Znaleziono 0 artykułów
21.09.2020

Projektanci, którzy ukształtowali markę Yves Saint Laurent

Julia Hobbs

Paryski szyk, artystyczne zacięcie i dekadencki glamour – po założycielu stery w jego domu mody przejmowali Tom Ford, Hedi Slimane, a ostatnio Anthony Vaccarello. Każdy wniósł coś od siebie.

Rewolucjonista Yves Saint Laurent zadebiutował w 1962 roku. Dom mody założył z partnerem biznesowym, Pierrem Bergém. „Mały książę mody” czerpał z francuskiego krawiectwa, którego uczył się u Christiana Diora i na studiach w Chambre Syndicale de la Haute Couture. Tradycję łączył jednak z popkulturą. W 1965 roku na wybiegu pojawiły się sukienki Mondrian, a w kolekcji Pop Art w kolejnym roku YSL pokazał kreacje w printy inspirowane Andym Warholem i Royem Lichtensteinem. W 1966 roku wypuścił linię ready-to-wear, Saint Laurent Rive Gauche, otworzył sieć butików i wypuścił swój pierwszy smoking. – Chanel uwolniła kobiet, a ja je wzmacniam – powiedział. Catherine Deneuve i Loulou de la Falaise zajmowały miejsca w pierwszym rzędzie aż do 2002 roku.

W 1998 roku izraelsko-amerykański projektant Alber Elbaz został powołany przez Guya Laroche’a, by zastąpił Saint Laurenta w jego marce. Wniósł powiew świeżości – lekkie jak piórko szyfony, topy z piórami i złotymi satynowymi płaszczami. Ale ta epoka trwała krótko.

Gucci kupiło markę YSL w 1999 roku – Tom Ford nadał wtedy marce seksowny charakter. W kampanii reklamowej perfum Opium brytyjska modelka Sophie Dahl pozuje nago i szpilkach. Ford odszedł, by założyć własną markę w 2004 roku.

Włoch Stefano Pilati powrócił do Le Smoking, kurtek safari i tulipanowych spódnic w czasie swojej ośmioletniej kadencji. Po śmierci Yvesa Sainta Laurenta w 2008 roku sprzedaż spadła, niektóre butiki zostały zamknięte, a Pilati został w 2012 roku zastąpiony przez Hedi’ego Slimane’a, wcześniej dyrektora kreatywnego lini męskiej w latach 90. XX wieku. To był prawdziwy przełom – jego czteroletnia kadencja wniosła w markę ducha rock and rolla. Zmienił nazwę marki na Saint Laurent.

Anthony Vaccarello przejął pałeczkę w 2016 roku, a w kolekcji na sezon jesień-zima 2017 po raz pierwszy na wybiegu pojawiła się odzież damska i męska. – Każdy ma wizję tego, czym według niego powinno być Saint Laurent. Wiedziałem to od początku – powiedział projektant w 2018 roku w rozmowie z „Vogue’iem”. – Cokolwiek zrobię, niektórym się spodoba, a inni będą to nienawidzić. Tak samo było z Hedim i Stefano. Nie przeszkadza mi to. Nawet trochę mi się to podoba.

1/27Najpiękniejsze zdjęcia z pokazów domu mody Saint Laurent

Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę