Znaleziono 0 artykułów
30.11.2020

Najbardziej pożądane rzeczy świata

(Fot. Getty Images)

Najbardziej pożądane rzeczy 2020 roku komunikują idee, są znakiem wolności. Nie służą wyłącznie do podkreślania majątkowego statusu. Nie upodabniają nas do celebrytów. Oto trzy projekty, które będą kiedyś obiektami na wystawie mody opowiadającej o współczesnych czasach.

Co sprawia, że dana rzecz staje się fetyszem mody – magicznym przedmiotem zaspokajającym modowe pragnienia? Odpowiedź znają ci, którzy zaprojektowali najbardziej pożądane rzeczy świata. Ich twórczość wyraża ducha czasów, zaspokaja potrzeby i dążenia opiniotwórczych odbiorców, tych, którzy zmieniają rzeczywistość. Najbardziej pożądane rzeczy 2020 roku komunikują idee, są znakiem wolności. Nie służą wyłącznie do podkreślania majątkowego statusu. Nie upodabniają nas do celebrytów.

Oto trzy projekty, które będą kiedyś obiektami na wystawie mody opowiadającej o współczesnych czasach.

Telfar: Cudowna zwykła torba

Symbolem XIX-wiecznego europejskiego szyku jest Charles Worth. Twarzą luksusowej funkcjonalnej mody lat 30. stała się Coco Chanel. Swinging Sixties reprezentują Mary Quant i Twiggy. Symbolem rewolucyjnej nowojorskiej mody z naszych czasów będzie Telfar i jego monogram – „T” wpisane w „C”.

Niszowa nowojorska firma Telfara Clemensa i Babaka Radboya najpierw stała się czołowym domem mody działającym na arenie sztuki, a potem jedną z najbardziej pożądanych marek XXI wieku.

(Fot. Getty Images)

W 2014 roku Telfar stworzył filmowy lookbook z Lizzie Fitch i Ryanem Trecartinem, gwiazdami sztuk wizualnych. Artyści w charakterystyczny, nieco ironiczny sposób wyeksponowali cudowne właściwości reklamowanych rzeczy. Film „TCTV: Telfar A/W 2014” wyprodukowało Museum of Contemporary Art w Los Angeles. Z duetem Fitch i Trecartin Telfar Clemens spotkał się także podczas 9. Berlin Biennale, gdzie stworzył autorski projekty artystyczny.

Zamiast tradycyjnych pokazów Telfar urządza koncerty. Śpiewali na nich czarni piosenkarze i piosenkarki: Kelela, Dev Hynes czy Kelsey Lu. Z marką współpracuje również queerowy johannesburski duet Faka.

Telfar był inicjatorem genderowej rewolucji, która zniosła estetyczne podziały na męskie i damskie ubrania. Promuje ciałopozytywność, afirmuje czarnych twórców i osoby LGBTQ+.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by @telfarglobal

Kolekcja jesień-zima 2014–2015 pokazana została w nowojorskim New Museum. Modele wyłaniali się zza gigantycznej torby. Czy Telfar i Babak wiedzieli już, że tworzą jedną z najbardziej pożądanych rzeczy świata? Prostą, uniwersalną, uniseksową, prostokątną torbę z wegańskiej skóry ozdabia duży wytłaczany monogram „TC”. Można ją nosić w ręku, trzymając za uszy, lub zawiesić na ramieniu na długich pasach. Torba ma trzy rozmiary. Największa kosztuje 257 dolarów, zmieści laptop i 3/4 bagietki. Średnia jest warta 202 dolary, a malutka, nieco większa od pięści – 150. „Kultowa codzienna torba dla każdego”, jak określają ją jej twórcy, powstała na bazie reklamówki z nowojorskiego domu towarowego.

Apogeum popularności nastąpiło, gdy w ramach wspierania biznesów należących do czarnych przedsiębiorców i przedsiębiorczyń pokazała się z nią Oprah Winfrey. Dziennikarka umieściła torbę na liście najlepszych świątecznych prezentów 2020 roku. Chwilę wcześniej po Wzgórzu Kapitolińskim w Waszyngtonie z buraczkowym modelem przechadzała się Alexandria Ocasio-Cortez, członkini Izby Reprezentantów, ikona lewicowej, feministycznej, antyrasistowskiej polityki.

(Fot. Getty Images)

Torebka Telfar to najprawdopodobniej pierwszy globalny modowy fetysz stworzony przez czarnego projektanta pracującego pod własnym nazwiskiem. Amerykański establishment docenił to dopiero teraz. Telfarowi przyznano prestiżową CFDA Fashion Award i tytuł projektanta akcesoriów 2020 roku.

Ostatnia seria toreb wyprzedała się zaledwie w kilka sekund. Skuszeni łatwym zyskiem nieuczciwi kupcy wykupili niedrogie torebki po to, by sprzedać je za dużo wyższą kwotę. Rozzłościli tym wielu miłośników marki. W rezultacie Telfar wprowadził specjalny program: torebki można zamówić kilka miesięcy wcześniej, dzięki czemu firma wie, ile ich musi wyprodukować, by wystarczyło dla wszystkich. Antyrasistowskie, antypatriarchalne queerowe Telfar nie chce sprzedawać bezideowych rzeczy dla bogaczy. Kieruje je do tych, którzy do tej pory byli w świecie luksusowej mody niewidzialni, np. osób czarnoskórych, transgenderowych, grubych i niekoniecznie zamożnych.

Jacquemus: Malutka Chiquito

Podobne artykułyJacquemus: Romantyk z wyboruMichalina Murawska Simon Porte Jacquemus wylansował malutką, niepraktyczną torebeczkę Chiquito, która produkowana jest w kilku rozmiarach. Najmniejsza przypomina ogromny pierścionek. Na dłoni Simona Jacquemusa mieszczą się aż cztery malutkie Chiquito. Odrobinę większa przywodzi na myśl dziewczęcą piąstkę.

Chiquito stała się obiektem miłych żartów. Na tiktokowym filmiku piosenkarka Lizzo wyciąga z malutkiej torebki długopis, pilota do telewizora, butelkę wina, wieczorową sukienkę i wielki doczep włosów. W rzeczywistości zmieściłaby się w niej karta kredytową i może jakaś skromna biżuteria. W najnowszej kampanii Jacquemusa francuska supermodelka z lat 90. Laetitia Casta próbuje wydobyć torebkę z automatu, w którym zamiast przekąsek umieszczono akcesoria marki.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by JACQUEMUS (@jacquemus)

Jacquemus spełnia klasyczne marzenia o modzie, która ma być wyjątkowa, piękna, lekka, stworzona w czarującym miejscu dla niezwykłych osób prowadzących miłe i beztroskie życie. Projektant wywodzi się z Prowansji. Jego twórczość to wyznanie miłości do tamtejszego jedzenia, krajobrazów, ludzi, kolorów i zachodów słońca.

Oprawa wizualna marki udaje, że powstaje od niechcenia. Na filmach i zdjęciach rozbawiony chłopiec zrywa kwiat z pola słoneczników. Jacquemus pozuje z naręczem niepraktycznych, ale urodziwych modeli Chiquito. Koszula wisi na sznurku na tle lazurowego morza. Torebką bawi się też zjawiskowy, nakrapiany, niebieskooki jamniczek Toutou – podopieczny Simona i jego chłopaka. Bohaterkami mediów społecznościowych są także mama i babcia kreatora.

(Fot. Getty Images)

Pokazy domu mody odbywały się na plaży, w polu kwitnącej lawendy w Prowansji i w polu pszenicy w parku regionalnym pod Paryżem, a także na dachu budynków Muzeum Cywilizacji Europejskiej i Śródziemnomorskiej w Marsylii. Lekkość, minimalizm, szyk współgrają w projektach Jacquemusa z siłą przyrody i francuskim krajobrazem. W kampaniach i na wybiegach widać ciała o rozmaitych kształtach, kolorach, tożsamościach, seksualnościach i urodach. Kreator łączy ducha mody z dawnej Francji z różnorodnością i wieloetnicznością współczesnej Marsylii i Paryża, z wpływami cywilizacji basenu Morza Śródziemnego. Niektóre projekty przypominają wręcz obiekty archeologiczne.

W ten sposób powstają nowe francuskie przedmioty pożądania – niepraktyczne torebki Chiquito i piękne ubrania Jacquemusa.

Marine Serre: Rzeczy z półksiężycem

Nowym znakiem pożądania jest półksiężyc – logo i ornament Marine Serre. Jego kształt kojarzy się oczywiście z islamem, podobnie jak nakrycia głowy przypominające hidżaby. Część arabskiej społeczności była oburzona zawłaszczeniem przez francuską projektantkę muzułmańskich symboli.

Podobne artykułyUpcykling to przyszłość modyEmily Chan Sierp księżyca ma jednak wiele znaczeń. Widać go na polskich herbach szlacheckich i w herbie Tarnowa. Na półksiężycu stoi Niewiasta Apokaliptyczna, bohaterka „Apokalipsy św. Jana” i pierwowzór Matki Boskiej. To również symbol kultu lunarnego. Grecka Selene nosi półksiężyc na głowie. Półksiężyc towarzyszy inkaskiej Mama Quilla, japońskiej Tsukuyomi, semickiemu bóstwu Aglibol i sumeryjskiemu Nanna. Maria z Nazaretu ma go pod stopami. Kolekcje Marine Serre to moda przyszłości – hybrydyczna, wolna od religijnych rygorów, przekraczająca granice, tworząca własne symbole.

(Fot. Getty Images)

Najnowsze kolekcje i kampanie reklamowe Marine Serre to opowieść o postapokaliptycznym świecie zniszczonym być może w wyniku katastrofy klimatycznej. Ocaleni tworzą nową, lepszą rzeczywistość, nowe mitologie i wierzenia. Księżyc jest ich opiekunem, a Słońce palącym wrogiem.

Szczególnego znaczenia półksiężyce nabierają na kombinezonach i innych obcisłych ubraniach – wyglądają jak plemienne tatuaże, wypisane na skórze rytualne znaki. Znoszą granicę między ciałem, duchem i ubraniem. Tajemniczość, wieloznaczność, nieziemskość i uroda sierpu sprawiły, że stał się on jednym z najpopularniejszych znaków mody i kultury popularnej XXI wieku. Kombinezon Serre jest wiodącym strojem w pełnym wspaniałych kostiumów filmowym albumie „Black Is King” Beyonce. Ubrania z półksiężycem nosi m.in. A$AP Rocky i Dua Lipa.

Marcin Różyc
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę