Znaleziono 0 artykułów
02.07.2022

Ikony polskiego wzornictwa: Cudze chwalicie, swojego nie znacie

02.07.2022
Sofa z kolekcji Mono, Comforty

Zachwycamy się włoskim, otaczamy skandynawskim, a o rodzimym designie wiemy niedużo. A wiele przedmiotów made in Poland zasługuje na miano ikon wzornictwa. Oto 10 historii klasyków polskiego projektowania. 

Fotel Władysława Wołkowskiego: Nobilitacja wikliny

Fot. Desa Unicum. Cena: 14 000 zł

Mistrz wikliniarstwa Władysław Wołkowski wyjął skromne witki ze świata folkloru i przeniósł je do świata wysokiego designu. Doceniany w Polsce i za granicą – jego meble były pokazywane na wystawach w Berlinie, Paryżu i Nowym Jorku i zdobiły wnętrza rezydencji rządowych, dwory królewskie w Belgii i Wielkiej Brytanii, a także hotele, w tym taras Merkurego w Poznaniu. Fotel o fantazyjnej formie wstęgi na konstrukcji ze stalowej rurki jest aktualnie gratką kolekcjonerską do upolowania na aukcjach.

Fotel Tulipan: Jak kwiat

Fot. Fameg. Cena: od 1863 zł

Kielichowaty kształt i nowatorska konstrukcja ze sklejki – tulipan został zaprojektowany w 1973 r., a jego autorka Teresa Kruszewska była wizjonerką. Wykształcona projektantka, uczennica genialnego Jana Kurzątkowskiego, członkini ŁAD-u, w brawurowy sposób łączyła myślenie o formie i estetyce z ergonomią i funkcjonalnością, realizując się nie tylko jako praktyczka, lecz także teoretyczka designu (promowała demokratyczne podejście do projektowania i tworzyła meble dla dzieci, zanim nurt Montessori stał się znowu modny). Tulipan w reedycji Famegu znajduje się w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Narodowego w Poznaniu, a także w Vitra Design Museum w Niemczech.

Krzesło H106: Rachityczny pająk

Fot. Politura. Cena: 10 699 zł

Krzesło H106 Pająk został zaprojektowany 55 lat temu przez prof. Edmunda Homę. Jego historia przypomina baśń o brzydkim kaczątku, które przeobraziło się w łabędzia. Jak głosi legenda, odrzucony przez centralną Komisję Zjednoczenia Przemysłu Meblarskiego ze względu na zbyt awangardową formę, trafił do magazynu fabryki. Zaginął, by odnaleźć się po czasie w domu jednego z pracowników. Dziś jeden z najwybitniejszych polskich wzorów XX w. powrócił dzięki Politurze, która wskrzesza zapomniane polskie wzory.

Szezlong Mono: Monolit

Fot. Comforty. Cena: ok. 12 000 zł

Kolekcja Mono już po premierze została okrzyknięta ikoną wzornictwa Europy Środkowo-Wschodniej, a dziś szezlong z tej serii znajduje się na ekspozycji stałej w galerii wzornictwa polskiego Muzeum Narodowego w Warszawie. Jego mocna, nieco przeskalowana bryła powstała w momencie milenijnego przełomu i miała odzwierciedlać zmiany w stylu życia Polaków. Monolit leżanki ma intrygujące cylindryczne otwory, w których zostały ukryte wałki-poduchy. 

Siedzisko Malafor: Dmuchawiec

Fot. Malafor/Mesmetric. Cena: 1135 zł

Boom na „dmuchane” meble – seria Recykling marki Malafor świetnie wpisuje się w najnowsze trendy. Siedzisko zrobione jest z worków papierowych na stelażu z rurek stalowych. Rozkłada się na płasko i można go z łatwością (i niedrogo!) transportować. Co więcej, mebel można indywidualizować – pisać i malować po powierzchni. Pomysł na kolekcję przyszedł w trakcie ulubionej strategii twórczej Malafora, czyli poszukiwania nowego zastosowania dla popularnych materiałów, w tym przypadku papieru. Siedzisko jest w najważniejszych polskich kolekcjach instytucjonalnych: MNW w Warszawie i Krakowie.

Ribbon chair: Wstęga Mobiusa

Fot. Muzeum Narodowe Kraków

O ile dmuchany Plopp Oskara Zięty powstały w autorskiej technologii fidu utrwalił się już w powszechnej świadomości jako współczesna ikona polskiego wzornictwa, o tyle taboret Jana Lutyka nie jest jeszcze tak bezbłędnie rozpoznawalny. A powinien, bo zarówno jeśli chodzi o innowacyjne podejście do materiału, jak i śmiałe linie, niczym nie ustępuje Ploppowi. Ribbon chair przypomina wstęgę Mobiusa w przestrzeni – jest finezyjnie zapleciony, a jednak wywołuje wrażenie harmonii. Stołek Lutyka podbił międzynarodowe festiwale, doczekał się najbardziej prestiżowych wyróżnień i jest regularnie pokazywany na wystawach polskiego designu i w kolekcjach instytucjonalnych.

Fotel Jana Kurzątkowskiego: Siła prostoty

Fotel wyszedł spod ręki jednej z najważniejszych osobowości w polskim designie, Jana Kurzątkowskiego, założyciela Spółdzielni Artystów ŁAD i nauczyciela całych pokoleń projektantów. Prostota i wyrafinowanie formy były jego znakiem rozpoznawczym, podobnie jak koncentracja na detalu stolarskim, usłojeniu czy wiązaniach, z których potrafił stworzyć ornament definiujący mebel. Symetryczne krzesło wykonane w całości ze sklejki z 1956 r. jest uważane za przełomowe dla polskiego wzornictwa powojennego.

Fotel Ume: W duchu wabi-sabi

Fot. Comforty. Cena: od 3600 zł

Fotel wywołujący skojarzenia z kimonem ciasno owiniętym wokół sylwetki został zainspirowany japońskim wabi-sabi. Ume, zaprojektowany przez Maję Ganszyniec, krąży wokół zagadnienia asymetrii. Jego wyjątkowa sylwetka to połączenie miękkiej, obłej, otulającej formy ze zdecydowaną geometrią uzyskaną przez oryginalne ułożenie tkaniny na oparciu. Niecodzienny zabieg tapicerski został zaakcentowany przez projektantkę poprzez lamówkę, która meandruje wokół krawędzi mebla. W 2021 r. Ume został zakupiony do kolekcji wzornictwa Muzeum Narodowego w Warszawie.

Regał projektu Hałasa: Ze sprytnym patentem

Fot. nowymodel.org. Cena: od 1160 zł

Włosi mają swoją Camaleondę (1970), której rewolucyjność polegała na łączeniu modułów sprytnymi karabińczykami, my regał zaprojektowany dekadę wcześniej, w 1959 r., przez prof. Rajmunda Teofila Hałasa, jednego z najwybitniejszych polskich projektantów i animatorów środowiska naukowego (był założycielem Katedry Wzornictwa Przemysłowego w PWSSP w Poznaniu). Zastosowano w nim unikalny system łączenia półek za pomocą stalowych klamer, dzięki którym montaż zajmuje kilka minut, a mebel daje się dowolnie konfigurować w pionie i poziomie.

RM58: Efekt eksperymentu

Fot. Vzór. Cena: od 5645 zł

RM58 zaprojektowany w 1958 r. przez Romana Modzelewskiego miał nie tylko organiczną formę siedziska, ale był jednym z pierwszych polskich eksperymentów z laminatem poliestrowo-szklanym. Jeden z najwcześniejszych zachowanych prototypów (w kolorze białym) trafił do stałej kolekcji Muzeum Wiktorii i Alberta w Londynie. Dzięki zastosowaniu nowych materiałów i technologii został wdrożony na stałe do produkcji w marce Vzór.

Fot. Katarzyna Gatkowska

Więcej inspiracji znajdziecie w pierwszym wydaniu magazynu „Vogue Polska Living”. Do kupienia w salonach prasowych, online z wygodną dostawą do domu oraz w formie e-wydania.

Aleksandra Krasny
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę