Znaleziono 0 artykułów
17.08.2021

Najsłynniejsze slip dresses w historii

(Kolaż Katarzyna Kubrak)

Od kilku sezonów satynowe piżamy nosimy wymiennie z garniturami, dziergane braletki zamiast bawełnianych koszulek, a peniuary zamiast lekkich kardiganów. Ubrania noszone dotychczas głównie w domu podbijają ulice, podobnie jak w latach 90. kultowe dzisiaj slip dresses.

Terminu slip dress po raz pierwszy użyli redaktorzy „Vogue’a” w 1934 roku, opisując popularne w tamtym czasie kolumnowe suknie, których fałdy mięsistej satyny przypominały drapowania chitonu wykute w marmurze antycznych posągów. Kreacje te zastąpiły wyszywane koralikami sukienki z epoki rozkwitu jazzu i inaczej niż one miały podkreślać naturalną linię kobiecego ciała, nieuformowanego przez gorset. Początkowo noszone jedynie w domach, dzięki kunsztowi takich projektantów jak Mariano Fortuny, Madeleine Vionnet czy Madame Gres stały się częścią wyjściowej garderoby kobiet z wyższych sfer.

Jednocześnie zmieniały się obyczaje dotyczące bielizny. Noszone dotychczas jedwabne kombinezony obszyte koronką (fuzja pantalonów i koszulki) zamieniono na halki, które w drugiej połowie XX wieku zaczęły funkcjonować jako pełnoprawne sukienki – to była druga odsłona slip dresses.

Od lewej: Rosie Huntington Whiteley, Gwyneth Paltrow u boku Brada Pitta, Monica Bellucci (Fot. Getty Images)

Szczyt popularności satynowe sukienki osiągnęły w latach 90., gdy stanowiły przeciwwagę dla obfitych strojów poprzedniej dekady. Nie było projektanta, który nie stworzyłby własnej wariacji na temat slip dress. Znalazły się w kolekcjach ceniących minimalizm Helmuta Langa, Calvina Kleina i Narciso Rodrigueza, a także miłośników przepychu – Johna Galliano, Yves’a Saint Laurenta i Emilia Pucciego. Nosiły je gwiazdy kina (Monica Bellucci i Gwyneth Paltrow) i bohaterki produkcji telewizyjnych (Cher Horowitz ze „Słodkich zmartwień” oraz Rachel z „Przyjaciół”). Panny młode (Cindy Crawford, Carolyn Bessette-Kennedy), księżniczki rocka (wokalistka Courtney Love podczas przyjęcia „Vanity Fair” w 1990 roku klasyczną sukienkę z satyny zestawiła z tiarą) oraz miłośniczki stylu grunge (Winona Ryder). Ze szpilkami, trampkami, na nagie ciało i T-shirt. Slip dresses z piedestału nie schodzą do dziś.

Od koktajlowej sukienki Marilyn Monroe po bieliźnianą halkę Madonny – przypominamy najsłynniejsze slip dresses w historii.

Koktajlowa sukienka Marilyn Monroe: W niej poczuła się jak gwiazda

Marilyn Monroe (Fot. Getty Images)

Gdy w lutym 1954 roku Boeing 377 Stratocruiser rozpoczynał lądowanie w Tokio, podróżujący nim oficer amerykańskiej armii podszedł do najbardziej znanych pasażerów samolotu – bejspolisty Joego DiMaggio i jego świeżo poślubionej żony, Marilyn Monroe. Pochylił się nad aktorką i poprosił o występ dla żołnierzy stacjonujących w Seulu.

Monroe do Korei dotarła 16 lutego ubrana w poszarzały kombinezon lotniczy. Po zejściu na ziemię przebrała się w purpurową sukienkę koktajlową będącą wariacją na temat bieliźnianej halki. Tak ubrana, w złocistych pantofelkach, przy minusowej temperaturze, w deszczu i śniegu, wyszła na prowizoryczną scenę, gdzie przed 17 tysiącami żołnierzy zaśpiewała „Diamonds Are a Girl’s Best Friend”. – Padał śnieg, a mnie było gorąco, jakbym stała w lipcowym słońcu – wspominała po latach. Przez cztery dni odwiedziła dziesięć stacji wojskowych, występując przed publicznością o łącznej liczbie 100 tysięcy.

Podczas jednego z koncertów pojawiła się na scenie w puchowej kurtce, którą natychmiast zdjęła, odsłaniając cekinową slip dress. – Nie po to przecież zajmowaliście miejsca siedem godzin przed moim przybyciem – zażartowała. Sukienkę zachowała do końca życia, bo jak mówiła – to w niej podczas wojskowego tournée „po raz pierwszy poczuła się jak prawdziwa gwiazda”.

Slip dress Elizabeth Taylor: Słynny kadr z „Kotki na gorącym blaszanym dachu”

Kadr z „Kotki na gorącym blaszanym dachu” (Fot. East News)

Wprawdzie slip dress nieraz gościła na srebrnym ekranie, ale najmocniej w historii kinematografii zapisał się kadr z „Kotki na gorącym blaszanym dachu” (1958). Zmysłowa brunetka ubrana w dopasowaną halkę obszytą koronką uwodzicielsko rozciągnięta na mosiężnym łóżku to oczywiście Elizabeth Taylor w „Kotce na gorącym blaszanym dachu”. I chociaż kostiumografka Helen Rose (dwukrotna laureatka Oscara za „Piękny i zły” i „Jutro będę płakać” oraz projektantka sukni ślubnych Taylor i Grace Kelly) przygotowała specjalną podszewkę, która miała zapobiec prześwitywaniu, kreacja i tak wywołała poruszenie. Filmowa postać sportretowana przez Taylor, spragniona namiętności Maggie miała bowiem kusić ekranowego męża (Paul Newman), a w efekcie także widzów.

Bieliźniana halka Madonny: Cudem znaleziona pamiątka po Natalie Wood

Kadr z teledysku "Like A Prayer" (Fot. materiały prasowe)

W 1989 roku w magazynach Western Costume Company w Los Angeles kostiumografka Marlene Stewart natknęła się na bieliźnianą sukienkę z czekoladoworubinowej satyny z wyszytymi inicjałami tragicznie zmarłej gwiazdy Hollywood Natalie Wood. W niepozornej koszulce Stewart odnalazła długo poszukiwany kostium do najnowszego teledysku Madonny.

W przesiąkniętym seksapilem klipie do singla „Like A Prayer” Madonna z krucyfiksem zawieszonym na szyi i w skąpej halce zmysłowo tańczyła na tle płonących krzyży. Wideo, w którym przeplatały się motywy seksualnej i religijnej ekstazy, uznano za obrazoburcze. Katolicy wezwali do bojkotu klipu. Włoska telewizja RAI pod naporem protestujących wstrzymała jego emisję, a Watykan z papieżem Janem Pawłem II na czele potępili „grzeszny” teledysk.

Mimo to singiel tygodniami utrzymywał się na pierwszym miejscu list przebojów w kilkunastu krajach. Do dziś uznawany jest za jeden z najważniejszych przebojów Madonny, a teledysk znajduje się w zestawieniach najlepszych wideoklipów wszech czasów.

Transparentna slip dress Kate Moss: Symbol heroin chic

Kate Moss i Naomi Campbell (Fot. Getty Images)

W latach 90. slip dresses nosiły wszystkie królowe wybiegów. W projekcie z krepy w odcieniu czerwonego wina wystąpiła Christy Turlington na gali domu mody Dior w 1996 roku. Claudia Schiffer brylowała w halce obszytej cekinami podczas 70. ceremonii wręczenia Oscarów. Linda Evangelista wersję sięgającą kostek nosiła w komplecie z wojskowymi butami i futerkiem, a Cindy Crawford w bieliźnianej sukience z koronki stanęła na ślubnym kobiercu. Ale najważniejszą ambasadorką slip dresses była Kate Moss.

Jak mówiła w wywiadzie dla „Vanity Fair” z 2012 roku, w latach 90. nie rozstawała się z butami striptizerki, sztucznymi futerkami, na które polowała w second handach, i satynowymi halkami. Potem nosiła już sukienki od ważnych projektantów, ale za najsłynniejszą uznaje się kreację z opalizującej organzy projektu Lizy Bruce, w której Kate pojawiła się na imprezie agencji Elite Models w 1993 roku. Nie była to jej macierzysta agencja, sukienka również nie należała do niej (była wypożyczona na potrzeby sesji zdjęciowej), ale ta stylizacja – transparentna slip dress zestawiona z czarnymi figami i papierosem – przyniosła jej rozpoznawalność.

Jedwabna slip dress Sofii Coppoli: Śladami Marii Antoniny

Sofia Coppola (Fot. Getty Images)

W 1783 roku najsłynniejsza malarka XVIII wieku, Élisabeth Vigée-Lebrun, namalowała portret Marii Antoniny, którym złamała wszelkie obowiązujące zasady decorum. Monarchini na obrazie występuje w słomkowym kapeluszu, w muślinowej sukience chemise à la reine bez obligatoryjnego gorsetu. Kreacja, dziś uznawana za pierwowzór slip dress, spotkała się z ostrą reakcją poddanych jako niemoralna i godząca w autorytet korony.

W 2006 roku film o królowej Francji nakręciła Sofia Coppola – zapalona miłośniczka slip dresses. W latach 90. garderoba młodziutkiej Sofii składała się niemal wyłącznie z jedwabnych sukienek na ramiączkach spaghetti, które nosiła w każdym możliwym wydaniu – zestawione z metalicznymi sandałkami na obcasie w stylu starego Hollywood czy w grunge’owej odsłonie, z prześwitującymi spod niej stringami i podkoszulkiem. W 1994 roku zaprojektowała kapsułową linię odzieży sygnowaną MILKFED. Jednym z pierwszych projektów była oczywiście jedwabista halka.

Slip dress księżnej Diany: Satynowa sukienka zemsty

Księżna Diana (Fot. Getty Images)

Choć za najsłynniejszą kreację księżnej Diany uchodzi tzw. revenge dress, sukienką manifestem była też jej satynowa slip dress. W zmysłowej kreacji pochodzącej z pierwszej kolekcji haute couture Johna Galliano dla domu mody Dior wystąpiła na swojej pierwszej i zarazem ostatniej Gali MET w 1996 roku, kilka miesięcy przed sfinalizowaniem rozwodu.

Jak w 2018 roku zdradził Galliano, pierwotnie suknia miała wbudowany gorset, który miał złagodzić jej buntowniczy charakter. Ostatecznie Diana zdecydowała się na wyprucie usztywnienia. Tym samym, podobnie jak w przypadku revenge dress, zerwała ze skostniałym protokołem obowiązującym na królewskim dworze.

Naked dress Sary Jessiki Parker i Carrie Bradshaw: Kto był pierwszy

Sarah Jessica Parker (Fot. Getty Images)

Nie do końca wiadomo, kto był pierwszy w roli ikony mody przełomu wieków: Carrie Bradshaw czy jej odtwórczyni Sarah Jessica Parker. Wiadomo natomiast, że Sarah pierwsza pokazała się w cielistej slip dress.

W 1997 roku, na krótko przed emisją pierwszego sezonu „Seksu w wielkim mieście”, Sarah Jessica Parker brylowała w slip dress podczas gali VH1/Vogue Fashion Awards. Potem sukienkę od DKNY mogliśmy zobaczyć w szóstym odcinku „Seksu…” – Carrie poszła w niej na randkę z Mr. Bigiem. Dla kreacji w odcieniu tak zbliżonym do karnacji aktorki, że wydawała się naga, ukuto termin naked dress. Efekt potęgowała oszczędna oprawa: cieliste sandałki na szpilce, nonszalancko upięte włosy i cera jedynie muśnięta makijażem.

W 2013 roku, gdy marka DKNY obchodziła 25-lecie, wznowiono produkcję słynnej sukienki.

Metaliczne kolczugi od Versace: Diamenty są wieczne

Naomi Campbell i Kate Moss (Fot. Getty Images)

Gdyby ktoś się zastanawiał, dlaczego diamenty najpiękniej lśnią na kobietach, znam odpowiedź. Tak jak my, są niezniszczalne – mawia Donatella Versace. W 1999 roku kamienie szlachetne zainspirowały projektantkę do stworzenia kolekcji „Diamonds Are Forever”, w której główne skrzypce grały migotliwe slip dresses uszyte z tkaniny Orton, opracowanej przez Gianniego w taki sposób, by dawały iluzję ciekłego metalu, w tym wypadku – diamentowego blasku.

Modelki – z Naomi Campbell, Kate Moss i Amber Vallettą na czele – prosto z wybiegu pomaszerowały na millenijny bal charytatywny współorganizowany przez markę Versace i dom jubilerski De Beers, gdzie w otoczeniu znamienitych gości, w tym Catherine Zety-Jones, Hugh Granta i księcia Karola, pozowały w metalicznych sukienkach i brylantowej biżuterii. – To była cudowna noc. W końcu niecodziennie poznaje się następcę tronu – mówiła po latach Moss w wywiadzie dla amerykańskiego „Vogue’a”.

Zgodnie z obietnicą daną w tytule kolekcji projekty okazały się wieczne. Kilka miesięcy po prezentacji, na 42. gali rozdania nagród Grammy, w sukience z wybiegu wystąpiła Christina Aguilera. A 21 lat później, też na gali Grammy, w kryształkowej slip dress od Versace pojawiła się Dua Lipa. Zaledwie kilka godzin od wejścia wokalistki na czerwony dywan portal Lyst odnotował wzrost wyszukiwań podobnych kreacji o 18 proc.

Pola Dąbrowska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę