Znaleziono 0 artykułów
22.05.2019

Nowy film Tarantino podbija Cannes

Brad Pitt i Leonardo DiCaprio (Fot. Samir Hussein/WireImage, Getty Images)

Film, nad którym Quentin Tarantino pracował podobno przez pięć lat, miał swoją premierę podczas 72. Festiwalu Filmowego w Cannes. „Once Upon a Time in Hollywood” zachwyciło canneńską publiczność na tyle, że nagrodziła jego twórców sześciominutową owacją na stojąco.

„Kocham Cię!” – krzyczał po pokazie dzieła Tarantino do swojej żony. „Vive le cinéma!” – wołał do publiczności reżyser, który na swój dziewiąty film kazał czekać fanom niemal cztery lata (jego ostatnim dziełem była „Nienawistna ósemka”, która swoją światową premierę miała w grudniu 2015). Tarantino ma ogromne szansę na to, by powtórzyć sukces sprzed 25 lat, gdy podbił festiwal w Cannes filmem „Pulp Fiction”. Jeśli bowiem długość owacji miałaby wpływ na decyzję canneńskiego jury, reżyser już teraz byłby faworytem do otrzymania tegorocznej Złotej Palmy.

Margot Robbie i Quentin Tarantino (Fot. Julie Edwards/Avalon.Red, East News)
Brad Pitt i Leonardo DiCaprio (fot. East News)

Twórcy i producenci „Once Upon a Time in Hollywood” są bardzo oszczędni w podawaniu wszelkich szczegółów dotyczących fabuły filmu. Do tego stopnia, że – jak podaje portal Variety – dyrektor festiwalu Thierry Frémaux kategorycznie zabronił dziennikarzom biorącym udział we wczorajszym pokazie zdradzania w swoich recenzjach zbyt wielu detali. Oprócz tego, że akcja filmu będzie rozgrywać się w Los Angeles lat 60. i oscylować będzie głównie wokół perypetii nieco przebrzmiałego gwiazdora westernów (Leonardo DiCaprio) i jego dublera (Brad Pitt) wiadomo tylko tyle, że losy tych fikcyjnych bohaterów przetną się kilkakrotnie z żyjącymi lub historycznymi postaciami amerykańskiej popkultury: Sharon Tate (Margot Robbie), Charlesem Mansonem (Damon Herriman), Stevem McQueenem (Damian Lewis) i Romanem Polańskim. Wbrew wcześniejszym doniesieniom, w „Once Upon a Time…” zobaczymy Rafała Zawieruchę, który pojawia się także w nowym, dłuższym zwiastunie filmu Tarantino.

Pete Hammond z portalu Deadline nazywa „Once Upon a Time…” „wspaniałą odą do Los Angeles z lat 60.”, a fabułę określa mianem porywającej, zabawnej i szalenie satysfakcjonującej. Chwali także odtwórców głównych ról: Leonarda DiCaprio i Brada Pitta. O tym drugim mówi, że chyba dawno nie był w tak dobrej aktorskiej formie.

Michalina Murawska
Proszę czekać..
Zamknij
Vogue Polska
Drogi Czytelniku,

Żeby móc dalej dostarczać Ci materiały redakcyjne wysokiej jakości i zgodne z Twoimi zainteresowaniami, potrzebujemy zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Jednocześnie zapewniamy, że dbamy o Twoją prywatność i bezpieczeństwo, nie zwiększając w żaden sposób naszych uprawnień. W każdej chwili możesz wycofać swoją zgodę.

Pliki cookie

Strona vogue.pl korzysta z plików tzw. cookie, w celu dostosowania jej funkcjonalności do potrzeb użytkowników. Szczegółowe informacje w zakresie polityki prywatności i zasad wykorzystania plików cookies dostępne są TUTAJ.

Wyrażam zgodę