Znaleziono 0 artykułów
23.05.2021

„Cruella”: Najpiękniejsze looki Emmy Stone

Fot. Laurie Sparham / Disney

Ten film, także poprzez wizerunek bohaterki, opowiada o stawaniu się sobą, o sile potrzebnej, by zaakceptować to, kim jesteśmy, i przestać się ukrywać – mówi makijażystka i stylistka fryzur Nadia Stacey o przeobrażeniu Estelli w Cruellę. „Cruella” już w kinach.

Rzadko zdarza się, by filmowy czarny charakter rozbudzał wyobraźnię, tak jak Cruella de Mon, którą w filmie „101 Dalmatyńczyków” z 1996 roku zagrała Glenn Close. Cruella ma garderobę, za którą można by (dosłownie) zabić. A co uczyniło bohaterkę nikczemną? Na to pytanie postanowił w prequelu odpowiedzieć reżyser Craig Gillespie. W roli tytułowej obsadził Emmę Stone, a akcję osadził w punkowym Londynie lat 70. Film skupia się na Estelli, zbuntowanej młodej naciągaczce, która – ukrywając pod rudą farbą naturalnie czarno-białe włosy – zawsze czuła się outsiderką. Cruelli, marzącej o tym, by zostać projektantką mody, udaje się zwrócić uwagę ważnej w przemyśle modowym baronowej Von Hellman (Emma Thompson), która bierze ją pod swoje skrzydła. Pewnego dnia Estella zauważa, że baronowa ma na sobie naszyjnik należący kiedyś do matki głównej bohaterki, która zmarła w niewyjaśnionych okolicznościach wiele lat wcześniej. Rozwścieczona Estella postanawia przyćmić baronową. Przestaje ukrywać dwubarwne włosy i eksperymentuje z makijażem.

Fot. materiały prasowe

Film niesie ważne przesłanie – powinniśmy akceptować się takimi, jacy naprawdę jesteśmy. Identyfikuje się z tym pracująca przy filmie makijażystka i stylistka fryzur Nadia Stacey (ze Stone spotkała się wcześniej na planie „Faworyty”).

Od czego zaczynasz pracę?

Tworzę tablicę inspiracji. Na tej znalazły się XVIII-wieczne fryzury i makijaże, moda lat 50. i 60., Johna Galliano i Vivienne Westwood. Przyglądałam się konkursom awangardowych fryzur i rzeźbom. No i oczywiście czerpałam z punkowego stylu lat 70.

Jak Emma Stone wpłynęła na twoją wizję Cruelli?

Emma ma bardzo delikatne rysy twarzy, więc nie można przesadzić z fryzurą i makijażem. Korzystaliśmy z wielu punkowych odniesień, więc starałam się, by czuć w nich było charakterystyczną surowość, ale dbałam o to, by nie zatracić prawdziwego piękna. Wzorowałam się na stylu Debbie Harry, która często malowała usta delikatną różową szminką. Gdy robiliśmy coś w stylu makijażu z napisem „The Future” wykonanego tą samą surową, graficzną, czarną czcionką, która została użyta na okładce płyty „Never Mind The Bollocks” Sex Pistols z 1977 roku, równoważyliśmy to czerwonymi, ozdobionymi kryształami ustami, które nadawały całości delikatności i piękna.

Fot. Laurie Sparham / Disney

„Cruella” to opowieść o przemianie. Jak zostało to odzwierciedlone we fryzurach i makijażu?

Gdy poznajemy Estellę, jeszcze w rudych włosach, jest dosyć zwyczajna. Wygląda jak typowa dziewczyna dorastająca w Londynie w latach 70. Potem jej wygląd przechodzi transformację. W jednej ze scen idzie na bal baronowej z włosami zaplecionymi we francuski warkocz. Gdy po raz pierwszy widzimy baronową z lat 50., ma podobną fryzurę. Młoda Cruella dodaje jej punkowego charakteru.

Fot. Laurie Sparham / Disney

Jak duży wpływ na wygląd Emmy miała Glenn Close?

Brałam pod uwagę to, jak wyglądała Glenn Close. Gdy po raz pierwszy widzimy Emmę jako Cruellę, jej fryzura ma podobną długość i formę do fryzury Cruelli, którą znamy ze „101 Dalmatyńczyków”. Jej paznokcie również wyglądają podobnie do paznokci tamtej wersji postaci.

Fot. materiały prasowe

Estella urodziła się z charakterystycznymi dwubarwnymi włosami, jednak czuje się przez to wyobcowana. Farbuje je więc, by dopasować się do otoczenia. Ale z czasem, gdy zyskuje pewność siebie, powraca do korzeni. Co według ciebie ten film mówi o postrzeganiu piękna?

Opowiada o stawaniu się sobą, o sile potrzebnej, by zaakceptować to, kim jesteśmy, i przestać się ukrywać. Jest w tym filmie moment, gdy pomocnicy Estelli chcą, by wróciła do rudych włosów, a ona mówi na to: „Nie, taka teraz jestem”. Zyskała prawdziwą podmiotowość. Piękno to czucie się komfortowo we własnej skórze. Firma MAC wypuszcza na rynek kosmetyki Cruella Collection, które mają być odpowiedzią na pytanie: „Kim chcesz dzisiaj być?”. Nie daj się zaszufladkować, doceń swoje piękno.

Tish Weinstock
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę