Znaleziono 0 artykułów
10.12.2019

Najlepsze świąteczne albumy wszech czasów

Mariah Carey "Merry Christmas" (Fot. materiały prasowe)

Od evergreenów Franka Sinatry, przez jazzowe aranżacje Elli Fitzgerald i Louisa Armstronga, po przeboje Mariah Carey – wybieramy płyty, które zawsze wprawiają nas w świąteczny nastrój.

Bing Crosby, „White Christmas” (1945)

Album, od którego wszystko się zaczęło. Świąteczne aranżacje Binga Crosby’ego inspirowały Franka Sinatrę i Deana Martina, których bożonarodzeniowe utwory wyznaczyły gatunkowy kanon dla kolejnych pokoleń. Na wydanej w 1945 roku płycie zadebiutował utwór „White Christmas”, który do dziś pozostaje najpopularniejszym singlem w historii (ponad 50 milionów sprzedanych kopii). Na albumie o przeszło 70-letniej historii, nawet w wersji cyfrowej, słyszalne są staroświeckie szumy, które dodają płycie nutę nostalgii.

Ella Fitzgerald i Louis Armstrong, „Ella & Louis Christmas”

Kilka lat temu wydano muzyczną kompilację najlepszych świątecznych utworów w wykonaniu królowej i króla jazzu, z których większość nagrano jeszcze w latach 60. Na jazzowym albumie znalazły się utwory: wspaniały „Sleigh Ride” i energetyczne „I’ve Got My Love to Keep Me Warm”, w których legendarni muzycy dali popis wokalnych możliwości. Utwory porywają do tańca w blasku choinkowych lampek.

Frank Sinatra, „A Jolly Christmas From Frank Sinatra” (1957)

Choć Frank Sinatra wydał w sumie aż cztery świąteczne albumy, to właśnie na płycie z 1957 roku wokalista zaklął całą magię świąt. W przeciwieństwie do wielu współczesnych Sinatrze artystów, aranżacje muzyka są bardzo klasyczne, jednak za sprawą jego charakterystycznego, niskiego i ciepłego głosu na stałe wpisały się w świąteczny kanon. Kiedy słuchamy „Jingle Bells”, „Silent Night” i „First Noel”, przed oczami stają nam zasypane śniegiem miasto, przystrojona choinka i stół zastawiony świątecznymi potrawami. 

Elvis Presley "Elvis' Christmas Album" (Fot. materiały prasowe)

Elvis Presley, „Elvis’ Christmas Album” (1957)

Premiera świątecznego albumu Elvisa Presleya wywołała niemały skandal. Irving Berlin, autor słów do „White Christmas”, uznał jego wersję za profanację utworu. Próbował nawet uzyskać sądowy zakaz puszczania jej w radiu, oczywiście bezskutecznie. Płyta niemal od razu zyskała status jednego z najlepszych albumów bożonarodzeniowych w historii. Mimo że Presley zaśpiewał wszystkie utwory w rockandrollowym stylu, jego aranżacje zachowały świąteczny klimat. Na płycie znalazły się takie klasyki jak „Blue Christmas” i „Santa Bring My Baby Back (To Me)”, które skutecznie wprowadzają nas w świąteczny nastrój. 

John Williams, „Home Alone (Original Motion Picture)”

Wśród muzyki filmowej można znaleźć prawdziwe świąteczne perełki. Jedną z nich jest oczywiście soundtrack do filmu „Kevin sam w domu”. Oglądanie przygód Kevina McCallistera stało się bożonarodzeniową tradycją, ale kultowy tytuł z Macaulayem Culkinem w roli głównej nie byłby tak chwytliwy bez ścieżki dźwiękowej skomponowanej przez Johna Williamsa. Autor soundtracków do „Gwiezdnych wojen”, „Parku Jurajskiego”, sagi o Indianie Jonesie i serii o Harrym Potterze (tak, wszystkie te melodie skomponował jeden człowiek!) stworzył niezwykły album z magicznym utworem „Somewhere In My Memory”, który stał się zarazem motywem przewodnim filmu, jak i całych świąt.

Mariah Carey, „Merry Christmas” (1994)

W zestawieniu najlepszych bożonarodzeniowych albumów nie mogło zabraknąć królowej świąt. Na początku listopada minęło dokładnie 25 lat od premiery płyty, na której znalazło się kultowe „All I Want For Christmas”. Z tej okazji Mariah Carey wydała reedycję albumu oraz udostępniła alternatywną, nigdy wcześniej niepokazywaną wersję teledysku do ikonicznego singla. Na płycie znalazły się również wspaniałe wykonania „O Holy Night” i „Christmas (Baby Please Come Home)”, na których Mimi daje popis swoich wokalnych zdolności, a także utrzymane w najntisowym stylu „Joy To The World”. 

Justin Bieber, „Under The Mistletoe” (2011)

Świąteczny album nowego księcia popu to kolejny przykład udanego przejęcia bożonarodzeniowych klasyków przez współczesnego artystę. Na płycie Justin Bieber zaprezentował popowe interpretacje świątecznych utworów – „Santa Claus Is Coming To Town” i „All I Want For Christmas Is You” – w których będący u szczytu popularności piosenkarz połączył siły z samą Mariah Carey. Na płycie znalazły się również autorskie utwory z „Mistletoe” na czele, który na stałe dołączył do naszych świątecznych playlist. 

Aga Zaryan "What Xmas Means To Me" (Fot. materiały prasowe)

Michael Bublé, „Christmas” (2011)

Choć niemal każdego roku do sprzedaży trafiają kolejne albumy świąteczne, większość z nich nie zaspokaja oczekiwań wymagającej publiczności. Nowym aranżacjom często zarzuca się nudne odtwarzanie klasyków lub zbyt dużą w nie ingerencję. Michael Bublé zdołał uniknąć tej pułapki, a jego płyta „Christmas” na stałe zagościła na naszych świątecznych playlistach. Pełen jazzowych aranżacji album świetnie sprawdzi się jako tło dla rozmów w gronie rodziny i przyjaciół.

Aga Zaryan, „What Xmas Means To Me” (2018)

W naszym zestawieniu nie mogło zabraknąć polskiego akcentu. Aga Zaryan zaczęła śpiewać, zainspirowana twórczością Milesa Davisa, Niny Simone i Elli Fitzgerald. Od tego czasu artystka wydała dziewięć albumów, w tym świąteczny „What Xmas Means To Me”. W świątecznych aranżacjach, stworzonych z pianistą Michałem Tokajem, artystka daje popis swoich wokalnych możliwości. Na płycie znalazły się takie utwory jak „The Christmas Song (Chestnuts Roasting On An Open Fire)”, nagrany z Freddym Cole’em, bratem słynnego Nata „Kinga” Cole’a, i cover piosenki Czesława Niemena „Nim przyjdzie wiosna” do słów Jarosława Iwaszkiewicza.

John Legend, „A Legendary Christmas: Deluxe Edition” (2019)

Po sukcesie swojego pierwszego świątecznego albumu John Legend przygotował jego reedycję poszerzoną o nowe utwory. Piosenkarz zaproponował mniej tradycyjne, a dzięki temu odświeżające aranżacje takich klasyków jak „Silver Bells” i „Have Yourself a Merry Little Christmas” (choć najpiękniejsze wykonanie tego utworu wciąż należy do Judy Garland). Album piosenkarza jest udaną próbą przełożenia utworów z lat 40. i 50. na brzmienie XXI wieku. 

Julia Właszczuk
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę