Znaleziono 0 artykułów
29.12.2020

Ulubiony eyeliner Lady Di

Lady Diana (Fot. Tim Graham Photo Library via Getty Images)

Niebieska kreska, którą podkreślała spojrzenie księżna Walii, znów jest w modzie. Podobnie jak swoboda ekspresji. Taki makijaż to świetny pomysł na sylwestra, nawet spędzonego w pojedynkę.

Lubię być wolnym duchem – powiedziała kiedyś księżna Diana. – Niektórym się to nie podoba, ale właśnie taka jestem. Minęły ponad dwie dekady od jej przedwczesnej śmierci, a fascynacja jej osobą – członkinią rodziny królewskiej, działaczką społeczną, ikoną stylu i buntowniczką – nie przemija. Czwarty sezon „The Crown” ponownie rozbudził zainteresowanie księżną Walii.

Jako że dorastałam w latach 90., Diana fascynowała mnie wdziękiem. Jej znakiem rozpoznawczym był dla mnie elektryzująco niebieski eyeliner w stylu lat 80., który najbardziej rzucał się w oczy, gdy nosiła diamentowe tiary. W tamtej epoce kolorowy makijaż był standardem, ale u członkini rodziny królewskiej taki akcent wydawał się niemal punkowy.

W latach 80. rolą niebieskiego eyelinera było podkreślenie i rozświetlenie naturalnie niebieskich oczu – mówi Daniel Martin, makijażysta i pierwszy w historii globalny dyrektor artystyczny marki Tatcha, która znana jest z naturalnie olśniewającego makijażu ślubnego Meghan Markle. – Diana nakładała go blisko linii rzęs, uwydatniając tęczówkę i tworząc monochromatyczny efekt. Efekt ten byłby zupełnie inny, gdyby nałożyła go na powiekę. Myślę, że to, w jaki sposób stosowała eyeliner, powodowało, że wiele kobiet mogło ją naśladować.

Lady Diana (Fot. Tim Graham Photo Library via Getty Images)

Myślę o księżnej za każdym razem, gdy mając ochotę na trochę koloru, nakładam niebieskozieloną kredkę na linię wodną oka. Wiem, że opinie na ten temat są podzielone. Diana też musiała podjąć decyzję, jak go interpretować, gdy przesyt lat 80. ustępował miejsca minimalizmowi kolejnej dekady. Nie zdziwiłam się więc bardzo, gdy dowiedziałam się, że podczas przygotowań do sesji księżnej Diany dla „Vogue’a” z 1991 roku makijażystce Mary Greenwell, pracującej z nią w latach 90., udało się ją przekonać, by dodać do repertuaru bardziej neutralne kolory. – W latach 80. wiele osób używało niebieskiego eyelinera. Ona uwielbiała eksperymentować i uwielbiała makijaż, a kiedy miała pojawić się na czerwonym dywanie, starałyśmy się, by była tak olśniewająca, jak tylko to było możliwe.

Niebieski eyeliner na pewno zajmuje ważne miejsce w makijażowych trendach, szczególnie teraz, gdy króluje swoboda ekspresji. – Teraz możemy z makijażem robić, co nam się tylko podoba. Właśnie to robiła Diana – mówi Greenwell. Jej wskazówką, jak wyglądać stylowo z odważnie nałożonym eyelinerem, niezależnie od odcienia, jest świeżość reszty twarzy: czysta skóra, na którą nakładamy lekki podkład, delikatnie pociągnięta rozświetlaczem i bronzerem. – To piękna prostota – mówi.

Artykuł w oryginale został opublikowany na Vogue.com.

Lauren Valenti
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę