Znaleziono 0 artykułów
28.07.2021

Love Stories: Jennifer Lopez i Ben Affleck

Jennifer i Ben na 75. ceremonii Oscarów / Fot. materiały prasowe

Gdy się poznali, ona miała za sobą dwa małżeństwa, on związek z Gwyneth Paltrow. Media śledziły każdy ich krok, relacjonowały zaręczyny i wyczekiwały ślubu. Ten został najpierw przełożony, a potem odwołany. Niedawno hashtag „Bennifer” znów stał się popularny w social mediach. Lopez i Affleck dali sobie drugą szansę, prawie dwie dekady po głośnym rozstaniu.

A wszystko zaczyna się wiosną 2002 roku. Jennifer Lopez pojawia się w Los Angeles na planie zdjęciowym filmu „Gigli”. Ma już na koncie występ w takich hitach, jak „Co z oczu, to z serca”, „Selena”, oraz w komedii romantycznej „Powiedz tak”, gdzie wystąpiła u boku Matthew McConaugheya. Tym razem partnerować ma jej Ben Affleck – gwiazdor filmów „Pearl Harbour” i „Armageddon”, nagrodzony Oscarem współscenarzysta „Buntownika z wyboru”. Ma 30 lat i opinię „złotego chłopca Hollywood”. Podobno reżyser Martin Brest aż klaszcze z radości na widok chemii, jaka od razu wytwarza się między aktorami. W końcu nic tak nie nagłaśnia filmu, jak miłość na planie. Obserwując Jennifer i Bena kręcących kolejne sceny, jest przekonany, że „Gigli” odniesie sukces, a para stanie na ślubnym kobiercu. Nic z tych przewidywań się nie sprawdzi (przynajmniej do dzisiaj). Ale po kolei.

Miłość od pierwszego wejrzenia

Podobno Jennifer Lopez zakochała się w Afflecku od pierwszego wejrzenia. Gdy się poznali, była jeszcze żoną tancerza Crisa Judda, ale już tylko na papierze. Wcześniej rozwiodła się z Kubańczykiem Ojani Noa. Nie zostali przyjaciółmi – Noa jeszcze przez wiele lat po rozstaniu groził, że ujawni intymne nagrania kompromitujące JLo. Judda poznała na planie klipu do „Love don’t cost a thing”. Pobrali się we wrześniu 2001 roku, w czerwcu 2002 roku byli w separacji. Dlatego 33. urodziny Lopez świętowała w lipcu już u boku Afflecka.

Bennifer

Ich pierwsze wspólne zdjęcia trafiają do mediów w sierpniu 2002 roku. I od razu sensacja: widać na nich, jak się całują. Magazyn „People” zapłacił za dziewięć nieostrych ujęć okrągłą sumę 75 tys. dolarów. Tak rodzi się „Bennifer”. Co ciekawe, dopiero niedawno dowiedzieliśmy się, skąd wzięło się to przezwisko. „Ja je wymyśliłem – napisał na Twitterze Kevin Smith, reżyser »Jersey Girl« z Affleckiem i Lopez. – Nazwałem ich Bennifer podczas prac końcowych nad naszym filmem, kiedy świat jeszcze nie wiedział, że są razem – wspomina. – Później użyłem tego zwrotu w rozmowie z »The New York Timesem« i dalej już poszło!”.

Jennifer i Ben na planie "Jersey Girl" w 2002 roku / Getty Images

Jenny & Benny from the block

Po raz pierwszy Affleck i Lopez oficjalnie komentują swój związek… w teledysku. „Jenny from the block” wychodzi jesienią 2002 roku i jest absolutną sensacją. Oglądamy Jennifer i Bena nieustannie śledzonych przez paparazzi, nawet w tak prywatnych momentach, jak wakacje na jachcie czy kolacja w restauracji. Nie brakuje seksownych ujęć, np. gdy Ben smaruje olejkiem do opalania pupę ukochanej, wartą bagatela 27 mln dolarów (na taką kwotę gwiazda ubezpieczyła pośladki). Po latach aktor przyzna, że żałuje występu w klipie. Również Lopez teledysk odbije się czkawką. W 2004 roku będzie próbowała zablokować jego emisję w stacjach MTV i VH1. Bezskutecznie.

Najpiękniejszy pierścionek zaręczynowy

Affleck oświadcza się Lopez w listopadzie 2002 roku. W efektownym stylu. Zaprasza ukochaną do swojego rodzinnego domu w Bostonie, by tam w obecności najbliższych poprosić ją o rękę. „Koc, świece, płatki róż w całym domu! A w tle słychać moją piosenkę »Glad« – opowiadała szczęśliwa JLo w programie Diane Sawyer. Wzruszyłam się, pociekły mi łzy. Zapytałam, kto jest sprawcą tego zamieszania. Ben odparł, że trochę pomogła mu mama”. Następnie aktor odczytał Jennifer list, w którym wyznał, dlaczego ją kocha i pragnie poślubić. „Wtedy pierwszy raz w życiu popłakałam się ze szczęścia – zdradziła Lopez. – Nigdy nie doświadczyłam niczego cudowniejszego”. Jakby tego było mało, Affleck podarował artystce różowy diament wart 2 mln dolarów. Lopez, która nigdy nie ukrywała, że kocha błyskotki, była urzeczona. Jej diament wciąż uchodzi za jeden z najpiękniejszych pierścionków zaręczynowych w Hollywood.

Jennifer i Ben na premierze Pokojówki na Manhattanie w 2002 roku / Getty Images

Taka piękna para

W lutym 2003 roku duet Bennifer zachwyca na gali rozdania Oscarów. Ona ma na sobie długą pistacjową suknię domu mody Valentino. Stylizacja w duchu retro jest inspirowana stylem Jackie Kennedy. On praktycznie nie wypuszcza jej z objęć. Na oscarowym after party oddzielają się od reszty gości. Nie przejmują się tym, że fotoreporterzy robią im zdjęcia, gdy się całują lub głaszczą z czułością. Dlatego gdy kilka miesięcy później paparazzi przyłapują aktora w klubie ze striptizem, wszyscy są zdumieni. Media sugerują, że Affleck zdradził Lopez „przynajmniej z jedną kobietą”. Ben zaprzecza, planuje pozwać tabloid, który rozpuścił plotki. Tymczasem w kuluarach mówi się, że Lopez przestała nosić pierścionek zaręczynowy.

Śmiech przez łzy

Jednak na sierpniowej premierze „Gigli” – filmu, od którego wszystko się zaczęło – są razem, trzymają się za ręce i opowiadają o zbliżającym się ślubie. Nie chcą wielkiej ceremonii, ale pragną pobrać się w kościele. „Jeśli ludzie będą chcieli podejść bliżej, zrobić zdjęcia, to OK. Nie mamy z tym problemu” – mówią. Nie zamierzają się ukrywać, ale nie zdradzają też, kiedy dokładnie ślub się odbędzie. Mediom udaje się ustalić, że we wrześniu oraz że Lopez wybrała suknię od Very Wang. „Jestem najszczęśliwsza w życiu” – podkreśla artystka. Ale uśmiechają się jakoś krzywo, tak jakby na siłę. Bo już wiedzą, że wspólny film raczej nie będzie hitem.

Jennifer i Ben/Getty Images

Najgorszy film ćwierćwiecza

Krytycy miażdżą „Gigli”. Film jest porażką frekwencyjną i finansową. Przy ponad 75-milionowym budżecie zarabia niepełne 8 mln. Czyżby publika przedawkowała Bennifer? Zaskakujący jest brak chemii między aktorami, poraża też absurdalny scenariusz. Obecnie w największej internetowej bazie filmowej IMDB „Gigli” jest oceniany na 2,5 na 10 możliwych gwiazdek. Lopez i Affleck dostali indywidualne Złote Maliny dla najgorszych aktorów oraz wspólną – dla najgorszej ekranowej pary. Rok później film otrzymał jeszcze „nagrodę” dla najgorszego filmu ćwierćwiecza. Można sobie tylko wyobrazić, jak bardzo Jennifer i Ben obawiają się premiery „Jersey Girl” – drugiego filmu, w którym wystąpili razem.

Jennifer i Ben na meczu Lakersów w 2003 roku / Fot. materiały prasowe

Ślub przełożony, ale nie odwołany

Jeszcze w sierpniu Lopez i Affleck wydają oświadczenie prasowe. Informują, że zdecydowali przełożyć uroczystość ze względu na „nadmierne zainteresowanie mediów”. „Gdy już zaczęliśmy na poważnie zastanawiać się nad organizacją trzech ślubów zmyłek, zdaliśmy sobie sprawę, że coś jest bardzo nie tak” – czytamy. Jennifer i Ben dodają, że nie chcą, by niezdrowa atencja wokół ślubu zniszczyła ten dzień dla nich i ich najbliższych. W mediach coraz więcej mówi się o tym, że Bennifer się rozpada.

JLo solo

23 stycznia 2004 roku rzecznik Jennifer Lopez informuje, że jego klientka „zakończyła związek z Benem Affleckiem”. Wkrótce potem gwiazda pojawia się na 74. ceremonii rozdania Oscarów. Ma na sobie piękną suknię od Michaela Korsa, w której wygląda niczym grecka bogini. Jest sama. Kolejne zdjęcie z Affleckiem reporterzy zrobią jej dopiero 17 lat później.

Bennifer już tylko na ekranie

W marcu do kin trafia film „Jersey Girl”. Jest lepiej przyjęty niż „Gigli”. Złośliwi twierdzą, że to dlatego, iż JLo jest na ekranie tylko kilkanaście minut. Jednak film nie przyciąga tłumów. Ot, przeciętny komediodramat.

Trzeci ślub Jennifer Lopez

W czerwcu 2004 roku Jennifer Lopez wychodzi za mąż. Tyle że nie za Bena Afflecka, ale za Marca Anthony’ego, latynoskiego gwiazdora, starego przyjaciela. Gdy się poznali w 1999 roku, powiedział: „Kiedyś zostaniesz moją żoną”. Wtedy przez chwilę byli nawet parą. Spotkali się ponownie, gdy czas świetności Bennifer minął. Lopez i Anthony pozostali małżeństwem 7 lat. Doczekali się bliźniąt – Emme i Maxa. W „Love”, książce-pamiętniku, artystka nazywa dzień, w którym ogłosili rozstanie, „najgorszym w życiu”. W tej samej książce wyznała, że związek z Anthonym miał zadziałać niczym plaster na ranę po bolesnym rozstaniu z Affleckiem. Dodała, że Ben był pierwszym mężczyzną, który złamał jej serce.

Ben Affleck – mąż i ojciec

Affleck również się ożenił. W 2005 roku poślubił aktorkę Jennifer Garner. Mają troje dzieci: Violette, Seraphinę i Samuela. Choć pokonali wiele kryzysów, ostatecznie zdecydowali się na rozstanie. W 2018 roku, po 13 latach razem, wzięli rozwód. Pozostają w przyjaźni.

Romanse Jennifer Lopez

Jennifer Lopez po rozwodzie numer trzy miała kilka przelotnych romansów, m.in. z raperem Drake’em. Przez pięć lat rozstawała i schodziła się z 18 lat młodszym tancerzem Casperem Smartem. W marcu 2017 roku pojawiły się pierwsze zdjęcia Lopez z Alexem Rodriguezem, graczem The New York Yankees. Na kanapie u Ellen DeGeneres potwierdzili, że są parą. Najpierw gościem był on, kilka tygodni później ona. JLo zaczęła publikować na Instagramie coraz więcej zdjęć nie tylko z Rodriguezem, ale też z jego córkami, a później także ze swoimi dziećmi. Razem tworzyli patchworkową, wydawało się, że szczęśliwą, rodzinę. Oboje byli znani i majętni, mieli własne rzesze fanów. Szybko stali się ulubioną parą Ameryki. Lopez nie wyciągnęła wniosków z poprzednich relacji i ponownie uczyniła swój związek medialnym. Para wzięła udział m.in. w sesji dla miesięcznika „Vanity Fair”, który ochrzcił ich „J-Rod”.

J-Rod bierze ślub

Na początku 2019 roku Rodriguez oświadcza się Lopez na Bahamach. Zdjęcie dłoni JLo z pierścionkiem zaręczynowym wartym 1,4 mln dolarów szybko zdobywa ponad 5 mln polubień. Fani wierzą, że w końcu znalazła prawdziwą miłość i „będzie żyła długo i szczęśliwie”. Para planuje ślub i wesele na rok 2020.

BenAna

Mniej więcej w tym samym czasie Ben Affleck spotyka się z piękną koleżanką z planu filmu „Deep Water”, Kubanką Aną de Armas. Media mówią o nich „BenAna”. Gdy wybucha pandemia koronawirusa, spędzają razem kwarantannę. Możliwe, że bawiliby się wspólnie na weselu Lopez i Rodrigueza, jednak ze względu na pandemię J-Rod dwukrotnie przekładają imprezę.

„Nie ma pośpiechu. Jesteśmy szczęśliwi, wszystko jest dobrze, ślub się odbędzie, gdy tylko okoliczności będą sprzyjające” – tłumaczy spokojnie JLo.

Jednak wkrótce po zaręczynach Twitter zalewają wpisy oskarżające Rodrigueza o zdradę. Były gracz Yankees, Jose Canseco, sugeruje, że A-Rod miał romans z jego żoną. „Przestań być dupkiem i zdradzać JLo!” – apeluje. To pierwszy skandal. Drugi wydarza się wkrótce potem. Podobno Rodriguez miał spotykać się z gwiazdką reality show Madison LeCroy. Alex zarzeka się, że jest wierny narzeczonej. Ale dla Lopez to już zbyt wiele. W kwietniu pojawia się oficjalne oświadczenie, w którym wspólnie informują o rozstaniu.

„Jest nam lepiej na stopie przyjacielskiej i tę relację będziemy kontynuować” – deklarują.

Tym samym JLo anuluje drugi ślub. I wtedy do gry powraca Ben Affleck.

Bennifer 2.0

Wiosną fotoreporterzy fotografują aktora wychodzącego z posiadłości Lopez w Los Angeles. Déjà vu? Aktor i piosenkarka milczą, choć social media szaleją. W maju kanał E! Entertainment, powołując się na „pewne źródła” donosi, że chemia między dawną parą jest „niewyobrażalna”. W maju do sieci trafiają zdjęcia, na których Affleck ma na nadgarstku ten sam zegarek, który widzieliśmy w teledysku do „Love don’t cost a thing”. W czerwcu paparazzi fotografują pocałunek Bennifer 2.0.

I żyli długo i szczęśliwie?

Ben Affleck (48) towarzyszy Jennifer Lopez (51) na przyjęciu z okazji 50. urodzin jej siostry, dziennikarki Lyndy Lopez. To rodzinny wieczór, nie brakuje więc Maxa i Emme, a także matki gwiazdy, która zawsze miała słabość do Bena. W kolejnych miesiącach do mediów przedostaje się coraz więcej zdjęć Bennifer. Tak jak niemal 20 lat temu, znów nie kryją się ze swoim uczuciem. „Jestem najszczęśliwsza w życiu” – mówi radośnie Lopez w jednym z wywiadów. Ale teraz są starsi, mądrzejsi, bardziej doświadczeni. Dlatego choć widują się od prawie 6 miesięcy, nie pisnęli jeszcze na ten temat ani słowa. Fani chcą wierzyć, że tym razem Bennifer się uda.

Natalia Hołownia
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę