Znaleziono 0 artykułów
30.05.2018
Artykuł sponsorowany

Elegance is an Attitude – ambasadorów marki Longines łączy elegancja

Ambasadorka Elegancji Longines Kate Winslet (Fot. Materiały prasowe Longines)

Elegancja to więcej niż perfekcyjny styl. Liczą się charyzma, pasja, zaangażowanie. Dlatego Ambasadorami Elegancji Longines zostają wyłącznie wyraziste osobowości. Artyści, gwiazdy i sportowcy dowodzą siły charakteru, zdobywając szczyty swoich możliwości. W osiąganiu pełni potencjału pomagają im ponadczasowe zegarki.

„Prawdziwe piękno kryje się w duszy. Ujawnia się w trosce o innych i pasji do pracy” – mówiła Audrey Hepburn, ikona kina XX wieku, ambasadorka dobrej woli UNICEF-u, najelegantsza kobieta swojej epoki. W kultowym filmie „Śniadanie u Tiffany'ego” jej Holly Golightly nosiła małą czarną (projektu przyjaciela aktorki Huberta de Givenchy), ciemne okulary i perły. Wizerunku damy dopełniał oczywiście zegarek. 

Audrey Hepburn i George Peppard w "Śniadaniu u Tiffany'ego" (Fot. Donaldson Collection, Getty Images)

Szwajcarska marka Longines od początku swojego istnienia docenia ludzi, którzy nie boją się wyzwań. Nie ograniczają się do osiągnięć zawodowych, angażują się w działalność charytatywną. Nie ulegają pokusie skupienia się na pięknie zewnętrznym i pogłębiają swój rozwój duchowy. Wypełniając swoje obowiązki, nie zapominają o przyjemniejszej stronie życia. 

Ambasador Elegancji Longines Simon Baker (Fot. Materiały prasowe Longines)

Obok Audrey Hepburn, której wizerunek zdobi kampanie reklamowe Longinesa, drugą legendą ekranu ze słabością do szwajcarskich zegarków był Humphrey Bogart. W historii kina zapisał się złotymi zgłoskami. Amerykański Instytut Filmowy obwołał go nawet „największym aktorem wszech czasów”. Nieśmiertelność zapewniła mu „Casablanca”, najbardziej kultowy film XX wieku. Trencz, kapelusz i muszka Ricka Blaine'a, związanego niemożliwą miłością z Ilsą, to klasyka męskiego stylu. Image dżentelmena nie byłby pełny bez zegarka Longines Evidenza, który dziś można oglądać w muzeum marki. 

Humphrey Bogart w filmie "Casablanca" z zegarkiem marki Longines (Fot. Warner Brothers, Getty Images)

Współczesnych Ambasadorów Elegancji Longines szuka na całym świecie. Rozumiejąc konsekwencje globalizacji i międzynarodowy charakter marki, Longines nie ogranicza się już do typowania swoich reprezentantów w Hollywood. Osobowości wybrane z różnych krajów i kultur gwarantują, że każdy, kto zapragnie nosić zegarek ze szwajcarskiej manufaktury, wśród przyjaciół marki znajdzie kogoś, z kim może się identyfikować, do czyich osiągnięć dążyć, kogo podziwiać. Longines łowi talenty, docenia młodych zdolnych, tropi dobre debiuty, jednocześnie pozostając wiernym swoim ulubieńcom, tak jak oni szwajcarskim zegarkom. 

Wśród osobowości Longines znaleźli się przedstawiciele wielu narodowości, ras i zawodów, których łączy dobroczynność. Z gwiazd srebrnego ekranu z Longines związani są m.in. Aishwarya Rai Bachchan, Kate Winslet i Simon Baker. 

Aishwarya Rai Bachchan to królowa Bollywood, jedna z najpiękniejszych kobiet świata i ambasadorka Dobrej Woli ONZ. Kate Winslet, laureatka Oscara, odznaczona Orderem Imperium Brytyjskiego, matka trójki dzieci, z którymi na co dzień mieszka w Wielkiej Brytanii, w 2017 roku zaprezentowała zegarek Flagship Heritage by Kate Winslet. Wyprodukowano zaledwie pięć złotych zegarków z linii. Modele z numerami 2/5, 3/5 oraz 4/5 zostały wystawione na aukcji, z której dochód przeznaczono na fundację Golden Hat Foundation wspierającą dzieci z autyzmem. Numer piąty należy do Kate Winslet, a zegarek z numerem pierwszym znajduje się w muzeum Longines.

Ambasadorka Elegancji Longines Aishwarya Rai Bachchan (Fot. Materiały prasowe Longines)
Kieszonkowy zegarek Longines z 1899 roku (Fot. Materiały prasowe Longines)

Za to wielokrotnie nominowany do nagród Emmy i Złotych Globów Australijczyk Simon Baker, czyli serialowy „Mentalista”, nosi zegarki z kolekcji Master. 

Ogromnym rynkiem dla Longines jest Azja, dlatego wielu spośród młodszych ambasadorów marki robi karierę na Dalekim Wschodzie. Aktor, piosenkarz i tancerz Aaron Kwok, nazywany „Michaelem Jacksonem z Hong Kongu”, prowadzi własną fundację. Chi Ling Lin, aktorka z Tajwanu, działa w organizacjach charytatywnych wspierających chorych na AIDS. Zhao Liying, która została ambasadorką na 185-lecie marki, jest jedną z najlepszych chińskich aktorek młodego pokolenia, a Eddie Peng współpracujący z Longines od 2014 roku to azjatycki bohater kina akcji.

Longines od zawsze chętnie współpracuje także ze sportowcami. Nie tylko wspierając mistrzostwa w jeździectwie, łucznictwie, narciarstwie alpejskim, gimnastyce, czy tenisie, ale także doceniając mistrzów tych dyscyplin. Od kilkunastu lat z marką związana jest para legendarnych tenisistów. Andre Agassi, który wygrał cztery wielkie szlemy i olimpijskie złoto, razem z żoną Stefanie Graf, która przez rekordowe 377 tygodni zajmowała pierwsze miejsce w rankingu WTA, prowadzi fundację wspierającą edukację Children for Tomorrow. Do ambasadorów należą też norweski narciarz Aksel Lund Svindal, wielokrotny zdobywca Kryształowych Kul. Towarzyszą mu Jane Richard, amazonka ze Szwajcarii, amerykańska narciarka alpejska Mikaela Schiffrin oraz Japończyk Kohie Uchimura, mistrz gimnastyki artystycznej. Przedstawicielkami najmłodszego pokolenia są siostry gimnastyczki z Rosji, Arina i Dina Averina, oraz Giulia Steinbruger ze Szwajcarii. 

Idąc z duchem czasów Longines zaprasza do swojej rodziny także blogerki i influencerki – Niemkę Leonie Hanne, czyli Ohh Couture, Australijkę Amandę Shadforth, czyli Oracle Fox oraz Hiszpankę Emelie Natascha z Emitaz, a męskie kolekcje Longines noszą Adam Gallagher z I Am Galla i Mariano Di Vaio. W Polsce przyjaciółkami marki Longines zostały Anna Skura z What Anna Wears, Kinga Litwińczuk z bloga Style On, Karolina Ferenstein-Kraśko oraz bizneswoman Gosia Leitner. Każda z nich nosi ulubione zegarki w inny sposób, wyrażając indywidualny styl, a jednocześnie podkreślając uniwersalność modeli Longines. 

Leonie Hanne podczas zawodów w Ascot (Fot. Stuart C. Wilson, Getty Images for Longines)

Skórzany pasek, prosta tarcza, szwajcarski mechanizm. Albo złota bransoleta wysadzana diamentami, skomplikowana konstrukcja, wyrazisty kształt. Zegarki Longines niezależnie od trendów spełniają wymagania wyrafinowanych klientów. 

Zegarek Longines w formie skarabeusza z 1916 roku (Fot. Materiały prasowe Longines)

Szwajcarska marka dba o to, żeby każdy, niezależnie od gustu, potrzeb i stylu życia, mógł w kolekcji odnaleźć swój zegarek idealny. Od 2014 roku wiodąca jest linia Elegance z modelami takimi jak DolceVita z prostokątną tarczą i wąską bransoletką, PrimaLuna z okrągłą tarczą oraz Symphonette z owalną. Wszystkie dostępne w setkach modyfikacji różniących się materiałami, kolorami i wykończeniem. Przywiązanie do sportu Longines udowadnia liniami Equestrian oraz Sport. Najbardziej wymagający klienci upodobali sobie linie Heritage, czyli klasyczne, niemal staroświeckie modele, oraz kolekcję mistrzowską Master, którą wyróżnia szlachetna prostota, Record z flagowymi zegarkami automatycznymi, oraz Conquest Classic o sportowym charakterze dostępne w linii Watchmaking Tradition.

Od lewej: zegarek z linii Heritage, zegarek DolveVita z linii Elegance i zegarek z linii Equestrian (Fot. Materiały prasowe Longines)

Wybór jest nieograniczony, a w wielu modelach widać ślady prawie dwustuletniej tradycji Longines. Historia marki zaczęła się w połowie XIX wieku od słynącego z precyzji wykonania warsztatu zegarmistrzowskiego Auguste'a Agassiza w Saint-Imier, niedaleko granicy francuskiej. W 1899 roku w zakładzie można było kupić kieszonkowy zegarek Longines z mechanizmem z naciągiem ręcznym, w kopercie z 18-karatowego złota ozdobionej perłami. Zegarek na rękę Longines z mechanizmem z naciągiem ręcznym pojawił się w sprzedaży w 1910 roku. Kolejna dekada przyniosła złote zegarki-broszki Longines. W latach 1920 do 1950 modele wciąż wyróżniały się jubilerskimi zdobieniami, często utrzymanymi w stylistyce Art Deco. Reedycje niektórych z nich utworzyły kolekcję Les Elégantes z 2002 roku. Od lat 40. kobiece zegarki były coraz subtelniejsze. Wciąż przypominały biżuterię, ale ich najważniejszą rolą była funkcjonalność. Lata 70. pozostawały pod znakiem nowych form, lata 80. były pełne przepychu, a od lat 90. tematem przewodnim Longines jest elegancja. Jaką ją zdefiniować? To skromność, ale i pewność siebie. Wyrafinowana bezpretensjonalność. Prostota oparta na indywidualizmie. Te pozorne sprzeczności swobodnie godzą tylko prawdziwe osobowości.

Złote zegarki-broszki Longines z 1909, 1910 i 1914 roku (Fot. Materiały prasowe Longines)

 

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę