Znaleziono 0 artykułów
25.04.2018

Azzedine Alaïa. Zabójczy widok Grace Jones

Naomi Campbell i Azzedine Alaïa (Fot. Eric Robert/Sygma/Sygma via Getty Images)

Azzedine Alaïa, zwany przez Naomi Campbell Papą, stworzył jeden z najbardziej bezkompromisowych i najbardziej twórczych domów mody w historii Paryża. W londyńskim Muzeum Designu zostanie otwarta wystawa „Azzedine Alaïa: The Couturier”.

Wykreował wizerunek Tiny Turner i Grace Jones. Jedną z jego pierwszych klientek była Greta Garbo. Był przyjacielem, opiekunem i przyszywanym ojcem supermodelek lat 90. Otaczały go między innymi: Helena Christensen, Linda Evangelista, Iman, Stephanie Seymour, Christy Turlington, Veronica Webb i Carla Bruni.

Azzedine Alaïa był bezwzględnie oddany pracy twórczej i bezlitośnie ignorował zasady rządzące rynkiem oraz międzynarodowym kalendarzem – nie urządzał pokazów w trakcie tygodni mody. Show odbywało się kilka, albo wiele dni po fashion week-u. W latach 80. i 90. – w momencie, w którym Alaïa był na szczycie – większość kreatorów urządzała spektakularne pokazy na imponujących wybiegach. On robił je w ciasnej pracowni, bez muzyki i… nie wiadomo kiedy. Show Alaï zawsze było opóźnione. Nie interesowało go, kto i jak długo siedział na widowni. Zależało mu jedynie na perfekcji.

Obok Caravaggia

Opisywane w mediach życie Alaï przypomina czasem współczesną bajkę, opowieści z błyszczącego, plotkarskiego tygodnika. Należy jednak podkreślić, że Alaïę na piedestał nie wyniosły przyjaźnie z gwiazdami – ich symbolem może być szloch Naomi Campbell zarejestrowany przez kamery w trakcie pogrzebu kreatora w Tunisie w 2017 roku.

Naomi Campbell na pogrzebie Azzedine Alaï (Fot. FETHI BELAID, AFP/EAST NEWS)

Azzedine Alaïa był artystą, który tworzył nowatorskie, wyrafinowane, posągowe formy. Jego stroje często pokazywano w towarzystwie arcydzieł. W 2000 roku w Guggenheim Museum SoHo w Nowym Jorku, z inicjatywy supermodelki Stephanie Seymour, projekty Alaï eksponowano na tle „Ostatniej wieczerzy” Andy’ego Warhola. Dwa lata wcześniej, w holenderskim Groninger Museum, dzieła Alaï wystawiano obok obrazów Picassa i Jeana-Michela Basquiata. W 2015 roku kreacje znalazły się w Galerii Borghese w Rzymie i stanęły obok włoskich arcydzieł, między innymi rzeźby „Apollo i Dafne” Giovanniego Lorenza Berniniego i „Świętego Hieronima” Caravaggia. W 2013 roku w paryskim Palais Galliera stroje eksponowano na niewidocznych, przeźroczystych manekinach, które wkomponowano w mroczną, elegancką scenografię Martina Szekely'ego. W tym samym czasie w Musée de l’Art Moderne, instytucja znajduje się naprzeciwko Palais Galliera, tłem dla sukni Alaï było monumentalne malarstwo Henriego Matisse’a.

W 1989 roku Azzedine Alaïa zaprojektował szatę z miękkiej, jedwabnej, niebiesko-biało-czerwonej tafty naśladującej flagę Republiki Francuskiej (Fot. Pierre Perrin/Sygma via Getty Images)

Gatunek – Alaïa

Azzedine Alaïa z modelką Faridą (Fot. Jean-François Rault/Sygma via Getty Images)

Alaïa – podobnie jak Matisse, Picasso czy Caravaggio – stworzył rozpoznawalną manierę i odrębną estetykę. Wypracował nowy sposób przedstawiania ciała. Projekty Alaï zwykle opinały ciało, uwypuklały biodra i pośladki podkreślając jednocześnie indywidualizm i siłę kobiety. Modelka w stroju Alaï, mimo swego seksapilu, nie jest ciałem wystawionym na pożarcie. Jest raczej myśliwym, którego atrybutem jest wisząca na plecach skóra krokodyla. Ubrana przez Alaïę May Day – grana przez Grace Jones bohaterka „Zabójczego widoku” z 1985 roku – nie jest typową bondowską boginią seksu. Grace Jones jest androgyniczną ochroniarką Maxa Zorina, niedoszłą morderczynią Agenta 007, którą wyróżniają supermoce. May Day bez trudu zeskakuje z Wieży Eiffla, robi to oczywiście w stroju Alaï.

Artystki ubierane przez Alaïę cechuje trudny do zdefiniowania indywidualizm. Tina Turner to amerykańska piosenkarka, której stylu nie można przyporządkować do żadnych gatunków. Tina Turner jest… Tiną Turner, tak jak Alaïa jest Alaïą.

Do historii mody przeszła, między innymi, króciutka gorsetowa sukienka Tiny z 1989 roku. Wykonano ją z organzy, do której przyszyto sznury metalicznych pereł – przypominają ekskluzywne smycze. Piękno miesza się w tym projekcie z agresją. Do fanek Alaï należały też Madonna, Michelle Obama, Lady Gaga.

Lilly Becker i Azzedine Alaïa (Fot. Wiese/face to face, EAST NEWS)

Imigranci – dobro narodowe Francji

Azzedine Alaïa i Tina Turner (Fot. Wiese/face to face, EAST NEWS)

Azzedine Alaïa – podobnie jak Cristobal Balenciaga, Charles Frederick Worth, Elsa Schiaparelli czy Martin Margiela – należał do wielkich francuskich imigrantów, którzy zbudowali potęgę paryskiej mody. Urodził się w 1939 roku w Tunisie, tu studiował rzeźbę na Akademii Sztuk Pięknych. Pracował także w sklepie z sukienkami, gdzie wykańczał stroje. W tuniskim atelier poznał bogate dziewczyny, dzięki którym rozpoczął pracę u Chrystiana Diora i znalazł mieszkanie w Paryżu. W latach 50. Azzedine Alaïa mieszkał u hrabiny Nicoli de Blégiers, a zamiast płacenia czynszu projektował dla niej sukienki. Dzięki hrabinie zaczął szyć dla wpływowych kobiet. Jedną z jego pierwszych klientek była Greta Garbo. Na przełomie lat 70. i 80. projektował kostiumy sceniczne dla tancerek kabaretu Le Crazy Horse de Paris, konkurenta Moulin Rouge. To tu, być może, rozwinęło się jego zamiłowanie do gorsetów i opinających, odkrywających strojów.

W 1979 kreator otworzył własny dom mody, który szybko stał się dobrem narodowym Francji. W 1989 roku Azzedine Alaïa zaprojektował szatę z miękkiej, jedwabnej, niebiesko-biało-czerwonej tafty naśladującej flagę Republiki Francuskiej. 14 lipca 1989 roku, z okazji dwusetnej rocznicy wybuchu Wielkiej Rewolucji Francuskiej, na paryskim Placu Zgody Jessye Norman zaśpiewała w tym kostiumie „Marsyliankę”. W 1984 roku Azzedine Alaïa otrzymał francuskiego Oskara mody (Oscar de la Mode). Statuetkę w Operze Paryskiej wręczała mu Cher. Na scenie Alaï towarzyszyła Grace Jones. Na widowni siedział Jack Mathieu Émile Lang – Minister Kultury Francji.

Grace Jones w filmie "A VIEW TO A KILL" 1985 rok (Fot. Everett Collection, East News)

Kochany w USA

Lenny Kravitz i Azzedine Alaïa (Fot. Wiese/face to face, EAST NEWS)

Alaïę kochano też za oceanem. Pierwszy amerykański pokaz kreatora odbył się w 1985 roku w Nowym Jorku. Sponsorem i organizatorem pokazu miał być dom towarowy Bergdorf Goodman. Warunki, które narzucali właściciele sklepu ograniczały jednak wolność kreatora. Umowę zerwano. Gospodarzem show, w ostatniej chwili, został klub Palladium. Tej nocy przed kultowym manhattańskim lokalem stanęła ogromna kolejka. Modny Nowy Jork szturmował Palladium. Na widowni siedzieli między innymi artyści: Andy Warhol, Stephen Sprouse i Keith Haring, gwiazda telewizji Joan Rivers i Simon LeBon z Duran Duran. Prawie wszyscy ubrani byli w czarne stroje – dress code narzucony przez Alaïę. Scenografię stworzył znakomity artysta i dyrektor artystyczny Jean Paul Goude, współtwórca wizerunku Grace Jones.

Własną ręką

Azzedine Alaïa tworzył swoje dzieła własnoręcznie, we własnym rytmie twórczym, do momentu osiągnięcia ideału. Nie był dyrektorem artystycznym, dla którego pracuje sztab anonimowych projektantów-specjalistów. Pracował jak staroświecki artysta, jaka dawny kreator mody.

Gdy uważał, że dana rzecz nie jest wykonana perfekcyjnie, po prostu nie wysyłał jej do sklepu. Kupcy musieli przywyknąć do tego, że letnie rzeczy mogą przyjść dopiero zimą, a zimowe wtedy, gdy zrobi się ciepło. Czasem ubrania nie trafiały do nich w ogóle, albo było ich mniej niż zakładano.

Jego rzeźbiarskie, architektoniczne stroje wstawione zostaną w nowej siedzibie Design Museum w Londynie. Zaprojektowany przez Roberta Matthew i Stirrata Johnsona Marshalla gmach z lat 60. został niedawno odrestaurowany. Nową aranżację dawnej siedziby Wspólnoty Narodów wykonała pracownia OMA (projektują też wybiegi Prady) i John Pawson. Dach budynku ma kształt paraboloidy hiperbolicznej (posiada jedną oś symetrii i dwie płaszczyzny symetrii – przyp. red.), pod nim odbywają się znakomite wystawy designu i mody. 10 maja zostanie otwarta „Azzedine Alaïa: The Couturier”.

Marcin Różyc
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę