Znaleziono 0 artykułów
13.10.2021

Justyna Kopińska o laureatce Pokojowej Nagrody Nobla

(Fot. Getty Images)

Marii grozi więzienie. Mierzy się także z licznymi groźbami śmierci. Jej siostra prosi, by nie wracała do kraju i po gali, podczas której odbiera kolejne gratulacje za działalność dziennikarską, pozostała w Nowym Jorku. Siostra przekonuje Marię, że o Filipinach może pisać z dowolnego miejsca na świecie, dzięki internetowi jej artykuły będą czytane przez obywateli Filipin, a ich siła będzie nadal potężna. Spoglądamy w oczy Marii. Obserwujemy, jak stopniowo odsuwa słowa bliskiej osoby. Mówi, że już zdecydowała o powrocie do kraju. Tłumaczy, że czuła lęk, ale od czasu, gdy zmierzyła się z faktem, że trafi do zakładu karnego, i szczegółowo wyobraziła sobie ten czas, przestała się bać. Bo czujemy lęk, przed tym, czego jeszcze nie zaakceptowaliśmy. Siostra dziennikarki zaczyna płakać. 

Maria Ressa otrzymała tegoroczną Pokojową Nagrodę Nobla. – Za wysiłki na rzecz ochrony wolności słowa, która jest warunkiem istnienia demokracji i trwałego pokoju – tak uzasadniono przyznanie nagrody, którą równocześnie z Ressą otrzymał rosyjski dziennikarz Dmitrij Muratow.

Scena rozmowy Marii z siostrą pochodzi z wybitnego filmu dokumentalnego „Tysiąc małych ran” w reżyserii Ramony S. Diaz.  Prezydent Filipin wymierza sprawiedliwość kartelom narkotykowym. Policjanci oraz wojsko realizują wizję prezydenta, a na ulicach Filipin w biały dzień, bez procesów i wyroków, zabijani są młodzi ludzie. Widzimy ich matki, które bezradnie układają zabitych synów na swoich ciałach, chcąc przytulić ich po raz ostatni. 

(Fot. Getty Images)

Kolejna scena przedstawia tłum ludzi. Przedstawiciel władzy prosi wszystkich o pokazanie zębów. Następnie obwieszcza, że Filipińczycy żyją w zaćpanej rzeczywistości. Podkreśla, że ofiaruje im ostatnią szansę na zrezygnowanie z nałogu i rozpowszechniania narkotyków. Zapowiada też egzekucje.

Prezydent Rodrigo Duterte w tracie publicznego wystąpienia podwyższa stojący na mównicy mikrofon i z dumą w głosie mówi „takiego mam dużego”. 

Dziennikarze portalu internetowego Rappler, którego współzałożycielką jest Maria Ressa, ostro komentują konferencje prezydenta, opisują brak wrażliwości, objaśniają, jakie skutki społeczne i prawne przyniesie wymierzanie sprawiedliwości w tak okrutny sposób. Oprócz tekstów publicystycznych, ukazujących brud politycznych decyzji rządzących, dla portalu pracuje wielu reporterów, którzy są na miejscach zdarzeń. Opisują choroby psychiczne, z jakimi mierzą się bliscy zabitych. 

Raporty Human Right Watch informują o coraz liczniejszych ulicznych egzekucjach. Filipińskie społeczeństwo jest podzielone. Prezydent zdobył poparcie popularnych piosenkarek i influencerów, którzy za jego aprobatą są gotowi ośmieszać każdego.

Maria Ressa mierzy się zatem nie tylko z wyrokami, groźbami śmierci i kolejnych procesów, lecz także nieustającym hejtem. Podważane są jej kompetencje, a każdy ruch, finansowanie czy nagroda wiążą się z oczernianiem jej dziennikarskich metod. 

(Fot. Getty Images)

Wielu dziennikarzy na świecie traci obecnie pracę z powodów politycznych. Walczą z presją polityków i biznesmenów, którzy – w krajach rugujących demokrację – zabiegają o istotny wpływ na narrację mediów. 

Dziennikarzom coraz trudniej przewidzieć konsekwencje rzetelnego przedstawiania informacji. Filipińskie prawo dotyczące zniesławienia w sieci, w ramach którego skazano Marię Ressę i dziennikarzy portalu, zostało wprowadzone już po publikacji tekstu opartego między innymi na informacjach wywiadu. Dwa lata później poprawiono w nim literówkę. Dzięki temu oskarżenie potraktowało artykuł jako „nową publikację”. 
Mimo ataków, Maria Ressa pozostaje skupiona na pracy, rzetelnie sprawdza każdego informatora i przekazany jej fakt, wkłada dużo wysiłku w przygotowanie istotnych społecznie przemówień.  

Oprócz wyjątkowego profesjonalizmu warto zwrócić uwagę na spokój, ciepło i poczucie humoru noblistki. Obcując ze światem politycznych afer i skorumpowanych biznesmenów, dziennikarka zachowuje wiarę w człowieczeństwo.

Justyna Kopińska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę