Znaleziono 0 artykułów
15.03.2019

Honory dla Jerzego Antkowiaka

Jerzy Antkowiak (Fot. Kamil Piklikiewicz/East News)

Jerzy Antkowiak otrzymał dziś tytuł doktora honoris causa łódzkiej ASP. Przy okazji dobra wiadomość: poświęcona projektantowi Mody Polskiej wystawa potrwa dłużej niż zakładano.

Każdy, kto to widział, zapamięta na długo. A kto nie widział, zobaczy jeszcze w tym roku w filmie dokumentalnym o Jerzym Antkowiaku. Oto 6 października 2018 roku w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi trwa wernisaż wystawy „Jerzy Antkowiak – Moda Polska”. Wszyscy, czyli kilkaset osób, w tym modelki Mody Polskiej, redakcja „Vogue” w komplecie, sporo artystów i projektantów, obejrzeli już dwupiętrową ekspozycję przygotowaną przez Tomasza Ossolińskiego i Martę Galik. Teraz czas na podziękowania. Gdy na scenie zjawia się Jerzy Antkowiak, oklaskom nie ma końca. On z trudem tłumi łzy, wyćwiczoną wcześniej przemowę diabli biorą. Wzruszenie jest ogromne. A potem jeszcze wisienka na torcie – ze sceny pada zapowiedź, że rozpoczęła się procedura przyznania Antkowiakowi tytułu doktora honoris causa łódzkiej ASP. 

Moda Polska i polska moda

Przesadą byłoby stwierdzenie, że losy łódzkiej uczelni plastycznej i Mody Polskiej splatały się ciasnym ściegiem. Kiedy w Warszawie dobrze miało się kierowane przez Jadwigę Grabowską Biuro Mody Ewa, Państwowa Wyższa Szkoła Sztuk Plastycznych walczyła o przetrwanie. Władze państwowe nie mogły darować, że jednym z pomysłodawców założenia szkoły był Władysław Strzemiński. W 1956 roku, gdy zbliża się odwilż, PWSSP wstrzymuje rekrutację na pierwszy rok. Rektor Roman Modzelewski (tak – ten sam, którego krzesło RM58 wszyscy dziś znamy) zabiega o ratunek, gdzie tylko może. Wreszcie od ważnego łódzkiego urzędnika słyszy: „Nie ma naszej zgody na likwidację uczelni”. W 1957 roku Ministerstwo Kultury i Sztuki uchyliło decyzję o częściowej likwidacji uczelni.    

W 1958 roku, gdy powstaje Moda Polska, w Łodzi istnieje już Studium Odzieży. Przez lata będzie wielokrotnie zmieniało nazwę, wyszkoli zastępy projektantek dla przemysłu – powiązanie uczelni z przemysłem było warunkiem jej uratowania – i kilka dla Mody Polskiej. Na początek – Kalinę Paroll. 

Bo jednak, choć nie bardzo ciasno, losy tych ważnych dla mody w PRL instytucji musiały się splatać. Moda Polska fundowała stypendium dla studentek PWSSP, dzięki czemu trafiła do firmy Małgorzata Zembrzuska. Z Łodzi wywodzi się Krystyna Wasylkowska. 

– Jerzy Antkowiak jako główny projektant firmy miał olbrzymi wkład w rozwój zarówno Mody Polskiej, jak i polskiej mody – mówi Małgorzata Dobrzyniecka-Kojder, dziekan Wydziału Tkaniny i Ubioru łódzkiej ASP. 

Doktor honoris causa

To ona była pomysłodawczynią przyznania Antkowiakowi tytułu doktora honoris causa. Wniosek musiał przejść stosowną procedurę, ale przeszedł bez problemu – w głosowaniach nikt się nie sprzeciwił. – To oczywiste – mówi Małgorzata Dobrzyniecka-Kojder. – Jerzy Antkowiak jest wielką osobowością artystyczną, a jego projekty i rysunki odzwierciedlają związki mody ze sztuką. 
W oficjalnym komunikacie uczelnia dodaje, że „na swoich wzorcach i ukształtowanej estetyce wychował pokolenia Polaków”. 
Jerzy Antkowiak jest pierwszym polskim projektantem mody uhonorowanym przez uczelnię doktoratem honoris causa. W 2015 roku przyznano ten tytuł japońskiej projektantce Junko Koshino, a poza tym w portfolio są artyści ze świata sztuki i filmu, m.in. Magdalena Abakanowicz, Roman Opałka, Józef Robakowski, Jerzy Skolimowski. 

Dobry początek

– Inspiracją dla uhonorowania była wystawa w Centralnym Muzeum Włókiennictwa – przyznaje Małgorzata Dobrzyniecka-Kojder. – Jest spektakularna. 
Wystawę odwiedziło do tej pory ponad 15 tys. osób i chętnych nie ubywa. Przybywa nawet, odkąd 1 marca zwyciężyła w prestiżowym konkursie „Energia Kultury”. Za wydarzenie ubiegłego roku uznali ją czytelnicy łódzkiej „Gazety Wyborczej” i telewizji „Toya”. 
Wystawa miała trwać do 21 marca, ale potrwa dłużej. – Dostawaliśmy prośby i pytania z różnych stron Polski, zdecydowaliśmy się więc przedłużyć wystawę do 5 maja – mówi Aneta Dalbiak, dyrektorka Centralnego Muzeum Włókiennictwa. Zapowiada jeszcze więcej: – Ta wystawa to początek. Mocny sygnał na przyszłość, gdy moda zagości na stałe w naszym programie. 

 

Aleksandra Boćkowska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę