Znaleziono 0 artykułów
07.03.2021

Zobacz dokument „Grace Jones, życiodajne światło”

Grace Jones (Fot. materiały prasowe filmu) 

Film dokumentalny Sophii Fiennes, siostry aktorów Ralpha i Josepha, z 2017 roku nie pokazuje wszystkich kreacji, twarzy, ani wcieleń ikony Studia 54. Jest tu i teraz. 

Muza Andy’ego Warhola, przyjaciółka Davida Bowiego i kochanka Jeana-Paula Goude’a – niczym bogini – przydomków ma wiele. „Niewolnicą rytmu” nazwała się sama. Dziewczyną Bonda została w filmie „Zabójczy widok” (podobno Roger Moore się jej bał, a na plakacie napisano: „Czyżby James Bond spotkał godną siebie rywalkę?”). „Twardzielka” mówił o niej twardziel Arnold Schwarzenegger, z którym zagrała w „Conanie Barbarzyńcy”

W filmie dokumentalny Sophii Fiennes nie ma gadających głów, wywiadu rzeki, wzruszających zdjęć z dzieciństwa. Są za to surowe scenki, które wyglądają, jakby ktoś zapomniał je zmontować. Z koncertów, na których Grace, półnaga, ale zawsze w nakryciach głowy od Phillipa Treacy’ego (hologramowy melonik odbija światła sceny, kapelusz z ogromnym czubem przypomina projekty na Ascot, a czasem nakrycie staje się maską), śpiewa swoje największe przeboje: „Slave to the Rhytm”, z albumu pod tym samym tytułem z 1985 roku, „La Vie en Rose”, czyli dyskotekowej wersji francuskiego klasyka, czy drapieżną „Warm Leatherette”. 

Zapraszamy na seans!

 

Redakcja Vogue.pl
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę