Znaleziono 0 artykułów
01.10.2021

Import Export: Nowa galeria w Warszawie

(Fot. Materiały prasowe)

Zaczęło się od strzałów z łuku, choć galerie otwierano dotychczas raczej hukiem korków szampana. Import Export od pierwszych minut swojej działalności oddała pole artystkom. Profil galerii zakłada komercyjny charakter, a otwarcie zwiastuje, że będziemy mieć tu do czynienia z projektami niestandardowymi, wykraczającymi poza schematy. Jednym z planów galerii jest realizacja nomadycznych projektów w różnych częściach Europy.

Galeria Import Export powstała z inicjatywy Piotra Bazylki oraz Soni Jakimczyk. Bazylko znany jest w artystycznym środowisku przede wszystkim z kolekcjonerskiej pasji, prowadzonego z Krzysztofem Masiewiczem przez wiele lat portalu ArtBazaar oraz ich wspólnych publikacji na temat kolekcjonowania sztuki współczesnej. W tym roku Bazylko przekazał na aukcję skromną część swojej kolekcji, niespełna 70 prac, z których zysk prawdopodobnie stał się kapitałem założycielskim nowej przestrzeni. Współprowadząca galerię Sonia Jakimczyk jest historyczką sztuki i marszandką specjalizującą się w sztuce współczesnej i powojennej. 

(Fot. Materiały prasowe)

Na początek pokazali odważny i bezkompromisowy projekt „Drama” Sagg Napoli i Stefanii Batoevy. Artystki stworzyły pełną napięcia wystawę – uchwyciły moment najbardziej wyczuwalny podczas naciągnięcia strzały w cięciwie pomiędzy gryfami ramion. Za zaledwie kilkoma obiektami kryła się wielotygodniowa współpraca mająca połączyć różne artystyczne praktyki w całość. Każdą ścianę zapełniał tylko jeden obiekt malarsko-łuczniczy. Tak właśnie nazwać wypada trójwymiarowe płótna wychodzące ze ścian i przebite strzałami. Wpleciona w nie została trójwymiarowa narracja. By dowiedzieć się, czy są to strzały amora wywołujące miłość, czy strzały wymierzone prosto w serce wroga, trzeba bliżej poznać artystki.

Stefania Batoeva jest uznaną malarką pracującą w Londynie. Jej prace łączą w sobie figurację i abstrakcję. Na warszawską wystawę Batoeva namalowała obrazy wykorzystujące rysunek i ekspresyjną linię. Pojawiają się na nich postacie – symbole emocji i stanu bycia. Jest tu postać z plecakiem w kształcie serca. Czasem odwrócona od nas, czasem zwrócona w naszą stronę, czasem postać, która mogłaby być autoportretem, obejmuje się w przyjacielskim splocie ramion. 

(Fot. Materiały prasowe)
(Fot. Materiały prasowe)

Sagg Napoli jest artystką znaną warszawskiej publiczności z krótkiej rezydencji, jaką odbyła w ramach projektu Departament Obecności w 2018 roku w Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Jej realizacje dotyczyły zawłaszczeń, napięć i dominacji kulturowych. Dotychczasowa praktyka Sagg w obliczu ostatnich pandemicznych wydarzeń, ale także wielu traumatycznych doświadczeń artystki, sprowadziła ją najpierw z Londynu do rodzinnej miejscowości we Włoszech, ostatecznie kierując jej dotychczasową artystyczną praktykę ku łucznictwu. Ostatnie miesiące poświęciła na intensywne treningi. 

Obie są pewne, że złamane serca nie są wynikiem przeżyć miłosnych. Twierdzą, że złamać serce może dzisiaj wiele czynników – politycy, katastrofa klimatyczna, ludzie traktujący siebie nawzajem przedmiotowo, ograniczający prawa kobiet, zabierający prawa uchodźcom, strata w każdym znaczeniu. 

Przyjaźń, także między artystkami takimi jak Stefania i Sagg, opiera się na kompromisach. Nie dotyczy on jednak sztuki. W Import Export Batoeva stworzyła na miejscu kolejne prace, przygotowując je do spotkania ze strzałami. Sagg Napoli wykorzystała ekspresję swoich dotychczasowych demonstracji, aby w pełni ukazać swoje poświęcenie łucznictwu. 

(Fot. Materiały prasowe)

Artystki mają różne charaktery, stanowią dwa żywioły. Widoczne to było na wystawie, gdzie zestawiono tradycyjne prace z gestem z pola performance’u. Wbite strzały wywoływały niepewne emocje. Czy ich celem było zadanie bólu figurom na płótnach, czy manifestacja skrupulatnej pracy obu artystek? Malarstwo i łucznictwo wymagają maksymalnej koncentracji i skupienia. I tu pojawił się konsensus tego zestawienia. Każda dziedzina związana jest z akceptacją porażek, umiejętnością cieszenia się sukcesem. Kulturowo kobiety zawsze mają z tym najwięcej trudności. Akceptują siebie, kiedy są akceptowane przez innych. 

Stefania Batoeva i Sagg Napoli reprezentują pewność siebie, swoich przekonań i wyborów artystycznych. Każde pociągnięcie pędzla i każde puszczenie strzały w ruch to momenty dramatu i zwycięstwa – wyboru sztuki, wyboru siebie, koncentracji na swoich potrzebach z pełną uwagą i tolerancją dla innych. 

Od 30 września trwa już kolejna wystawa w Import Export. „Manhattan” to pierwsza solowa wystawa w Polsce Mii Dudek, artystki mieszkającej w Lizbonie. 

Marta Czyż
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę