Znaleziono 0 artykułów
17.09.2022

ADHD: Diagnoza przynosi ulgę

17.09.2022
Fot. Getty Images

Kristin Leer jest lekarką, która przez całe życie czuła, że funkcjonuje inaczej niż otoczenie. Bywała rozdrażniona i chaotyczna. Często drobny szczegół potrafił zupełnie wybić ją z ustalonego rytmu i pochłonąć całą jej uwagę. Jednocześnie jeśli czuła presję, była w stanie głęboko się skupić i dokonać wnikliwej analizy problemu. Dojść do wniosków, na które nie wpadali inni. W wieku 44 lat wreszcie usłyszała diagnozę: ADHD. Czym ono jest w istocie, z czym się wiąże u dzieci i dorosłych, i w końcu: jak je w sobie pokochać? Na te pytania Leer odpowiada jako teoretyczka i praktyczka w książce „ADHD. Mózg łowcy i inne supermoce”. Ten wyjątkowy poradnik, którego fragment publikujemy, zaaprobowali i polecają m.in. dr Tomasz Kowalczyk, psychiatra i specjalista od ADHD, dr Joanna Podgórska, biolożka specjalizująca się w neurochemii, oraz Aneta Korycińska, czyli „Baba od polskiego” – nauczycielka i influencerka, u której również zdiagnozowano ADHD.

Gdy chcemy wytłumaczyć, czym jest ADHD, często porównujemy osoby mające owo zaburzenie z tymi, które go nie mają. Sięgamy wtedy po określenia takie jak „odbiegający od normy” czy „normalny”. Ale co tak naprawdę oznaczają te sformułowania? Ludzie chętnie opisują różne zjawiska, posługując się wyrażeniami takimi jak „naturalny – nienaturalny”, „normalny – nienormalny”, „odbiegający od normy – w granicach normy”. Mówimy o normalnej objętości opadów i normalnym zachowaniu, w domyśle łącząc „normalne” z tym, co wydaje się „naturalne”. W ten sposób dajemy wyraz naszym oczekiwaniom opierającym się mniej lub bardziej na statystycznym doświadczeniu. „Normalne opady” w czerwcu odpowiadają średniej pomiarów dokonanych w tym samym miesiącu w ciągu wielu lat. Różnice w ilości opadów w danym roku, które tylko nieznacznie odbiegają od tej średniej, są uznawane za znajdujące się w granicach normy. Innymi słowy, „normalne” jest to, co stanowi matematyczną średnią.

Kristin Leer, Fot. Guri Pfeifer

Wszystko wykraczające poza ramy tego, co uważamy za normalne, nazywamy odchyleniem. Ale to, w jaki sposób jako ludzie postrzegamy i traktujemy zjawiska odbiegające od normy, może się zasadniczo różnić. Duże odchylenia skutkujące na przykład tym, że ktoś pięknie śpiewa, potrafi niezwykle szybko chodzić na nartach lub osiąga świetne wyniki w nauce, nazywa się talentem. Talent jest z reguły doceniany i wkładamy duży wysiłek w to, żeby mógł się rozwijać, często kosztem szkoły lub kontaktów z rówieśnikami. Innego rodzaju odchylenia, polegające na przykład na tym, że ktoś jest zamknięty w sobie, ma trudności z literowaniem, nie potrafi spokojnie usiedzieć w miejscu lub wykazać się niezwykłą wyobraźnią, określa się często jako zachowanie odbiegające od normy albo trudności w nauczaniu. W takiej sytuacji należy sięgnąć po odpowiednie środki, aby zaradzić problemowi i przywrócić funkcjonowanie w ramach przyjętej normy.

Nie przychodzi nam jednak na myśl, że środki te mogą mieć negatywne skutki. Bo czyż właśnie nie ci kreatywni marzyciele i impulsywni innowatorzy wpadają na najbardziej przełomowe pomysły we wszystkich możliwych dziedzinach – od sztuki poprzez naukę aż po ekonomię? Pomyśl tylko o Mozarcie. Był fantastycznym artystą, który odbiegał od normy. To samo można powiedzieć o osobach takich jak Leonardo da Vinci, Amelia Earhart czy Albert Einstein.

To, co uważamy za normalne, zazwyczaj pokrywa się z tym, co najczęściej widzimy. Może to dotyczyć wszystkiego, od koloru włosów i ról płciowych po społecznie akceptowalne zachowanie. Wiele z tych rzeczy może też być podyktowanych kulturowo. W Pakistanie oczekuje się od młodych osób, że będą unikały bezpośredniego kontaktu wzrokowego z dorosłymi i w ten sposób okażą szacunek. W Norwegii to samo zachowanie zostałoby uznane za lekceważące.

Z dużą łatwością przychodzi nam używanie zamiennie pojęć „normalny – nienormalny” i „naturalny – nienaturalny”. W ten sposób sygnalizujemy, że to, co normalne, jest także naturalne. A gdy tylko coś wykracza poza ramy tego, co uważamy za normalne, skłaniamy się ku temu, żeby przypiąć mu łatkę nienormalnego. Ale to błąd w logice. Weźmy pod uwagę następujący przykład: W dzisiejszych czasach modne stało się farbowanie włosów na niebiesko lub zielono. Zdarza się to tak często, że mało kto uznałby osobę z niebieskimi lub zielonymi włosami za nienormalną. A mimo to owe kolory są całkowicie nienaturalne. Nie istnieje na świecie grupa, u której taka barwa włosów występowałaby naturalnie. Jednak widzimy ogromne zróżnicowanie wśród normalnych odmian naturalnie występujących barw włosów u ludzi, a niektóre z nich, na przykład włosy rude, są rzadziej spotykane. O ile akurat nie jesteśmy w Irlandii, nie spodziewamy się widzieć zbyt wielu rudowłosych osób. Ale czy to oznacza, że rude włosy są nienaturalne? Oczywiście, że nie. Należałoby stwierdzić, że rude włosy to naturalna (choć stosunkowo rzadka) odmiana, a zatem odmiana mieszcząca się w granicach normy.

Fot. Materiały prasowe

Jeśli dobrze się rozejrzeć, może zdziwić to, jak ogromne – choć niewykraczające poza normę – różnice występują wśród ludzi. Jedne dzieci uczą się chodzić już w okolicach dziewiątego miesiąca życia, inne dopiero gdy mają półtora roku. Jako ludzie znacznie różnimy się od siebie pod względem wyglądu i wzrostu, zdolności muzycznych i matematycznych, zapotrzebowania na sen i tego, w jaki sposób nasza wątroba oczyszcza ciało z toksyn, ale jeśli nie mamy takiej świadomości, istnieje ryzyko, że uznamy to, jacy jesteśmy i w jaki sposób żyjemy, za jedyny wyznacznik normalności. W konsekwencji łatwo można przejść do pojmowania ADHD jako dysfunkcji spowodowanej stanem chorobowym. Należałoby tylko zadać przy tym bardzo ważne pytanie: Dysfunkcji w porównaniu z czym?

Nietrudno zrozumieć, dlaczego nieuważność, impulsywność i hiperaktywność mogą mieć poważne konsekwencje. Kto chce dobrze sobie radzić w dzisiejszym świecie, musi posiadać zdolność do uczenia się rzeczy, które niekoniecznie go interesują, i do dostosowania się do systemów, w których nie dostrzega sensu. Motywacja, koncentracja i zdyscyplinowanie są podstawą sukcesu. Impulsywność i hiperaktywność oraz inne typowe dla ADHD cechy są natomiast przeszkodą, choćbyśmy nie wiem jak mocno wierzyli w to, że podatność na czynniki zewnętrzne w niektórych sytuacjach może stanowić podłoże kreatywności. Gdy masz ADHD, dopuszczasz do siebie całą masę bodźców, które prowadzą do powstawania najbardziej niezwykłych skojarzeń, a te z kolei mogą się stać źródłem fantastycznych pomysłów.

Umysł osoby z ADHD ma w dodatku tę niezwykłą właściwość, że jednocześnie widzi szerszy kontekst oraz drobne szczegóły, które nie są ze sobą bezpośrednio powiązane. Weźmy na przykład pod uwagę to, co z dzisiejszej perspektywy nazwalibyśmy rozkojarzeniem i nieuwagą, a co w praktyce jest tą samą umiejętnością, która przez tysiące lat czyniła z pewnych osób wyjątkowo dobrych myśliwych i strażników. Gdy taki bystrooki osobnik rejestrował najmniejsze poruszenie na horyzoncie, komunikował reszcie grupy, że w pobliżu znajduje się zwierzyna łowna albo że do osady zbliżają się drapieżniki lub wrogowie. Taki myśliwski zmysł często wyznaczał granicę między głodem a sytością, między życiem a śmiercią. Stąd umysł z ADHD nierzadko opisuje się jako „idealny mózg łowcy”. 

Osoby z ADHD potrafią zauważyć nawet najmniejsze zmiany w otoczeniu, co nieraz przynosi korzyści, ale często potrafi też być wyczerpujące. Nasi prymitywni przodkowie rzadko doświadczali gwałtownych zmian otoczenia. W naszych czasach jednak zmiany te następują właściwie nieprzerwanie – w pełnych zamieszania klasach szkolnych, w ruchliwych miejscach pracy, pośród hałaśliwego ruchu ulicznego i chaosu bodźców wzrokowych. Wszechobecność tych nieustających zmian otoczenia sprawia, że „mózg łowcy” staje się obciążeniem dla osób z ADHD. Bez przerwy coś nas dekoncentruje. W takich chwilach trudno nam dotrzymać światu tempa.

Jako osoby z ADHD mamy tendencję do odnajdywania siebie nawzajem w różnych sytuacjach, więc nie ma w tym nic osobliwego, jeśli do twojego kręgu bliskich znajomych należy wyjątkowo dużo ludzi z ADHD.

Nie zapominaj, że objawy ADHD mają pozytywne strony: 

rozkojarzony – ciekawy 
zapomina o czasie – skupia się na chwili obecnej 
nie trzyma się wątku – widzi konteksty niedostrzegane przez innych 
nadpobudliwy – energiczny 
impulsywny – kreatywny 
zdezorganizowany – spontaniczny 
uparty – walczy o to, w co wierzy 
miewa nierówne wyniki – miewa przebłyski geniuszu 
nieskoncentrowany – hiperskupiony 
spóźnialski – z optymistycznym podejściem do czasu

Książka Kristin Leer „ADHD. Mózg łowcy i inne supermoce” ukazała się nakładem wydawnictwa Znak Literanova.

Kristin Leer
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę