Znaleziono 0 artykułów
13.02.2019

Kopińska: Ludzie, którzy żywią się łzami

Justyna Kopińska (Fot. Zuza Krajewska)

To, co poruszamy w debacie publicznej, jakie tematy uznajemy za ważne, wpływa na prawdziwy obraz państwa, w którym żyjemy. Chciałabym, by takie przestępstwa jak wieloletnie znęcanie się nad dziećmi, przemoc, gwałty zaczęły być w końcu w Polsce traktowane poważnie.

Pamiętacie państwo to zdanie z filmu „Milczenie owiec”? „Istnieje ćma, właściwie nawet kilka jej gatunków, która żywi się wyłącznie łzami. Nic innego nie je ani nie pije”.

Spytałam świecką wychowawczynię z sierocińca siostry Bernadetty, dlaczego nie reagowała, wiedząc o okrutnej przemocy sióstr i pomocnictwie w gwałtach. – To grzech śmiertelny donosić na osoby duchowne – odpowiedziała.

W Polsce mieszają się dwa bardzo szkodliwe schematy. Gwałty i znęcanie nie są traktowane jak poważne przestępstwa. Zobaczyłam to wyraźnie podczas pracy nad reportażem „Elbląg odwraca oczy” o tłumaczce zgwałconej przez ratownika medycznego podczas konferencji naukowej. Sędzia sądu pierwszej instancji uznała, że kobieta została zgwałcona, ale jej oprawca nie pójdzie do więzienia. Odkryłam wówczas, że takie wyroki zapadały w Polsce niezwykle często. Blisko połowa spraw o gwałt kończyła się wyrokami w zawieszeniu. Sprawca często mieszkał w tej samej miejscowości. Mijał swą ofiarę na ulicy. Po reportażu dostałam wiele listów od kobiet w podobnej sytuacji.

Później dowiedziałam się o kobietach molestowanych przez adwokata i podpułkownika na misji wojskowej w Afganistanie. Wybierał te najbardziej oddane swojej pracy. I tutaj także oprawca otrzymał karę w zawieszeniu. Zachował także przywileje wojskowe.

Zadałam sędziemu pytanie: – Nie obawia się pan, że taka kara, czyli emerytura wojskowa i praca prawnika, może nie zniechęcić podpułkownika do molestowania kobiet?

Odpowiedział: – Złagodzenie kary na pewno nie przyczyni się do utwierdzenia oskarżonego w przekonaniu, że może molestować kobiety. Poza tym spotkałem się z lekceważącymi stwierdzeniami. Źle to ująłem. Spotkałem się ze zdziwieniem znajomych wojskowych, że za tego typu zachowania może spotkać żołnierza jakakolwiek kara. Mówili to żołnierze zawodowi podczas różnych naszych spotkań. Uważali, że za czyny, których dopuścił się prokurator N., nie powinno być żadnej kary.

Niestety pogląd, że za wykorzystanie seksualne nie powinno być kary, jest w Polsce popularny. Według badań Centrum Praw Kobiet z 2000 roku 38 proc. prokuratorów i 45 proc. policjantów twierdziło, że kobieta nie ma prawa przerwać niechcianego stosunku. 19 proc. prokuratorów i 32,6 proc. policjantów było przekonanych, że gwałtem nie jest doprowadzenie do obcowania płciowego wbrew woli osoby i z użyciem przemocy lub gróźb.

Drugim ważnym problemem jest to, że pokrzywdzonym niezwykle często się nie wierzy. Dzieci, które padają ofiarami pedofili, zwykle zgłaszają się w pierwszej kolejności do nauczycieli. W śledztwach dziennikarskich, które prowadziłam, wyszło na jaw, że ci nauczyciele często nie reagowali. Lub dzwonili do oprawców, by uwiarygodnić przekaz dziecka. Na przykład pytali siostrę Bernadettę, czy rzeczywiście skrzywdziła dziecko. A gdy siostra odpowiadała, że chłopiec kłamie, przez lata milczeli.

Żyjemy w kraju, w którym można iść do więzienia za kradzież batonika lub soku malinowego. W kraju, w którym „odważni” przedstawiciele skarbówki wszczynają proces śledczy, gdy bezdomny naprawia sąsiadom samochody w zamian za jajka i ryby. Jak podała „Rzeczpospolita”, urzędnicy postanowili, że ma zarejestrować działalność, by płacić podatek od otrzymanego jedzenia.

Im więcej spraw badam, tym mocniej jestem przekonana, że socjopaci mają w Polsce jak w niebie.

Słowo ma bardzo dużą moc. To, co poruszamy w debacie publicznej, jakie tematy uznajemy za ważne, wpływa na prawdziwy obraz państwa, w którym żyjemy. Chciałabym, by takie przestępstwa jak wieloletnie znęcanie się nad dziećmi, przemoc, gwałty zaczęły być w końcu w Polsce traktowane poważnie. Stanie się tak, jeśli odwrócimy wzrok od tego, co płytkie i powierzchowne, a zaczniemy prawdziwą debatę o tym, co w naszym kraju należy zmienić. Ważne, by zamiast poprawiać statystyki dręczeniem bezdomnych i głodnych zapolować na prawdziwe zło. To, które żywi się łzami.

Kontakt z autorką przez stronę www.justynakopinska.pl

Okładki książej Justynt Kopińskiej (fot. materiały prasowe)

 

Justyna Kopińska
Komentarze (1)

Wyloguj się
Magdalena Bożęcka
Magdalena Bożęcka13.02.2019, 12:27
Witam Zaprenumerowalam Vogua głównie z powodu artykułów Pani Justyny Kopińskiej uwielbiam jej pióro A tu Zonk Tylko w necie😖 Dlaczego moja ulubiona autorka nie pisze w wersji papierowej🤔 Pozdrawiam serdecznie redakcję
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę