Znaleziono 0 artykułów
28.11.2020

Upcykling to przyszłość mody

Cecilie Bahnsen (Fot. materiały prasowe Cecilie Bahnsen)

Wielkie domy mody – Balenciaga i Miu Miu, oraz autorskie marki – Marine Serre czy Gabriela Hearst coraz częściej sięgają po wykorzystane już wcześniej materiały, z których szyją zupełnie nowe ubrania. Ten sposób na walkę z nadprodukcją w branży mody ma szansę stać się nową normą.

Upcykling był największym trendem na pokazach wiosna-lato 2021. Na wybiegu Balenciagi widzieliśmy kudłaty płaszcz z futra, u Marni patchworkową odzież wierzchnią stworzoną z istniejących wcześniej ubrań, a u Coach przerobione torby z lat 70. Tymczasem Miu Miu ogłosiło, że wprowadza na rynek Upcycled – ekskluzywną kolekcję kapsułową składającą się z 80 niepowtarzalnych sukienek, które zostały starannie wybrane w sklepach vintage na całym świecie.

Młodzi projektanci, tacy jak Priya Ahluwalia, Bethany Williams i Emily Bode, stali się sławni dzięki przerabianiu istniejących już tekstyliów. – Po raz pierwszy użyliśmy niesprzedanego towaru w 2017 r. – mówi Gabriela Hearst, której nowa kolekcja zawierała 60 proc. upcyklingowych ubrań. – To było jak użycie brzydkiego słowa – nie robiło się upcyklingu w luksusowej modzie.

Podobne artykułyNowi pionierzy zrównoważonej modyEmily Chan Ograniczenia narzucone przez pandemię doprowadziły do tego, że projektanci znów zwrócili się ku materiałom, które mają już w pracowniach, zamiast kupować nowe. JW Anderson wprowadził niedawno na rynek kapsułową kolekcję Made in Britain, składającą się z sześciu sztuk wykonanych wyłącznie z resztek tkanin i pozostałości po zeszłym sezonie. – Made in Britain powstało z pomysłu, aby tworzyć modę z tego, nad czym już zaczęliśmy pracować – wyjaśnia dyrektor kreatywny Jonathan Anderson, który również użył upcyklingu przy tworzeniu kolekcji Loewe Eye/ Loewe/ Nature.

JW Anderson (Fot. Lewis Ronald/JW Anderson)

Nadmiar zapasów

Pandemia doprowadziła do tego, że wartość nadmiaru produkcji z kolekcji wiosna-lato 2020 wynosi od 140 do 160 mld euro – ponad dwa razy więcej od średniej. W przeszłości luksusowe marki paliły lub wyrzucały niesprzedane towary, w celu zachowania ich wartości, co było częścią szokującej praktyki, która została zakazana we Francji. W miarę jak klienci stają się coraz bardziej świadomi nieekonomicznych zachowań, bardziej niż kiedykolwiek istotne jest, aby branża zajęła się zalegającym towarem w sposób zrównoważony.

Duran Lantink, który w projektach używa niesprzedanych ubrań takich marek, jak Gucci, Prada i Off-White, i przemienia je w nowe, wysokiej klasy ubrania, zauważył wzrost liczby zapytań ze strony głównych detalistów i marek chcących współpracować z nim od początku pandemii. – Zainteresowanie było ogromne – mówi holenderski projektant.

Podobne artykułySkóra z laboratoriumEmily Chan Oczywiście, ekoprojektanci, tacy jak Hearst, wzięli problem nadmiaru zapasów w swoje ręce. Nowojorska projektantka stworzyła niedawno ekskluzywną kolekcję Retro Fit dla londyńskiej Selfridge, wykorzystując istniejące zapasy magazynowe. Pomyśl o odnowionym kaszmirze, świeżo barwionych koszulowych sukienkach i patchworkowych torebek wiaderkach… – Kiedy sklepy zostały dotknięte przez pandemię, zaczęliśmy myśleć o tym, jak możemy na nowo odkryć zapasy, które już mamy – mówi Hearst.

Balenciaga wiosna-lato 2021 (Fot. materiały prasowe Balenciaga)

Inny sposób pracy

Istnieją oczywiście wyzwania związane z uwzględnieniem upcyklingu w procesie projektowania. Marine Serre musiała całkowicie przemyśleć harmonogram produkcji po tym, jak zdała sobie sprawę, że realizacja zamówień na jej upcyklingowe produkty trwa znacznie dłużej. – Zaczęliśmy pracę nad ubraniami do kolekcji wiosna-lato 2021 w październiku 2019 r., upewniając się, że mielibyśmy wystarczająco dużo czasu, aby je odpowiednio wyprodukować, nie zmniejszając czasu produkcji – powiedziała francuska projektantka.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

A post shared by Marni (@marni)

Praca z niesprzedanym materiałem stawia na głowie tradycyjny proces projektowania, bo projektanci muszą angażować się w pracę z tkaninami z dużym wyprzedzeniem, a wszystko to bez wiedzy, czy kolekcja będzie udana i sprzeda się. – Kupujemy większość tkaniny wcześniej, więc większe ryzyko leży po stronie projektanta – wyjaśnia Hearst, dodając: – Podoba mi się to, ponieważ sprawia, że mniej się marnuje.

Pomimo wyzwań, istnieją również wyraźne korzyści wynikające z upcyklingu, w tym też większa ekskluzywność. – Kiedy nie ma już tkaniny na rolce, przechodzi się do kolejnej, pozostałej rolki – mówi duńska projektantka Cecile Bahnsen, która w tym roku rozpoczęła tworzenie kolekcji Encore z nadwyżek materiałów. – To sprawia, że produkt jest bardziej ekskluzywny.

Podczas gdy kiedyś brak jednolitości byłby problemem dla sprzedawców detalicznych, bo zamówione ubranie, które przychodzi do twojego domu może wyglądać inaczej niż na zdjęciu online, klienci teraz doceniają wyjątkowość tych detali. – To, że nie każde ubranie jest identyczne, jest ekscytujące dla naszego klienta, czyni je inwestycją, niemalże kolekcjonerską – komentuje Natalie Kingham, dyrektor ds. zakupów w firmie Matches Fashion. – Nieważne, czy będzie to sukienka Marine Serre wykonana z odnowionych jedwabnych szalików ze wzorami, które różnią się w zależności od ubrania, czy też kolorowe wełniane koce przemienione w sukienkę w kratę Rave Review.

Nowa norma?

Podobne artykułyCzas wielkich zmianKara Becker Biorąc pod uwagę to, że największa część emisji gazów cieplarnianych w przemyśle modowym pochodzi z produkcji tekstyliów, istotne jest, aby ponowne wykorzystanie już istniejących materiałów stało się powszechną praktyką. – Mamy wystarczająco dużo tekstyliów, które już wyprodukowaliśmy, aby nam wystarczyły, a mimo to wciąż produkujemy masę ubrań z nowych materiałów – mówi Sara Arnold, współzałożycielka grupy Fashion Act Now.

Oczywiście nie możemy po prostu wyjść z tego problemu na prostą – należy rozwiązać podstawowy problem nadprodukcji w branży mody. – To ważne, aby wielcy detaliści ponownie rozważyli ogromne ilości kupowanych przez nich ubrań – komentuje Lantink. – Dużo osób zaczyna interesować się upcyklingiem. To już coś więcej niż trend.

Emily Chan
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę