Znaleziono 0 artykułów
15.07.2021

Reni Jusis: Zafascynowana Francją

Fot. Agata Serge

Miłość do Francji zaszczepiła w niej mama. – To nasza rodzinna płyta – mówi Reni Jusis o „Je suis Reni” z największymi przebojami znad Sekwany. 

Jak zakochałaś się we Francji?

Mama przekazała mnie i siostrze zamiłowanie do francuskiej muzyki i mody. To dzięki niej poznałam piosenki Mireille Mathieu, Édith Piaf, Michela Legranda i Vladimira Cosmy. Zaraz po maturze po raz pierwszy odwiedziłam Paryż. Przed powrotem do Polski wylałam na siebie w perfumerii pół falkonu perfum, żeby zabrać zapach miasta świateł ze sobą.

Fot. Agata Serge

Co najbardziej lubisz we francuskiej muzyce?

Bliscy memu sercu są Serge Gainsbourg, Nino Ferrer czy Henri Salvador. Lubię również artystki młodego pokolenia, na czele z Vendredi sur Mer i Yelle. Oprócz tego jestem ogromną fanką house’owej i elektronicznej sceny – bardzo żałuję, że Daft Punk w tym roku zakończyli działalność.

Francuzki uchodzą za jednej z najlepiej ubranych kobiet na świecie. Inspirujesz się ich stylem?

Po wielu eksperymentach powoli dochodzę do wniosku, że najbardziej cenię sobie ponadczasową klasykę. Od zawsze podziwiałam projekty Yvesa Saint Laurenta. Jako dziecko próbowałam nawet szkicować projekty inspirowane jego sylwetkami. Do dziś kocham ich marynarki, mocno wycięte body i czarne rajstopy. Uwielbiam tajemniczość i pewność siebie, jaką dają kobiecie.

Na okładce „Je suis Reni” chwalę się również moją kolekcja beretów. Mam ich kilkanaście – lubię je nosić niezależnie od pory roku, tak jak kaszkiety, kapelusze i furażerki.

Fot. Agata Serge

Czym jest dla ciebie „Je suis Reni”? 

To moje pandemiczne dziecko. Podczas kolejnych lockdownów znalazłam w końcu czas na lekcje francuskiego. Poświęciłam na to ostatnie półtora roku. To również nasz projekt rodzinny. Mama była w mojej garderobie po koncercie, dokładnie tego dnia, kiedy narodził się pomysł na album. Jest jego matką chrzestną. A moja siostra, która mieszka od 15 lat we Francji, przez ostatni rok udzielała mi konsultacji online z języka francuskiego. „Je suis Reni” to nasza rodzinna płyta. Ten projekt jeszcze bardziej nas do siebie zbliżył.

Julia Właszczuk
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę