się namiastką zagranicznych wyjazdów. Chcę wierzyć w to, że wzbudzi zainteresowanie miejscami, z których pochodzą prezentowane w galerii obiekty. Gdybym był archeologiem, chciałbym, żeby zwiedzający muzeum, oglądający np. czerwonofigurową ceramikę grecką, zapałał ochotą odwiedzenia Grecji i zobaczenia miejsca, gdzie takie naczynia były codziennie używane. Znam archeologów, którzy deklarują, że decyzję o wyborze kierunku studiów podjęli właśnie w Galerii Sztuki Starożytnej w Warszawie. To z pewnością miejsce magiczne, które działa na wyobraźnię. Zgromadzone w muzeum artefakty budują przestrzeń kulturową, dlatego myślę, że dopóki nie będziemy mogli całkiem swobodnie podróżować, wystawa dostarczy emocji podobnych do tych odczuwanych na wyjazdach. 

Galeria była niedostępna przez niemal 10 lat, wielu młodych ludzi jej nie zna lub nie pamięta. Młodzi bywalcy muzeów są przyzwyczajeni do innego sposobu odbioru sztuki. Czy muzeum starało się wyjść naprzeciw potrzebom młodych odbiorców?

Multimedia zastosowano mądrze, z umiarem. Są oneryzykownym rozwiązaniem w muzeach, bo nic nie starzeje się tak szybko, jak nowe technologie, np. nowe modele konsol do gry pojawiają się średnio co trzy–cztery lata. I potem zdarza się, że na wystawę przychodzi 14-latek, który w domu ma Xboxa albo konsolę PS najnowszej generacji i widzi w muzeum sprzęt, który najdelikatniej mówiąc, trąci myszką. W przypadku Galerii Sztuki Starożytnej proporcje są odpowiednio zachowane – multimedia się pojawiają, ale nie są dominujące. Najważniejsze pozostaje dzieło sztuki. 

Amfora czarnofigurowa z przedstawieniem Heraklesa z dzikiem erymantejskim i Eurysteusza schowanego w beczce, Ateny, krąg Malarza Antimenesa, Grupa Würzburg 199, ok. 510 p.n.e. (Fot. Piotr Ligier / Muzeum Narodowe w Warszawie)

Galeria z pewnością będzie miała olbrzymi potencjał edukacyjny. Czy planowana jest współpraca ze szkołami – lekcje w muzeum mające przybliżyć młodym ludziom fascynującą starożytną historię?

Oczywiście. Bardzo ważnym elementem współczesnych ekspozycji jest obudowanie jej programem edukacyjnym, a ten jest w warszawskim Muzeum Narodowym naprawdę na najwyższym poziomie. Zakładamy, że w Galerii Sztuki Starożytnej będą się odbywały zajęcia dla różnych grup wiekowych. Zdaniem niektórych program powinien być skierowany do dzieci i młodzieży. Owszem, ale nie tylko. Współczesna edukacja muzealna obejmuje wszystkie grupy wiekowe i społeczne, w tym seniorów czy osoby z niepełnosprawnościami. Dokładnie taki program edukacyjny mamy przygotowany.

Jakie konkretnie zajęcia edukacyjne będą się odbywały?

Młodzieży i dorosłym zwiedzającym chcemy zaproponować m.in. cykl wykładów poświęconych różnym aspektom sztuki starożytnej prowadzonych przez wybitnych specjalistów w tej dziedzinie. Zaplanowaliśmy też oprowadzania kuratorskie. Wraz z otwarciem Galerii Sztuki Starożytnej zainaugurujemy nowy muzealny cykl „Spotkanie z obiektem” (docelowo spotkania te będą realizowane we wszystkich galeriach stałych MNW). Wiosną i latem zaprosimy na wspólne spacery po Warszawie, których tematem będzie recepcja antyku. Na seniorów będą czekały realizowane z myślą o nich wykłady o sztuce i kulturze antycznej, stacjonarne lub dostępne na naszej stronie internetowej w formie podcastów. Nie zabraknie też innych warsztatów i spotkań. W ferie zimowe zorganizujemy starożytnicze warsztaty online dla dzieci. W następnych miesiącach odbędą się kolejne spotkania dla najmłodszych, w tym zajęcia w ramach cyklu „Rodzinne niedziele w MNW”. Rodziców na urlopach macierzyńskich i ojcowskich zaprosimy do galerii w ramach zajęć z cyklu „Mama, Tata w Muzeum”. Chcemy też zorganizować warsztaty dla nauczycieli, zajęcia dla osób z niepełnosprawnościami, w tym oprowadzania w polskim języku migowym oraz takie dla osób niewidomych. Przygotowaliśmy także bogatą ofertę edukacyjną na zamówienie: lekcje muzealne dla wszystkich grup wiekowych, oprowadzania i wykłady (także w wybranych językach obcych). Forma i realizacja tych planów zależy oczywiście od sytuacji epidemicznej. Mam jednak nadzieję, że już niebawem powrócimy przede wszystkim do spotkań stacjonarnych, na wystawie.

Kolczyki w kształcie głów zwierzęcia fantastycznego, IV w. p.n.e., złoto (Fot. Piotr Ligier / Muzeum Narodowe w Warszawie)

Z muzealnymi eksponatami często wiążą się ciekawe historie. O niektórych mówi się, że ciąży na nich klątwa, innym przypisuje się dobroczynne moce. Czy tak jest w przypadku któregoś ze znajdujących się w Galerii Sztuki Starożytnej eksponatów?

Podobne artykułyArcydzieła Muzeum Narodowego w WarszawieRedakcja Vogue.pl Dla mnie najbardziej osobistym eksponatem jest mumia egipska, która przez długi czas znajdowała się na stole konserwatorów tkanin. Zajmowali się oni renowacją bandaży. Dla mnie kontakt z mumią był niezwykłym przeżyciem. Trudno nazwać ją eksponatem, bo przecież mówimy o szczątkach kogoś, kto kiedyś był żywym człowiekiem. Osobiście uważam eksponowanie mumii za problematyczne, bo człowiek i jego zwłoki zasługują na najwyższy szacunek. Niezwykłe było to, że – proszę mi wierzyć – każda osoba, która wchodziła do pracowni konserwatorskiej, w której znajdowała się mumia, ściszała głos. To bardzo cieszyło, że szacunek dla człowieka jest w nas czymś naturalnym, niezależnie od tego, przed iloma tysiącami lat ta osoba żyła. Mumia po konserwacji będzie wystawiona na ekspozycji. Zwracam na nią uwagę, bo jest dowodem na to, że nie pokazujemy abstrakcji z przeszłości. Pokazujemy ludzi, którzy żyli dawno temu, ale byli tacy jak my. Używali innych przedmiotów, ale tak samo jak my śmiali się, płakali, kochali i nienawidzili. Bo zmieniają się technologia, rzeczy, którymi się otaczamy, ale natura człowieka pozostaje taka sama. Dla mnie ta mumia jest najbardziej niezwykłym bytem obecnym na wystawie i jednocześnie chyba najważniejszym przekazem Galerii Sztuki Starożytnej. Mówi o tym, żeby wchodzić na tę wystawę z szacunkiem należnym minionym pokoleniom.

Czy w związku z tym mumia jest specjalnie eksponowana?

Mumia znajduje się w specjalnej gablocie w sali, w której eksponowane są sarkofagi oraz obiekty związane z wierzeniami i praktykami grobowymi. Myślę, że wszystkie możliwe standardy szacunku zostały zachowane. Mimo to fakt eksponowania w muzeum zwłok ludzkich może być problematyczny. Wiemy, że spora kolekcja mumii znajduje nie w Muzeum Archeologicznym w Krakowie. Myślę, że w tym kontekście należy po prostu pamiętać, że mumie nie są eksponatami, ale bytami ludzkimi, które pokazujemy w przestrzeni muzealnej.

Głowa Amazonki w typie Amazonki Kapitolińskiej, rzymska kopia wg oryginału z V w. p.n.e. (Fot. Piotr Ligier / Muzeum Narodowe w Warszawie)

Czy wiemy, kim była osoba, która została zmumifikowana?

To mumia nieznanej kobiety, która spoczywała w sarkofagu i kartonażu kapłana Horusa i Thota o imieniu Hor-Dżehuti z I w. p.n.e. Kapłan miał nadzieję na nieśmiertelność, dlatego zamówił sobie solidny, choć nieco kanciasty sarkofag oraz bogato polichromowany i złocony kartonaż. Niestety mimo tych zabezpieczeń jego ciało zniknęło, a do sarkofagu i kartonażu ktoś – zapewne antykwariusz kompletujący efektowny zestaw na sprzedaż – dołączył inną mumię. Nikt by niczego nie podejrzewał, gdyby nie kompleksowe badania prowadzone niedawno przez zespół naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego w ramach Warsaw Mummy Project. Mumię zeskanowano i okazało się, że wewnątrz znajduje się ciało kobiety. Mumia kapłana Hor-Dżehuti zaginęła – mogła zostać przerobiona na modne swego czasu lekarstwo, czyli na proszek mumiowy uważany za panaceum. Mogła też paść ofiarą poszukiwaczy amuletów schowanych wśród zwojów bandaży lub po prostu zostać użyta jako opał, jak to się działo jeszcze w XIX wieku. Przetrwały tylko imię i tytuły mężczyzny. 

Mumia wywołuje ogromne emocje, ale czy jest jakiś eksponat, który szczególnie pan lubi?

Oprócz mumii mam dwa ulubione – figurkę boga Anubisa w postaci szakala i biżuteryjną ozdobę w kształcie głowy byka, która wygląda trochę jak z kreskówki. W galerii jest też wiele innych ciekawych zabytków – dziecięce zabawki czy figurki, które wkładano do grobów po to, by zastąpiły zmarłego w pracy w zaświatach. Mogę zagwarantować, że każdy, kto uważnie przyjrzy się artefaktom w Galerii Sztuki Starożytnej MNW, poczuje z nimi więź.

Natalia Jeziorek
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę