Znaleziono 0 artykułów
21.07.2021

„Titane”: Szokujący horror zwycięża w Cannes

Fot. materiały prasowe

Niektórzy oburzają się, że w Cannes wygrał film o kobiecie uprawiającej seks z samochodem. Inni zachwycają się jego bezkompromisowością w mówieniu o kryzysie męskości, #MeToo i płynności płciowej. „Titane” Francuzki Julii Ducournau trzeba zobaczyć. Premiera w Polsce na festiwalu Nowe Horyzonty w sierpniu.

Ciekawe, czy na Nowych Horyzontach we Wrocławiu z projekcji wyjdzie tylu widzów, co z pokazu prasowego w Cannes. Ostatnio tak kontrowersyjny na La Croisette okazał się „Dom, który zbudował Jack” Larsa von Triera ze sceną odcinania kaczce nogi. Reżyserka „Titane” Julia Ducournau zwierzęta oszczędza, ale ludzi już nie.

 

Dziewczyna z tytanową płytką w skroni

Główną bohaterkę Alexię, graną przez debiutantkę Agathe Rousselle, poznajemy, gdy jako mała dziewczynka jedzie z ojcem samochodem. Gdy on traci kontrolę nad pojazdem, ona kończy na stole operacyjnym. Życie ratuje jej tytanowa płytka w skroni.

Kilkanaście lat później Alexia nadal mieszka z rodzicami. Zarabia w klubie ze striptizem. Gdy jeden z klientów okaże się zbyt natrętny, skończy ze szpikulcem do upinania włosów w mózgu. W ten sposób Alexia rozwiązuje problem mizoginii. Morduje bez mrugnięcia okiem. Gdy w ślad za nią ruszy kordon policji, Alexie upodobni się do zaginionego przed laty syna komendanta straży pożarnej.

Tytanowa płytka uczyniła z Alexie byt posthumanistyczny. Zachodzi w ciążę z… samochodem. Brzuch ukrywa pod bandażami. Ducournau pokazuje, że bycie kobietą to piekło.

Fot. materiały prasowe

Piekło kobiet i toksyczna męskość

Film, który zapowiada się na krwawe kino o psychopatycznej morderczyni, przeradza się w pean na cześć rodziny, a bohaterka, która wydaje się postacią z koszmarów, okazuje się samotniczką marzącą o bliskości.

Nic tu nie jest takie, jak się wydaje. Nawet toksyczna męskość. To z nią zmaga się nowy ojciec Alexie, Vincent (Vincent Lindon na potrzeby roli przeszedł fizyczną transformację), który nie chce przyjąć do wiadomości, że jego ciało się starzeje. Żeby oszukać czas, ładuje w siebie kolejne zastrzyki ze sterydami. Tak naprawdę pragnie tego co Alexie – czułości. Ducournau pokazuje, że w pragnieniach i potrzebach wszyscy jesteśmy równi – płeć, pochodzenie, pozycja społeczna nie mają żadnego znaczenia. To film upominający się o wszystkich wykluczonych.

Fot. materiały prasowe

Poza płcią

Płynność płci to nie jest temat mojego filmu, tylko naturalny dla mnie sposób widzenia świata. Nie cierpię szufladkować ludzi ze względu na ich cechy i tak samo mam z płcią, która dla mnie nie jest wyznacznikiem niczyjej tożsamości. Płeć nas nie definiuje. Nie jestem kobietą, tylko sobą – przekonywała w Cannes reżyserka. Vincent zarządza drużyną strażacką przedstawianą jak w gejowskim porno. Męskie ciała ulegają fetyszyzacji – umięśnione klaty podrygują w rytm muzyki, a ciało kobiety kryje się pod bandażami.

Takiego filmu jeszcze na festiwalu w Cannes nie było. Pierwszy raz główną nagrodę dostał zaangażowany społecznie horror. Drugi raz Złota Palma trafiła do kobiety (pierwsza była Jane Campion w 1993 roku z „Fortepianem”, ale musiała się nagrodą podzielić z Chenem Kaige).

Decyzją jurorów pod przewodnictwem Spike’a Lee zaskoczeni byli wszyscy, łącznie z samą laureatką, która popłakała się, odbierając nagrodę z rąk Sharon Stone. Dziękowała jury, że otworzyło się na różnorodność. I bohaterów, i filmowców.

Artur Zaborski
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę