Znaleziono 0 artykułów
10.12.2019

Jennifer Lopez ponownie w kultowej kreacji Versace

Jennifer Lopez w kultowej kreacji Versace podczas gali Grammy w 2000 roku (Fot. Getty Images)

W najnowszym odcinku programu satyrycznego „Saturday Night Live” aktorka zaprezentowała się znów w swojej ikonicznej jungle dress.

W najnowszym odcinku „SNL” złożono hołd Jennifer Lopez, która pełniła rolę prowadzącej. Program tradycyjnie otworzył monolog zaproszonej gwiazdy, w którym JLo podzieliła się swoimi tegorocznymi osiągnięciami, a ich lista była długa i nadal rośnie. Jej nowy film „Ślicznotki” były jedną z najgłośniejszych produkcji tego roku. Rola Ramony zapewniła jej nominację do Złotego Globu, a coraz więcej mówi się też o szansach na Oscara. Jej trasa koncertowa wyprzedała się na pniu, a niedługo piosenkarka wystąpi podczas SuperBowl Halftime Show. 

To również w tym roku Jennifer Lopez otrzymała zasłużony tytuł ikony mody od CFDA, który odebrała w towarzystwie narzeczonego Alexa Rodrigueza. Gdy we wrześniu Lopez zamknęła pokaz Versace w kultowej jungle dress, mówił o niej cały świat. Teraz aktorka raz jeszcze obudziła naszą nostalgię, prezentując ikoniczną kreację w „SNL”. Pod koniec otwierającego monologu Lopez niespodziewanie zrzuciła swój garnitur, prezentując niezapomnianą suknię. ​

Versace wiosna-lato 2020 (Fot. Getty Images)

Jennifer Lopez po raz pierwszy zaprezentowała półprzezroczystą sukienkę z ogromnym dekoltem projektu Donatelli Versace na gali rozdania nagród Grammy w lutym 2000 roku. Choć tamtego wieczoru piosenkarka nie otrzymała żadnej statuetki, wszyscy mówili tylko o niej. JLo i jej jungle dress nie tylko zmieniły oblicze mody, ale również przyczyniły się do rozwoju Internetu. To właśnie masowa histeria wokół tej kreacji zainspirowała byłego prezesa zarządu Google’a, Erica Schmidta do stworzenia Google Images.

Podczas programu JLo wystąpiła w kilkunastu skeczach, w których dała popis swoich licznych talentów. Piosenkarka, tancerka, aktorka, projektantka i przedsiębiorczyni, która w tym roku skończyła 50 lat, po raz kolejny udowodniła, że wiek w jej przypadku naprawdę jest jedynie liczbą. – Chciałabym, żeby każdy, kto to ogląda, pamiętał, że najlepsze jest ciągle przed nami. Ludzie będą próbowali stanąć na drodze do twojego szczęścia. Spójrzcie na mnie – od lat próbowano mnie odsunąć, zdyskredytować, umniejszyć moje zdolności, ale wciąż tu jestem – powiedziała artystka.

Julia Właszczuk
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę