Znaleziono 0 artykułów
07.07.2020

Twój głos się liczy! Karol Paciorek: Polityka nas dotyczy

Karol Paciorek / (fot. archiwum prywatne)

– Nie idąc na wybory, zawsze oddajesz głos na tego, kto ma większe poparcie – przypomina Karol Paciorek, autor kanału na YouTubie „Lekko Stronniczy”, którego obserwuje 345 tys. widzów. W podcaście „Imponderabilia” rozmawiał z kandydatami na prezydenta Polski. W „Vogue.pl” tłumaczy, dlaczego trzeba głosować.

Jak zareagowałeś na wyniki I tury wyborów prezydenckich?

Wyniki były bardzo blisko moich przewidywań, więc nie byłem zaskoczony. Jedyne, co było przykre dla pewnie wielu z nas to porażka Władysława Kosiniaka-Kamysza, który jest człowiekiem zrównoważonym, inteligentnym i używającym argumentów. Niestety dostał za swoje – witamy w polskiej polityce, gdzie często bardziej od spraw merytorycznych liczy się wizerunek.

Zaskoczeniem dla wielu był na pewno wynik Krzysztofa Bosaka, ale moim zdaniem doskonale odzwierciedla nastroje społeczne. Wynik Roberta Biedronia był do przewidzenia, Szymona Hołowni też. Przypuszczałem, że w drugiej turze spotkają się Trzaskowski i Duda, choć sądziłem, że Trzaskowski osiągnie nieco mniejsze poparcie.

Rozmawiałeś z kandydatami w swoim podcaście. Jacy byli i czym cię zaskoczyli?

Spośród pięciu kandydatów tylko z dwoma – Krzysztofem Bosakiem i Szymonem Hołownią – udało się spotkać w studiu. Z pozostałymi rozmawiałem zdalnie. Dobre wrażenie zrobił na mnie Krzysztof Bosak. Przyjechał metrem i zachowywał się bardzo profesjonalnie. Jego sztab nie wysyłał mi wcześniej setek maili z prośbą o pytania i szczegóły rozmowy.

Szymon Hołownia przyjechał do mnie, kiedy dopiero rozkręcał swoją kampanię wyborczą i był postrzegany jako człowiek telewizji. Jest to dziennikarz z dużym stażem, więc przed kamerą czuł się najbardziej swobodnie ze wszystkich. A że wybory prezydenckie to konkurs piękności, to miało to duże znaczenie.

Robert Biedroń nadrabiał pozytywną energią i próbował sprawiać wrażenie młodzieżowego i progresywnego. Natomiast Władysław Kosiniak-Kamysz był niezwykle sympatyczny, choć w kampanii ewidentnie zabrakło mu wyrazistości. Moi słuchacze często komentowali naszą rozmowę, zwracając uwagę na jego kamienny wyraz twarzy. Jestem przekonany, że chciał dobrze, ale ta posągowa kreacja nie wyszła mu na dobre.

Ostatnim gościem był Rafał Trzaskowski. Odpowiadał na pytania w pośpiechu, pomiędzy spotkaniami. Zrobił jednak dość dobre wrażenie na słuchaczach.

Jak przekonałbyś kogoś, czyj kandydat nie przeszedł do II tury, do pójścia na wybory?

Nie idąc na wybory, zawsze oddajesz głos na tego, kto ma większe poparcie. W tym przypadku jest to Andrzej Duda. Wybory nie są łatwe i nigdy takie nie były. To nie jest plebiscyt najlepszych kandydatów, tylko tych których mamy. Zazwyczaj jest to wybór mniejszego zła. Wiem, że każdy polityk nas zawiedzie. Ale zawodzą nas też przyjaciele i rodzice, a mimo wszystko nie tracimy wiary w te osoby.

Ja też będę szedł na drugą turę z bólem serca, bo żaden z kandydatów nie jest dla mnie idealny. Nie zmienia to faktu, że wierzę w podejmowanie wyborów. Parę razy w życiu źle zagłosowałem, więc dziś mam nauczkę, by starać się lepiej zrozumieć politykę.

Dlaczego warto angażować się w życie polityczne?

Wśród moich obserwatorów 90 proc. stanowią ludzie w wieku 18-24 i 25-35 lat. Apeluję do młodych, którzy nie chcą chodzić na wybory, bo czują się ponadto, by zagłosowali. Myślenie, że polityka nas nie dotyczy, a głosowanie nic nie zmieni jest błędne. Na dłuższą metę taka ignorancja i obrzydzenie polityką nie prowadzi do niczego konstruktywnego. Każdy kiedyś będzie musiał zapłacić składkę na ZUS czy czynsz za mieszkanie. I polityka zacznie realnie nas dotyczyć.

Czy masz wizję idealnej Polski, w której chciałbyś żyć?

Nie jestem idealistą i nie wierzę, że w Polsce będzie idylla. Uważam, że jedną z ważniejszych rzeczy, które powinny się zmienić w naszym kraju to jakość informacji i dostęp do nich. Dostęp do prawdziwych i rzetelnych informacji może nas wyrwać z obecnego stanu. Z faszyzmu najlepiej leczy czytanie, z rasizmu podróżowanie. Wydaje mi się, że dostęp do informacji jest jedną z takich rzeczy, które mocno się z tym wiążą. Rzetelna informacja wszystkim pozwoli zrozumieć więcej i z czasem sprawi, że antyszczepionkowcy, rasiści, czy homofobi odejdą do lamusa.

Kamila Wojtkiewicz
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę