Znaleziono 0 artykułów
29.08.2019

Iris Apfel: Kolorowy ptak

(Fot. Getty Images)

W dzieciństwie inspirowała się strojnym ubiorem mieszkanek nowojorskiego Harlemu, w latach 40. jako pierwsza w towarzystwie nosiła dżinsy, a po osiemdziesiątce została modelką. Ikona stylu Iris Apfel nie boi się łączyć kolorów, wzorów i tkanin. Jak sama podkreśla, nie ma zasad, bo ich łamanie byłoby zbyt dużą stratą czasu.

Młoda damo, obserwowałam cię. Nie jesteś i nigdy nie będziesz ładna, ale to nieważne, bo masz coś ważniejszego niż uroda – masz styl – powiedziała młodej Iris właścicielka domu handlowego Loehmann’s. Niektóre kobiety mogłyby poczuć się tym stwierdzeniem dotknięte, ale nie Apfel. Ona potraktowała to zdanie jak drogowskaz. To, że nie jest pięknością, przekuła w atut. Ładne dziewczyny, które poznawała, z biegiem lat traciły urodę, zostając z niczym. Apfel na swoją pozycję pracowała zupełnie inaczej. Od najmłodszych lat przywiązywała wagę do swoich stylizacji. Do dziś pamięta kłótnię o spinkę do włosów. Wpadła w szał, gdy mama wpięła jej we włosy ozdobę, która nie pasowała do sukienki.

Piękne wnętrze

Iris Apfel urodziła się 29 sierpnia 1921 roku w Nowym Jorku. Jako dziecko właścicielki butiku z odzieżą i biznesmena z branży szklarskiej, którego wyróżniał nonszalancki styl, miała świetne warunki do tego, by pokierować swoją karierą właśnie w kierunku mody. Pomimo dystansu do ubioru, jaki przekazał jej ojciec, dbałości o wizerunek, jakiej nauczyła ją matka, a także przywiązywania uwagi do detalu, którym zaraził ją dziadek, zawodowy krawiec, nic nie wskazywało na to, że moda stanie się dla Apfel czymś więcej niż hobby. Swoje życie zawodowe postanowiła związać z zupełnie inną dziedziną. Wszystko zaczęło się, gdy dwa lata po ślubie, w 1950 roku, razem ze swoim mężem, Carlem, założyli firmę Old World Weavers.

W pierwszym rzędzie na pokazie mody (Fot. Getty Images)

Na co dzień Apfel zajmowała się projektowaniem wnętrz, ale sklepy nie zawsze nadążały za jej wizją wystroju. Jeden z pomysłów odegrał jednak w jej życiu szczególną rolę. Szukając doskonałego materiału, który istniał wyłącznie w jej głowie, przypomniała sobie o koleżance ze szkolnych lat, której ojciec był genialnym tkaczem. Udało jej się do niego dotrzeć i nakłonić do stworzenia tkaniny według jej projektu. Zachwycający efekt końcowy zaowocował propozycją stałej współpracy, z której małżeństwo Apfelów postanowiło skorzystać. W swojej firmie tworzyli reprodukcje historycznych tkanin z XVII, XVIII, XIX i początku XX wieku. Wyjątkowy charakter tych materiałów przysporzył im niezwykłych klientów. Ich dzieła można było podziwiać między innymi w Białym Domu, który Iris i Carl Apfelowie urządzali aż dla dziewięciu prezydentów. Praca dla śmietanki towarzyskiej wymagała od małżeństwa podjęcia niestandardowych działań. Wymagający klienci nie chcieli chodzić od showroomu do showroomu i nabywać rzeczy, które już wszyscy mają. Z tego powodu Apfelowie dużo podróżowali w poszukiwaniu wyjątkowych przedmiotów.

Iris Apfel bywała w Europie co najmniej dwa razy w roku i za każdym razem przywoziła stamtąd cały kontener prawdziwych skarbów. Szukała ich nie tylko w domach aukcyjnych. Poza licytacjami odwiedzała także sklepy z antykami oraz pchle targi, które traktowała jak kopalnie największych perełek. W poszukiwaniu niezwykłych mebli, tkanin i dodatków odwiedzała również Azję i Afrykę. Za każdym razem przywoziła z takich podróży nie tylko przedmioty, które mogłyby zainteresować jej klientów, ale także niezwykłe ubrania. Stroje ludowe z różnych zakątków świata, szaty liturgiczne, egzotyczne kreacje, a do tego mnóstwo biżuterii – od tej wykonanej z kamieni szlachetnych po plastikową, sprzedawaną na bazarach za kilka dolarów. Nigdy nie zwracała uwagi na metki. Szukała wyjątkowych przedmiotów, które mają w sobie to coś. Z codziennej czynności kompletowania stylizacji uczyniła prawdziwą sztukę. Bo jak inaczej nazwać umiejętność łączenia ładnego z brzydkim, taniego z drogim i zwyczajnego z szykownym w taki sposób, że efekt końcowy po prostu zachwyca? Ten szalony, niekontrolowany i nieprzewidywalny eklektyzm to kwintesencja jej stylu.

(Fot. Getty Images)

Warunki zewnętrzne

Gdy w 1992 roku małżeństwo sprzedało firmę, Iris Apfel tylko pozornie została emerytką. Tak naprawdę jej kariera miała dopiero nabrać tempa. Przez całe życie łączyła dekorowanie wnętrz z modą, więc wykorzystała czas, żeby podbić tę branżę.

Podobno nic w życiu nie dzieje się przez przypadek, ale początek kariery Iris Apfel w świecie mody trudno nazwać inaczej. Wszystko zaczęło się w 2005 roku od problemów ze znalezieniem przedmiotów na wystawę w Metropolitan Museum of Art, które utknęły w porcie. Harold Koda, kurator Costume Institute w Met, zwrócił się do Iris Apfel z prośbą o pomoc w zorganizowaniu czegoś na zastępstwo. Projektantka wnętrz już wcześniej wypożyczała mu rzeczy ze swojej kolekcji. Tak narodził się pomysł stworzenia wystawy, która byłaby dedykowana jej samej. „Rara Avis: Zuchwała Iris Apfel” była pierwszą typu ekspozycją w Met, którą poświęcono żyjącej kobiecie niebędącej projektantką mody. „Rzadki ptak”, który miał być tylko wystawą na przeczekanie, okazał się hitem. Odbiorcy zachwycili się strojami Iris Apfel, a ekscentryczna starsza pani w wielkich okularach została ogłoszona ikoną stylu.

Kiedy otworzyły się przed nią drzwi do świata mody, Iris Apfel miała już 84 lata. Jednak wciąż czuła się młoda i mówiła, że jest najstarszą nastolatką na świecie. Wcześniej była znana tylko w elitarnym gronie. Jeżeli już o niej pisano, to tylko przez pryzmat pracy dekoratora wnętrz. Po wystawie Iris zaczęli interesować się projektanci mody i marki kosmetyczne, telefon nie przestawał dzwonić, stała się gwiazdą, choć jak sama podkreśla, starszego pokolenia. O skali sukcesu świadczą okładki, kontrakty reklamowe i autorskie kolekcje. Na jej podobieństwo stworzono nawet lalkę Barbie. W 2019 roku Apfel podpisała kontrakt z międzynarodową agencją modelek IMG. To kolejny dowód na to, że na spełnianie marzeń nigdy nie jest za późno.

Agnieszka Oleszek
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę