Znaleziono 0 artykułów
30.05.2021

Najlepsze francuskie filmy

(Fot. Materiały prasowe)

Historie miłości, lekkie z pozoru komedie i wzruszające dramaty psychologiczne. Filmy z plejadą gwiazd, obsypane deszczem nagród, zmieniające oblicze kina. Warto przypomnieć je sobie po latach albo nadrobić zaległości. Oto 10 zupełnie różnych filmów, które łączy francuskie pochodzenie.

„Komedianci”, reż. Marcel Carné (1945): Kobieta wyzwolona 

Zdaniem francuskich krytyków to najlepszy film w historii ich kinematografii. Zrealizowany w trakcie II wojny światowej, przenosi widza do Paryża czasów rewolucji lipcowej 1830 roku. Akcja toczy się wokół kurtyzany Garance, która żyje na własnych zasadach. O jej względy zabiega czterech zakochanych mężczyzn.

„Do utraty tchu”, reż. Jean-Luc Godard (1960): Wbrew regułom

Przełomowy film w założeniu jest skromny: zdjęcia zrealizowane gdzieś w Paryżu, dialogi improwizowane przez aktorów, kamera z ręki. Dzięki temu stał się naturalny, czyli zgodny z założeniami francuskiej Nowej Fali. Jean-Paul Belmondo i Jean Seberg wcielają się w role kochanków, którzy żyją chwilą, wbrew prawu i mieszczańskim zasadom.

„Parasolki z Cherbourga”, reż. Jacques Demy (1964): Musical o miłości

Młoda dziewczyna zakochuje się mechaniku. Jest z nim szczęśliwa, choć matka nie zgadza się na ślub – narzeczeni są za młodzi, a wybranek za nisko urodzony. Gdy chłopak wyrusza na wojnę, ciężarna dziewczyna musi podjąć najważniejszą decyzję w życiu: czekać na ukochanego czy układać sobie życie od początku. W głównej roli Catherine Deneuve, młodziutka it-girl lat 60.

„Playtime”, reż. Jacques Tati (1967): Komedia krytyczna 

Komedia z końca lat 60. rozgrywa się w nowoczesnym biurowcu. Gmach przypomina surrealistyczny labirynt, a bohater, który idzie na ważne spotkane służbowe, gubi się. Krążąc po długich korytarzach, napotyka przerysowane typy ludzkie: niemieckiego biznesmena, przyjaciela sprzed lat czy amerykańskich turystów. Film można czytać jako krytykę społeczeństwa żyjącego w odhumanizowanej przestrzeni.

„Delicatessen”, reż. Jean-Pierre Jeunet (1991): Apokaliptyczna makabreska

Kamienica czynszowa z tytułowymi delikatesami mięsnymi na parterze skupia osobliwych typów. Od potężnego rzeźnika, głowy rodziny, po młodego cyrkowca, który przybył znikąd. Apokaliptyczny pejzaż miasta niedalekiej przyszłości dopełnia klimat makabreski. Co pewien czas któryś z lokatorów znika w niewyjaśnionych okolicznościach, a zapasy sklepu rosną. Młodego cyrkowca przed zagładą może uratować tylko prawdziwa miłość.

„Nienawiść”, reż. Mathieu Kassovitz (1995): Mroczne oblicze Paryża

Film nagrodzony Złotą Palmą w Cannes pokazuje biedne blokowiska. Surowy, czarno-biały obraz podąża za trzema chłopakami arabskiego pochodzenia. Zatrzymani przez policję, trafiają do komisariatu, gdzie zostają pobici. Wiadomość o zajściu  wywołuje zamieszki na ulicach. Film o spirali przemocy wydaje się jeszcze bardziej aktualny niż przed ćwierćwieczem.

„Amelia”, reż. Jean-Pierre Jeunet (2001): Marzenie o mieście

Czy jest bardziej francuska bohaterka od Amelii (Audrey Tautou) – dziewczęcej brunetki w dopasowanych sukienkach i małych sweterkach, która z wdziękiem serwuje croissanty w paryskiej kawiarence? Przy okazji ma misję, by uszczęśliwiać nieznajomych. Wystylizowana bajka Jean-Pierre’a Jeuneta w 2001 roku wskrzesiła mit Paryża jako miasta miłości. 

„Niczego nie żałuję – Edith Piaf”, reż. Olivier Dahan (2007): Opowieść wróbelka 

Marion Cotillard zagrała Edith Piaf, legendę francuskiej piosenki, która dorastała w domu publicznym, potem tułała się po Francji u boku ojca, a już jako gwiazda borykała z załamaniem nerwowym. Film obsypano deszczem nagród, w tym dwoma Oscarami, Złotym Globem i nagrodami BAFTA.

„Miłość”, reż. Michael Haneke (2012): Na zawsze razem

Georges i Anne przeżyli razem całe dorosłe życie. Starzeją się razem w pustym mieszkaniu. Ich powolne osuwanie się w niedołężność reżyser pokazuje z rozbrajającą szczerością. Miłość życia wystawiona jest na wielką, być może ostateczną próbę. Widz aż wierci się w fotelu, bo udziela mu się dyskomfort. W rolach głównych legendy francuskiego kina: Jean-Louis Trintignant i Emmanuelle Riva.

„Życie Adeli”, reż. Abdellatif Kechiche (2013): Gorycz dorastania

Piętnastoletnia Adele spotyka na swojej drodze niebieskowłosą dziewczynę. Szybko pojawia się wzajemna fascynacja, która wywraca świat dorastającej dziewczyny do góry nogami. Twórcy udało się uchwycić magnetyzm ważnego spotkania dwóch osób, bez kiczu i banału. W roli tajemniczej piękności znakomita Léa Seydoux, do tego Złota Palma w Cannes w 2013 roku i miliony widzów na całym świecie.

 

(Il: Stefania Kolanowska)

 

Redakcja Vogue.pl
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę