Znaleziono 0 artykułów
07.03.2021

Technologia zmienia modę

Fot. Getty Images

Rzeczywistość rozszerzona, sztuczna inteligencja i w pełni zautomatyzowane butiki – nowoczesne technologie zmieniają sposób, w jaki projektujemy, produkujemy i kupujemy ubrania.

Sztuczna inteligencja walczy z nadprodukcją

Według Agencji Ochrony Środowiska rocznie na wysypiska trafia ok. 12,8 mln ton odzieży. Globalna produkcja tekstyliów emituje rocznie 1,2 mld ton gazów cieplarnianych – więcej niż międzynarodowe loty i żegluga morska razem wzięte.

Sztuczna inteligencja może być wybawieniem dla branży mody, jako że zapobiega nadprodukcji. We wspólnym projekcie Google’a i Zalando z 2016 r. zaprogramowano algorytm, by rozumiał kolory, faktury, preferencje stylów i korzystał z parametrów estetycznych pochodzących z raportu Google’a, a także danych projektowych i trendów wyszczególnionych przez Zalando. Podobnie chce już niedługo działać Amazon, wykorzystując maszyny do oceny, czy dany projekt jest stylowy. Obrazy będą później przesyłane do Amazon Lab126 w Kalifornii, gdzie sztuczna inteligencja stworzy podobne projekty.

Tommy Hilfiger w 2018 r. we współpracy z IBM i Fashion Institute of Technology stworzył projekt „Reimagine Retail”, w którym to właśnie sztuczna inteligencja podpowiada projektantom, jakie produkty się sprzedają, czego oczekują klienci i co jest modne. Na rynku już działają marki, których projektantami są roboty. W ich czołówce jest Stitch Fix, gdzie kolekcje tworzone są przez algorytmy. Firma przynosi zyski dzięki gigantycznej bazie danych. – Takie marki nie istniały wcześniej, bo nie było niezbędnych danych. My do takich informacji mamy dostęp – mówi Eric Colson, dyrektor ds. algorytmów w Stitch Fix.

Sztuczna inteligencja pozwala optymalizować proces produkcji i ułatwia personalizację projektu. Użytek robią z tego takie marki, jak CLO, które wykorzystują roboty, ale i projektowanie 3D, by tworzyć produkt dostosowany do konkretnego klienta. Jak to działa? Załóżmy, że mamy w planach wyjście na przyjęcie. Na stronie marki wpisujemy, czego szukamy i jakie mamy wymiary, a system pokazuje nam propozycje. Po decyzji platforma drukowania 3D zaczyna produkować wybraną przez nas kreację.

Roboty za swoje projekty zdobywają nawet nagrody, co potwierdza chiński konkurs International Fashion Design Innovation z 2019 r., w którym drugie miejsce i nagrodę People’s Choice zdobyła sztuczna inteligencja DeepVogue.

Rzeczywistość rozszerzona ułatwia przymiarki

Dzięki technologii AR już teraz możemy przymierzać okulary Ray-Ban czy buty Gucci. A to dopiero początek. Rebecca Minkoff razem z firmą Obsess stworzyła wyjątkowo generowany komputerowo sklep, w którym za pomocą zestawu słuchawkowego można przemierzać butikowe półki i zapłacić za zakupy przy kasie. Podobny pop-up store zaprezentował Tommy Hilfiger przy okazji premiery kolekcji zaprojektowanej we współpracy z Zendayą.

Skanowanie 3D i rozszerzona rzeczywistość pomoże także w przymiarkach. W Topshopie zamontowano lustra, dzięki którym można sprawdzić, jak wyglądamy w danej kreacji bez przymusu fizycznego przebierania się. W Uniqlo klienci mogą zobaczyć, jak wygląda odzież w innych wersjach kolorystycznych. O krok dalej znów chce pójść Amazon – opatentowany w 2018 r. Amazon Mirror dzięki nakładanym tłom pozwala sprawdzić, jak stylizacja zaprezentuje się na plaży, w mieście czy na czerwonym dywanie.

Tkanina dostosowuje się do nastroju

Levi’s we współpracy z Google’em stworzył dżinsową kurtkę, która potrafi rozpoznawać gesty, a w efekcie zatrzymać odtwarzaną na smartfonie piosenkę albo odrzucić połączenie. Start-upy, takie jak Modern Meadow, opracowują wyhodowaną laboratoryjne skórę, podczas gdy Google Jacquard Threads za pomocą technologii Ebb (opracowanej we współpracy z badaczami z UC Berkeley) umożliwia tkaninie zmianę koloru. Zapowiadają, że pewnego dnia będzie dostosowywać się do nastroju czy otoczenia. Nie mówiąc już o spodniach do jogi Wearable X, które wibrują, gdy ćwiczący źle wykonuje pozycję, inteligentnych skarpetkach Owlet monitorujących poziom tlenu i tętno niemowląt czy koszulach kontrolujących tętno, oddech i ruch ciała od Hexoskin.

Etykiety udzielają informacji

Coraz więcej zleceń mają modelki CGI, czyli te stworzone komputerowo. Pochodząca z Japonii Imma pozuje w kampaniach reklamowych i sesjach zdjęciowych, a na Instagramie śledzi ją już ponad 330 tys. osób. Z kolei Daisy Paige została pierwszą stworzoną komputerowo modelką, która podpisała umowę z prestiżową międzynarodową agencją Lipps LA.

Naturalnie zmienia się też podejście do produkcji. Rewolucję ma przynieść drukowanie 3D, dzięki czemu marki będą mogły tworzyć produkty na żądanie z ograniczeniem odpadów ubocznych do 35 proc. Marka Ministry of Supply już teraz ma w sklepach drukarkę, która może wyprodukować uszytą ze spersonalizowanej dzianiny marynarkę w 90 minut. Adidas we współpracy z firmą Carbon produkuje drukowane 3D podeszwy do sneakersów Futurecraft.

Jeśli mowa o zrównoważonym rozwoju i transparentności w łańcuchu produkcji, przyszłością jest wykorzystująca fale radiowe technologia RFID (Radio-Frequency Identification). Tanie, niewymagające baterii rozwiązanie bazuje na nakładaniu na produkty etykiety, dzięki czemu łatwiej je w cyfrowy sposób katalogować. W przeciwieństwie do kodów kreskowych, etykiety RFID można odczytać z odległości do kilkudziesięciu centymetrów lub kilku metrów od anteny czytnika. A co ciekawe, są wielofunkcyjne. Można w nich zapisać łańcuch produkcyjny, ale też (z czego korzystają zwłaszcza marki luksusowe) mogą posłużyć do walki z podróbkami. Włoska marka Moncler wykorzystuje chipy RFID, które po zeskanowaniu pokazują, czy dany produkt jest autentyczny. Podobnie działają Salvatore Ferragamo i Benetton, z kolei Burberry stosuje takie etykiety, by ukryć w nich interesujące dla klienta informacje – skrywa sugestie dotyczące tego, jak można nosić, stylizować zakupiony projekt.

Automaty sprzedają ubrania

Do niedawna zautomatyzowane rozwiązania dotyczyły sklepów spożywczych, powoli są już wprowadzane także do innych branż. W hotelu Mondrian w South Beach, w działającym 24 godziny na dobę automacie, możemy kupić markowe okulary przeciwsłoneczne, ubrania od Jeana-Paula Gaultiera, a nawet kluczyki do Bentleya za 90 tys. dolarów.

Nowoczesne technologie z jednej strony pomagają wprowadzić zrównoważone rozwiązania, z drugiej, mogą jednak ograniczyć kreatywność. Co jeśli digitalizacja doprowadzi do tego, że wielkie domy mody z trendsetterów staną się tylko tłumaczami gustów klientów?

Fot. materiały prasowe

 

Kara Becker
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę