Znaleziono 0 artykułów
28.03.2020

Non stop kolor

(Fot. materiały prasowe)

„Color-Up” na sezon wiosna-lato 2020 to druga kolekcja Rity Ory dla DEICHMANN, największego sprzedawcy butów w Europie. Zgodnie z aktualnymi trendami, gwiazda zaprezentowała neonowe odcienie pomarańczu, fuksji i turkusu, fasony nawiązujące do lat 70. i 90. oraz ekstrawaganckie detale.

Stworzenie kolorowej kolekcji, która wymaga odwagi i pewności siebie, sprawiło mi wiele przyjemności – mówi Rita Ora, która ponownie podjęła współpracę z DEICHMANN. Kolekcja „Color-Up” na wiosnę i lato 2020 r. to kontynuacja udanej współpracy z poprzedniego sezonu. – To wspaniale, że także w tym sezonie będziemy mieć przy naszym boku ikonę stylu, jaką jest Rita Ora. I będziemy mogli czerpać z jej unikatowego wyczucia mody – dodaje założyciel największego w Europie sprzedawcy butów, Heinrich Deichmann.

(Fot. materiały prasowe)

Kolekcja „Color-Up” jest tak wyrazista jak artystka, która ją stworzyła. Ora na czerwonym dywanie jest prawdziwą diwą. Uwielbia suknie w intensywnych odcieniach, zdobione cekinami, falbankami i koronkami. Na co dzień, choć pozostaje zmysłowa, wybiera ubrania łączące styl rockandrollowy, retro i sportowy. Równie często można ją zobaczyć w prostym zestawie dżinsów, białego T-shirtu i sneakersów, co w bieliźnianej sukience albo kombinezonie w stylu lat 70.

 

„Love who you are, put yourself out there and show the world what you got” („Kochaj to, kim jesteś, miej odwagę i pokaż światu, ile jesteś warta”) – hasło przewodnie kolekcji „Color-Up” – doskonale pasuje do wizerunku Ory – bezkompromisowej, pewnej siebie i przebojowej. Nigdy nie jest zachowawcza, zawsze zaskakuje, pozostaje świeża. Buty DEICHMANN sygnowane jej nazwiskiem też pozwalają się wyróżnić.

W kolekcji znalazło się 35 modeli, które łączą w sobie wszystkie aktualne trendy: sneakersy są ciężkie, lekko toporne, w stylu lat 90., a zdobią je metaliczne wykończenia, paseczki albo kolorowe wzory. Szpilki są błyszczące, sandały na słupku nawiązują do stylu dzieci kwiatów, a espadryle dzięki platformom pozwalają wznieść się na wyżyny.

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)

Ale to nie wystarczy. Prawdziwi indywidualiści chcą w swoich stylizacjach łączyć kilka tendencji. Zwracają więc uwagę na każdy detal. Dlatego loafersy i mokasyny mają holograficzne elementy albo zostały wykonane z imitacji krokodylej skóry. Hitami kolekcji są także płaskie sandały w mieniących się barwach, brokatowe sandały na wysokim obcasie i neonowe czółenka. Kolory kolekcji – pomarańczowy, żółty, fuksja, turkus – to dowód na to, że neony znów są w modzie.

Ale hasło „Color-Up” to nie tylko zachęta do tego, żeby nosić  się kolorowo. Przekaz jest jasny: bądźmy barwni, żyjmy kolorowo, doceniajmy wszystkie odcienie także w innych ludziach. I w tę ideę Rita Ora, kolorowy ptak sceny muzycznej, wpisuje się doskonale.

(Fot. materiały prasowe)

Rita Sahatçiu Ora urodziła się w 1990 r. w Prisztinie (dzisiejsze Kosowo) w albańskiej rodzinie. Gdy miała rok, jej rodzice – mama psychiatra, tata – ekonomista, wyjechali do Londynu, żeby uciec przed narastającym napięciem społecznym, mającym doprowadzić potem do wojny w Jugosławii. W Wielkiej Brytanii tata Ory (nazwisko oznaczające po albańsku „czas” dołożyli, żeby łatwiej było je wymówić) otworzył pub. To właśnie tam nastoletnia Ora po raz pierwszy wystąpiła na scenie. Jeszcze przed maturą jej amatorskie nagrania zwróciły uwagę Jaya-Z, który zobaczył w Ricie nową Rihannę. W 2009 r. 19-latka podpisała kontrakt z jego wytwórnią Roc Nation. Trzy lata później ukazał się jej pierwszy międzynarodowy singiel – „R.I.P.”, a zaraz potem debiutancki album zatytułowany zwyczajnie „Ora”. Od tego czasu Rita pracowała wyłącznie z najlepszymi. Jej przeboje, takie jak „Anywhere”, „Black Widow” czy „I Will Never Let You Down”, produkowali Drake, Diplo i will.i.am. W 2018 r. wydała drugą płytę – „Phoenix”.

Rodzice nazwali córkę na część Rity Hayworth, rudowłosej uwodzicielki złotej ery Hollywood. Nic dziwnego, że Ora trafiła też na duży ekran. W trylogii „50 twarzy Greya” zagrała siostrę tytułowego bohatera, Mię. Nagrała też z Liamem Paynem piosenkę „For You” na ścieżkę dźwiękową „Nowego oblicza Greya”. Pokochała Orę także telewizja. Gwiazda zasiadała już w jury trzech najbardziej prestiżowych programów muzycznych w Wielkiej Brytanii – „X Factor”, „Voice” i „Masked Singer”.

Ora od początku budowała też bazę fanów w mediach społecznościowych. – To pozwala nam utrzymać kontrolę nad naszym wizerunkiem – mówiła w wywiadzie dla „GQ”. Na Instagramie, gdzie obserwuje ją już ponad 16 mln fanów, chętnie dzieli się nie tylko nową muzyką (właśnie wydała pierwszy singiel z trzeciej płyty, „How To Be Lonely”), lecz także zachęca do działalności społecznej. Żeby wesprzeć Światową Organizację Zdrowia podczas walki z koronawirusem, stworzyła kolekcję T-shirtów z napisem „Stop The Spread. Play Your Part”. Od ubiegłego roku jest także ambasadorką UNICEF-u.

Wśród tych licznych zajęć zawsze znajduje czas dla siebie. Jedną z jej pasji jest oczywiście moda. – Nigdy nie żałowałam żadnego eksperymentu. Kocham bawić się modą – powiedziała w rozmowie z magazynem „W”. Tę niczym nieskrępowaną radość widać w kolekcji dla DEICHMANN.

Anna Konieczyńska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę