Znaleziono 0 artykułów
23.04.2020

Gigi Hadid: Przyczajony tygrys, ukryty smok

Gigi Hadid (Fot. Edward Berthelot, Getty Images)

Gdy na wybieg wtargnie niepożądany gość, grzecznie pokaże mu, gdzie jego miejsce. A gdy zaatakuje prowokator, nie zawaha się pokazać mu próbki swoich bokserskich umiejętności. Wskoczy w ogień za siostrę i z determinacją będzie bronić dobrego imienia swoich rodziców. Gigi Hadid jest asertywna i niezależna, ciepła, ale z niewyparzonym językiem. Supermodelka na miarę naszych czasów?

Każdy, kto ma rodzeństwo, zgodzi się, że ciężko uniknąć porównań z siostrami i braćmi. Kto jest bardziej podobny do matki, a kto wdał się w ojca? Kto jest lepszy z matematyki, a kto szybciej biega na „sześćdziesiątkę”? Trudno więc nie zderzać ze sobą sióstr, które postanowiły oddać się tej samej pasji – modelingowi. Choć Gigi i Bella Hadid twierdzą, że nigdy nie wchodzą sobie w zawodową drogę i z reguły interesują je inne zlecenia i projekty, pokusa prześledzenia, która radzi sobie lepiej na wybiegu, a która jest bardziej plastyczna przed obiektywem, może być zbyt silna. Niektórzy powiedzą więc, że Gigi jest bardziej komercyjna, a Bella lepiej radzi sobie w awangardowych stylizacjach. Choć młodsza z sióstr Hadid bardziej inspiruje swoim stylem, to ze starszą woleliby się zaprzyjaźnić.

Bella jest bowiem odrobinę niedostępna. Otacza ją aura wyrafinowanego seksapilu. A Gigi bliżej do dziewczyny z (luksusowego) sąsiedztwa. Takiej, która za dnia chodzi po wybiegach największych marek, ale najszczęśliwsza jest, gdy ogląda Netfliksa i popija cheeseburgera piwem. Z równym zaangażowaniem bywa na galach, co gra w planszówki z grupą najbliższych przyjaciół. Nawet jeśli jest to tylko medialny wizerunek, to trzeba przyznać, że bardzo dobrze wykreowany.

Z mamą i siostrą za kulisami pokazu Off White (Fot. Stephane Cardinale, Getty Images)

Kto daje i zabiera…

Mimo że kontrakt z prestiżową agencją IMG podpisała w wieku lat 18, a na wybiegu Gigi zadebiutowała rok później (jej pierwszym pokazem był Desigual podczas tygodnia mody w Nowym Jorku), przygodę z modelingiem zaczęła znacznie wcześniej. Gigi miała trzy latka, gdy pojawiła się w kampanii dziecięcej linii Guessa – Guess Kids. Dyrektor kreatywny marki, Paul Marciano, był wtedy bliskim przyjacielem jej matki, Yolandy, która przed laty sama z sukcesami realizowała się jako modelka. Gdyby nie ta znajomość, Hadid nigdy nie pozwoliłaby, by jej córka w tak młodym wieku stanęła przed obiektywem.

Z siostrą Bellą (Fot. Bertrand Rindoff Petroff, Getty Images)

Yolanda nigdy nie była matką pchającą swoje dzieci do branży, z którą sama była kiedyś związana. Nie chciała używać córek, by realizować swoje niespełnione marzenia. Zamiast tego starała się nauczyć je pokory, skromności i szacunku – zarówno do siebie, jak i do pracy innych. Gigi mogła pracować jako modelka Guess Kids do momentu, w którym skończyła 12 lat, a później skupić się na nauce i rozwijać się w innych dziedzinach. Padło na siatkówkę (w liceum była kapitanem szkolnej drużyny) i jeździe konnej. W tej drugiej była tak dobra, że dostała się do amerykańskiej drużyny olimpijskiej juniorów.

Z chłopakiem, Zaynem Malikiem (Fot. Gotham, Getty Images)

Dzięki temu podejściu, Gigi została pierwszą kobietą w rodzinie Yolandy, która dostała się do koledżu. Wybrała psychologię kryminalną na New School w Nowym Jorku, ale początek semestru zbiegł się z podpisaniem kontraktu z IMG. Gigi była już dorosła. Sama mogła podejmować decyzje, ale lekcje wyniesione z domu miały służyć jej na wszystkich kolejnych etapach kariery. – Moja mama miała 16 lat, gdy wyjechała do Stanów, by móc wesprzeć finansowo swoją rodzinę w Holandii – wspominała w jednym z wywiadów. – Mój tata był imigrantem, który majątku dorobił się wyłącznie ciężką pracą. Ciężko pracuję na to, by rodzice byli ze mnie dumni i by podziękować im za wszystko, co dla nas poświęcili.

Najlepszy burger w Nowym Jorku

Gigi, Bella i najmłodszy brat Anwar są bardzo zżyci z matką. Z ojcem także utrzymują bardzo bliskie relacje, mimo że rodzice rozwiedli się w 2000 r., po zaledwie sześciu latach małżeństwa. Yolanda Hadid, która od 2011 do 2017 r. była żoną Davida Fostera, po drugim rozwodzie zamiast do nazwiska panieńskiego wróciła do nazwiska pierwszego męża. Złośliwi twierdzą, że z wyrachowania. Gigi podkreśla z kolei, że mama zrobiła to na prośbę dzieci, które chciały, aby jeszcze bardziej zacieśniać więzy rodzinne.

Za kulisami pokazu Brandona Maxwella (Fot. Jamie McCarthy, Getty Images)
Za kulisami pokazu Fendi (Fot. Rosdiana Ciaravolo, Getty Images)

Yolanda i Mohamed pozostają dziś w przyjacielskich stosunkach i oboje starają się wpajać swoim pociechom etykę pracy i pilnować, by mimo fortuny (w zeszłym roku Gigi była siódma w rankingu najlepiej zarabiających modelek) i sławy wykazywały się pokorą oraz szacunkiem. Gigi nie należy do kapryśnych modelek, które ukrywają się przed światem. Nigdy nie odmówi zdjęcia ani autografu. Jednak gdy ktoś ją bezpodstawnie zaatakuje lub obrazi jej bliskich, nie przebiera w środkach. Tak było w 2016 r., gdy została zaatakowana przez ukraińskiego żartownisia Vitaliego Sediuka, i tak było w lutym, gdy w niewybredny sposób odpowiedziała na zaczepki youtube’owego błazna, Jake’a Paula, wycelowane w jej chłopaka, Zayna Malika.

Z Kendall Jenner w Mediolanie (Fot. Arnold Jerocki, Getty Images)
Na pokazie Jacquemusa (Fot. Estrop, Getty Images)

Choć zaczynała jako modelka, w której wielu widziało ucieleśnienie współczesnej bombshell, dziś jest stałą bywalczynią wybiegów najbardziej tradycyjnych i luksusowych domów mody. Chodzi zarówno u Jeremy’ego Scotta, jak i Chanel, u Brandona Maxwella i Valentino. Na początku roku wraz z siostrą zadebiutowały na pokazie unikającego komercji Jacquemusa (jej przypadkowe zarzucenie włosami podczas ostatniego wyjścia stało się wtedy hitem sieci). Pokazała też światu nowe hobby – analogowe fotografie, które najczęściej robi jednorazowym aparatem za kulisami pokazów. Instagramowe konto @gisposable, które śledzi już prawie 270 tys. osób, jest naprawdę przyjemną dla oka kroniką tygodni mody i branżowych wydarzeń.

Gigi Hadid (Fot. Jacopo Raule, Getty Images)

Innym hobby Gigi – jakkolwiek dziwnie w kontekście modelki to nie zabrzmi – jest jedzenie. Nie tylko wygrała specjalny gwiazdorski odcinek „Masterchefa”, lecz także zachwyciła Gordona Ramsaya. – Gigi, twój burger jest cholernie pyszny! – piał wtedy Brytyjczyk. W ciągu pierwszego roku w Nowym Jorku przetestowała podobno 52 burgery – jeden na każdy tydzień – by znaleźć miejsce, które serwowałoby najlepsze (zwycięzcą okazał się wtedy JG Melon na Upper East Side). Kulinarne umiejętności od jakiegoś czasu doskonali nie tylko pod okiem swoich rodziców, lecz także mamy Zayna, która nauczyła ją, jak przygotowywać tradycyjny pudding Yorkshire. Jak mówi, kuchnia Trishy Malik to jej ulubiona restauracja.

Michalina Murawska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę