Znaleziono 0 artykułów
06.06.2020

#PrideWeekend: Playlista Filipa Niedenthala na Spotify

(Fot Materiały prasowe Vogue Polska)

Co to jest muzyka queerowa? Kogo zaliczamy do muzyków queerowych? Są artyści, którzy identyfikują się jako LGBTQ+, są sojusznicy i są wykonawcy niekoniecznie podpisujący się pod kulturą gejowską, których utwory mimo to stały się naszymi hymnami. Ta lista to zbiór oczywistych oczywistości, z dodatkiem kilku ciekawostek.

Choć na co dzień nie słucham Judy Garland, nie mogło jej tu zabraknąć. Wybrałem utwór, dzięki któremu Naomi Smalls przeszła do historii „RuPaul’s Drag Race” (wybacz, Manila). Jimmy Somerville też musiał się tu znaleźć. Mimo że najlepiej pasowałby klasyk, „Smalltown Boy” z czasów Bronski Beat, chciałbym przypomnieć o jego udziale w filmie „Orlando”, który zmienił mi życie, kiedy w 1993 r. nauczycielka wysłała mnie na niego do kina. Z kolei „The Rocky Horror Picture Show” zawdzięczam swój największy, żeby nie powiedzieć jedyny, sukces aktorski. Jako wielki fan ścieżki dźwiękowej w wieku 13 lat spontanicznie na scenie, podczas szkolnego przedstawienia o Czerwonym Kapturku, postanowiłem zagrać Wilka w stylu Dr. Frank-N-Furtera. Ku osłupieniu widowni. Bruce’a Springsteena pokochałem dawno temu dzięki mojemu tacie, ale dopiero ostatnio odkryłem, że w teledysku do utworu „Tougher Than the Rest” z 1988 r. pokazuje pary homoseksualne. Jedenaście miesięcy później, prawie rok przed „Vogiem” Madonny, Malcolm McLaren wydał „Deep in Vogue”. Pojawia się na nim legenda vogueingu – Willi Ninja, który jest też gwiazdą teledysku. Warto go wyszukać w Google’u, tak samo Jobriath i Toma Robinsona.

W tym roku do tęczowej flagi dodajemy czarny i brązowy w geście solidarności z ruchem Black Lives Matter. Należy więc oddać hołd matce chrzestnej rock and rolla. Sister Rosetta Tharpe miała mężów, ale żyła otwarcie z drugą kobietą. Listę zamykam jej kawałkiem „Strange Things Happening Every Day”, który w kwietniu 1945 r. jako utwór gospelowy trafił na drugie miejsce „rasowej” (dziś R&B) listy przebojów tygodnika „Billboard”. Ta mieszanka może wydać się dosyć eklektyczna, ale takie właśnie było założenie: trochę tańca, trochę historii. Śmiało możecie wrzucić na odtwarzanie losowe. Bawcie się dobrze.

Filip Niedenthal
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę