Znaleziono 0 artykułów
22.07.2021

Historia jednego zdjęcia: Reese Witherspoon z dziećmi w 2010 roku

(Fot. Getty Images)

Na początku grudnia 2010 roku 11-letnia wówczas Ava i siedmioletni Deacon towarzyszyli mamie na ceremonii odsłonięcia jej gwiazdy przy hollywoodzkiej Walk of Fame.

Gwiazda Reese Witherspoon – wygrawerowana przy Walk of Fame jako 2425. w kolejności – usytuowana jest przy Hollywood Hotel pod adresem 6250 Hollywood Boulevard. Odsłonięto ją 1 grudnia 2010 roku, więc dla 34-letniej wówczas aktorki był to wymarzony przedświąteczny prezent. Razem z nią cieszyły się jej dzieci. W sukience w drobne groszki, kolczykach kołach i delikatnym makijażu Reese wyglądała bardziej na przykładną mamę z amerykańskiego Południa niż jedną z najpotężniejszych graczek Hollywood. Ava, wtedy 11-letnia, i siedmioletni Deacon wyglądali jak młodsze kopie Witherspoon. Blond włosy, szeroki uśmiech, grzeczne ubranka – niczym rodzina z familijnego serialu.

Nie było z nimi taty, bo związek Reese i Ryana Phillippe’ego rozpadł się trzy lata wcześniej. Ona była na krótkiej ścieżce na szczyt, on po rolach bożyszcza nastolatek w dorosłym kinie nie potrafił znaleźć dla siebie miejsca. W chwili odsłonięcia gwiazdy Reese miała za sobą rolę w „Legalnej blondynce”, Oscara za melodramat „Spacer po linie” z 2006 roku o burzliwym związku Johnny’ego Casha i June Carter i pierwsze wprawki producenckie (teraz kieruje wytwórnią Hello Sunshine odpowiedzialną, m.in. za „Wielkie kłamstewka”, „Małe ogniska” czy „The Morning Show” – premiera drugiego sezonu na Apple TV+ we wrześniu).

Witherspoon jest w Hollywood lubiana, bo mimo sławy zachowała skromność. W 2018 roku rozbawiła fanów, wrzucając na profil na Instagramie relację z czyszczenia gwiazdy. „Oh, now you’re looking good, girl! Don’t you let people walk all over you!” („Wreszcie dobrze wyglądasz. Nie pozwól ludziom po sobie deptać”), napisała żartobliwie.

Reese Witherspoon o macierzyństwie

Pokorę zawdzięcza macierzyństwu. Wychowanie dzieci Witherspoon uważa za zadanie zdecydowanie poważniejsze niż występy w filmach. W programie „The Drew Barrymore Show” opowiadała, że na początku była przerażona. – Zaszłam w ciążę w wielu 22 lat. Nie miałam pojęcia, jak pogodzić rodzinę z pracą. Moja rada? Po prostu próbuj – mówiła. Teraz cieszy się z wczesnego macierzyństwa, twierdząc, że późniejsze jest o wiele trudniejsze – ona nie poradziłaby sobie bez wsparcia rodziny.

Dwójka jej dzieci z pierwszego małżeństwa – Ava i Deacon – wkracza już w dorosłość. Najmłodszy syn Tennessee, ze związku z Jimem Tothem, urodził się w 2012 roku. – Relacja z dorosłymi dziećmi jest niesamowita. Chce mi się płakać ze szczęścia – mówiła Reese w wywiadzie dla „Interview”. – Wstaję z łóżka dla moich dzieci, a nie dla kina – dodawała.

Dzieci odwdzięczają się mamie ciepłymi słowami. „Szczęśliwego Dnia Matki dla mojej najlepszej przyjaciółki, idolki i powierniczki”, napisała Ava w maju na Instagramie. „Przy takiej mamie każdy dzień jest dniem matki”, dodał Deacon. Rodzeństwo jest bardzo zżyte. Niedawno na profilach w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia ze wspólnych wakacji. Ava wybrała się nad morze z chłopakiem, Owenem Mahoneyem, a Deacon z dziewczyną. Zabrali też Tennessego, który pozował do fotografii, siedząc na barana u brata.

Komu przyznaje się gwiazdy przy Walk of Fame?

Honorowanie ludzi filmu gwiazdami na chodniku wymyślił podobno E.M. Stuart, prezes The Hollywood Chamber of Commerce, w 1953 roku. Trzy lata później przedstawiono prototyp z karykaturą uhonorowanej osoby (na pierwszej gwieździe znalazł się wtedy John Wayne). Wykonanie takiego grawerunku okazało się jednak zbyt drogie, więc zdecydowano się na prosty schemat gwiazdy. W 1956 i 1957 roku wybrano 1558 osób, którym należało się docenienie. Jako pierwszą z gwiazd sfotografowano Joanne Woodward.

Dziś przy Hollywood Boulevard i Vine Street usytuowanych jest 2690 gwiazd ludzi filmu, telewizji, muzyki, radia i teatru (czasami celebruje się też postaci fikcyjne – pierwszą była Myszka Miki). Fani z całego świata przy gwiazdach swoich idoli składają kwiaty albo robią zdjęcia. To prawie jak selfie z gwiazdą.

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę